KAZIMIERZ SKÓREWICZ
(Wiadomości Służby Geogr. 5,  listopad 1938)

UKRAINA W KARTOGRAFII

I. Wstęp.

      Rozwój kartografii polskiej, wykazującej duże postępy za czasów dawnej Rzeczypospolitej, zahamowany został w okresie porozbiorowym. Po Wielkiej Wojnie, kartografia nasza zdołała rozwinąć skrzydła i osiągnąć poziom godny wysokiej kultury narodu polskiego. Nie zdołaliśmy jeszcze poprzez stuletnią przerwę dopędzić innych w wydawnictwie map historycznych i nie możemy wykazać się takimi wydawnictwami kartograficznymi, z odpowiednimi komentarzami i objaśnieniami, jakie posiadają Szwecja, Anglia lub nawet Rosja.
      Szczególnie silnie daje się odczuć brak popularnego, taniego, groszowego wprost wydawnictwa historii Polski z odpowiednimi mapami historycznymi. Stan ten zaważył na szali uświadomienia szerokich warstw społeczeństwa w dziedzinie najbardziej podstawowych pojęć z historiografii Polski. Przyjmuje się w publicystyce i języku potocznym tendencyjna nomenklatura na oznaczenie poszczególnych miast i wsi, zmienia się polskie historyczne nazwy ziem i całych połaci kraju, i rozpowszechnia się nowe nazwy bezkarnie ze szkodą dla interesów państwa i nauki.
      Jednocześnie za granicą — nie tylko w Niemczech ale również we Francji i w Anglii — wydaje się mapy o wyraźnym posmaku propagandy politycznej, które, mając pozór prawdy jako wydawnictwa pod formą naukową, sączą w rzeszach czytelników tendencje, wynikające z fałszywie ujętych podstaw i pojęć. Niektóre wydawnictwa zagraniczne zawierają mapy wręcz fałszywe. Wydawnictwa takie nie tylko wykoślawiają prawdę historyczną, ale podważają zaufanie do rzetelnych map, siejąc fałsz i wprowadzając w błąd czytelników. Rozpiętość podobnych wydawnictw jest ogromna, zaczynając od prac obszernych aż do broszur. Wskażmy na kilka przykładów takich wydawnictw.

      Doskonale pod względem technicznym wydawany przed wojną w Kijowie zbiór historycznych map Rosji pod redakcją Kordta, z nieścisłymi komentarzami na polską niekorzyść, wychodzi w dalszym ciągu pod tą samą redakcją jako zbiór map "Ukrainy". We Lwowie "Ukraińska Tania Biblioteka" sprzedaje za grosze broszurę Al. Barwińskiego: "Krótka historia ukraińskiego narodu"; do broszurki dołączono mapę, na której oznaczono granicę zasięgu ludności ukraińskiej od średniego biegu Wisły po dońskie stepy. W chwili obecnej poza prasą irredenty jak np. "Ukrainischer Pressedienst" powstało w Berlinie "Gesellschaft der Freude des Ukrainischen Wissenschaftlichen Institutes", które wydaje we wspaniałej formie i rozsyła do wszystkich krajów mapy "Die ersten Karten der Ukraine", (np. Tabl. 8. Berlin 1935), z odpowiednimi tendencyjnymi komentarzami, i to jako materiał "naukowy". Nic więc dziwnego, że jedno z angielskich pism, bardzo rozpowszechnione i popularne w społeczeństwie angielskim, zamieściło mapę większej części Polski jaką mapę Ukrainy zaopatrując ją złośliwym objaśnieniem; być może iż wydawcy zrobili to nawet w dobrej wierze. Ostatnio również znakomita francuska "L'Illustration" podaje mapę Niemiec i obok mapę Polski jako dwóch zaborczych krajów: Niemcy zabrali Austrię i Sudety, Polska... "Ukrainę" i Zaolzie.
      Obecnie dość często spotyka się w pismach, nie tylko zresztą zagranicznych, określenie "Zachodnia Ukraina" nawet bez cudzysłowu, gdy się mówi o ziemiach położonych w granicach Polski. Poza tym prawie zawsze pisze się "Ukraina Sowiecka", tak, jak gdyby istniała jeszcze inna Ukraina, nie sowiecka. Prasę ruską, w obrębie granic Polski nazywają w ryczałt ukraińską itd. Czyż nie robi to dziwnego wrażenia, że polską nomenklaturę własną, zmienia się na cudzą i to na tendencyjną i nieprawdziwą.
      Przegląd historycznych map, uczyniony nawet w dużym skrócie, rysuje nam Polskę tak jasno i zgodnie z historycznym kształtowaniem się i rozwojem państwowości naszej, że rzeczywiście potrzeba złej woli lub nieuctwa by zmieniać nomenklaturę ziem Polski.

 

II. Tło historyczne.

      Nawała mongolsko-tatarska XIII w" która dosięgła nawet ziem śląskich nie pozostawiła na Rusi, zwłaszcza na obszarach nad Bohem i Dniestrem, żadnych cech osiadłego życia. Ogromne przestrzenie puszcz i stepów pozostawały nie zamieszkałe. Po mongolsko-tatarskim pogromie Ruś nie miała siły ku dźwignięciu się, Księstwo Litewskie w pewnym stopniu zabezpieczyło północno-wschodnią część ziem ruskich, lecz nie było w stanie zaludnić, urządzić i podnieść ku cywilizacji dalszych połaci tego kraju. Sąsiedztwo tatarskich hord nie ułatwiało powstawania osiedli na tych obszarach. Po odbudowie i zaludnieniu ziemi Czerwieńskiej historyczne zadanie podźwignięcia rozgromionego chrześcijaństwa stało się misją Polski i ta jej czynność była obowiązkiem moralnym.
      Zaludnienie i zagospodarowanie Wołynia i Podola zostało dokonane w XV i XVI wieku. Już w aktach lustracji 1569 r. stwierdzono, że na Podolu osiedliło się dużo szlachty i włościan, przybyłych tam z ziem piastowskich z ziemią Czerwieńską włącznie, a w szczególności z ludnego Mazowsza, Sandomierszczyzny i ziemi Czerwieńskiej
1). Na wiek XVII pozostały do zagospodarowania ziemie zwane ukrainnymi, Naddnieprze i Dzikie Pola.
      Ta żyzna kraina, leżąca na pograniczu dwóch światów — rolniczego i koczowniczego, dwóch ras — Aryjczyków-Słowian i Mongoło-Turańców, dwóch kultur — azjatyckiej i europejskiej, islamu i chrześcijaństwa, nadawała pracy polskiej zadanie epokowe. Szła tedy Polska z pługiem i mieczem obronnym w ręku, by zapewnić bezpieczeństwo plonom i siewcom.
      Starostowie wyznaczeni począwszy od XVI wieku musieli na tym "pograniczu pogańskim", wymagającym czujności i waleczności, przygotować się do skutecznego odparcia napadów. Powstają więc warownie, wały, zamczyska i "miasteczka starościńskie umocnione od inkursji pogańskiej". Dla tworzenia załóg, jak i dla podniesienia kultury na rozległych ukrainnych przestrzeniach, starostowie musieli ściągać ludzi.
      Obfitość ziemi i ogłoszona "słoboda" od obowiązków daniny i pracy na dłuższy przeciąg czasu, bo 20 do 30, a czasem i 40 lat, ściągała ludność z dalekich ziem, nawet z nad Wilii, a najwięcej z nad Wisły, gdzie już rolnictwo stało na wysokim poziomie. Zaludniały się najprzód okolice warownych grodów, mające lepsze warunki bezpieczeństwa. Szlachtę nęciła zarówno żyzna gleba, jak harce z Tatarami, więc domagała się ziemi lub urzędów, znalazła się i dzielna ludność polskiego mieszczaństwa z prastarych dzielnic Rzeczypospolitej, ale też i przeróżnego rodzaju banici, którym obiecano darowanie kary za popełnione gdzie indziej przestępstwa, tu ściągali. Celem zwiększenia napływu osadników wydano nawet broszurę pt. "O nowych osadach i słobodach ukrainnych zdanie i rozsądek".
      Niebezpieczeństwo tatarskie nie odstraszało osiedleńców, a napływ był tak znaczny, że ziemie środkowej Polski miejscami pustoszały, co wywołało reakcję w formie wydania prawa nakładającego kary za samowolne opuszczenie swych siedzib. Pomimo kilku "konstytucji" Sejmowych, stanowiących o surowych karach na "każdego przywabiacza na ziemie ukrainne", wychodźstwo nie ustawało, niekiedy w ciągu roku powstawało kilka wsi w pobliżu miasteczka obronnego. Nawet śmielsze napady Tatarów w pierwszej połowie XVII wieku nie osłabiły fali osadnictwa, pochłaniając z wewnętrznych województw nowe zastępy. Nic dziwnego, że ówczesny pisarz węgierski Grondzky, z Polską obeznany, notował: "Tłumnem wychodźstwem na słobody, ludne przedtem sioła i miasteczka środkowych części Królestwa bardzo opustoszały, a puste ziemie ukraińskie zapełniły się".
      Obowiązek stawania do obrony swych ziem wynikał z natury rzeczy, bo wynikał z warunków życia ukrainnego, narażonego na niebezpieczeństwo najazdów. Sposobności do "kształcenia się w wojennym rzemiośle" także nie brakło: od r. 1547 do 1618 było 30 większych najazdów ord tatarskich, a mniejszych — czasami 4—5 w jednym roku. Niekiedy zaskoczona ludność szła w jassyr, lecz znowu napływała fala nowa; ale też i siły obrończe wykształciły się, rozwinął się duch wojowniczy, ponieważ starostowie zamków królewskich ukrainnych "z obowiązku i serca rycerskiego, nabytkiem wielu pokoleń, kierowali. Bitność rycersko-junacka zagony tatarskie powstrzymywała a nim głębiej tym sprawniej" jak wynika z ówczesnych zapisek lustracyjnych.
      Od XVII w. w każdym mieście starościńskim formowano milicję nieregularną — kozaków. Do czasów kr. Stefana Batorego kozacy, jako odrębna ludność, nie istnieli, nazwa ta wskazywała tylko na rodzaj życia; na Zaporożu każdy, kto był tam przyjęty, nazywał się kozakiem; pod koniec XVI wieku, burzliwa szlachta zasilała zastępy kozackie Zaporoża. Poczynanie wielkiego umysłu Batorego, idące w kierunku uregulowania sprawy kozaczyzny i jej ścisłego zorganizowania przerwała śmierć. Jedynie w wąskich ramach kształtowali starostowie swoich kozaków "regularnych" po miastach, budząc w nich poczucie obowiązku.
      Kozak ukrainny miał rodzinę, nawet osadę z ziemią mu przydzieloną (czasowy pobyt jego na Niżu zaporoskim liczono jako przestępstwo). Natomiast kozak zaporoski nie miał życia rodzinnego. Gromady zuchwalców, odbiegłych od praw, tłum Rusinów, Polaków, Wołochów, Serbów — nie uznawał religii. Dopiero, gdy zaczęli przenikać tam Rusini prawosławni, a z nimi duchowni, którzy nawet do "Rady" zaporoskiej weszli — obrządek grecki i język ruski stopniowo rozpowszechniły się na Zaporożu. Ta nie okiełzana rzesza zarówno robiła wypady na tatarski Krym, jak również wzniecała "Ukrainną swawolę", uważając zdobycz wojenną za jedyny środek do życia. "Cała ludność polsko-ruska Ukrainy" pisze P. A. Kulisz, ruski historyk, "zmagała się ze społecznością kozaków".
      Tymczasem pod opieką Polski kultura zachodnia na całym południowo-wschodnim kraju zaszczepiła się i poczęła rozwijać się. W województwach na Wołyniu i na Podolu, na Ukrainie, budowano kościoły i cerkwie, monastyry i klasztory, przywileje królewskie nadawały im ziemie, zakładano szkoły "łacińskie" i "dyzunickie", a w Kijowie założono akademię. Złoty wiek polskiej nauki, literatury i sztuki rozpościerał tu światło postępu. Nic dziwnego, że polski język stawał się tu powszechnym.
      Było już jednak za późno wstrzymać rozwój wypadków, a i starostowie tak "wykołysali" żywioły, że z czasem razem z niżowcami zaporoskimi stanęły obok wrogiej potęgi tatarskiej, żeby zniszczyć długoletni wysiłek i dorobek w cywilizacji ziemi ukrainnej, a potem rzucić się razem z nią w ramiona Moskwy.

 

III. Mapy Polski w wieku XV, XVI i w połowie XVII wieku.

      Jeżeli pominiemy mapę Ptolomeusza, który oznaczył miejsce Sarmacji w północno-środkowej Europie, trzeba stwierdzić, że Polska na mapach pojawia się dość późno.
      Kardynał Mikołaj z Kuzy przy zestawianiu swej mapy Europy około r. 1460 — jak objaśniają niektórzy, przy pomocy Długosza — wymienia następujące ziemie Polski: Sarmatia, Pomerania, Prussia, Cuiawia, Magn. Duc. Lituania, Polonia Magna, Polonia Intoto, Masovia Ducatus, Rubra Russia, Polonia minor, Podolia i na południu — Tartaria. Ziemie polskie już zajęte na zachodzie przez sąsiadów oznaczano jako "nova Marchia" lecz nazwy miast i osiedli w pewnej ilości pozostały jeszcze polskie. Na mapie nie znajdujemy żadnej wzmianki o Ukrainie.
      Między 1507 a 1526 r, Bernard Wapowski opracował dokładnie mapę zachodniej części Polski, zawierającą Wielkopolskę, Prusy Książęce, Małopolskę, Ruś Czerwoną i Mazowsze. Jakkolwiek mapa ta zaginęła
2) i pozostały jedynie fragmenty, niemniej jednak przed zaginięciem lub być może z zachowanych fragmentów korzystał przy opracowywaniu swej mapy Polski Wacław Gródecki (1557 r.), a szczególnie Gerard Mercator i jego następcy w wydawnictwach atlasu i map, które ukazały się w latach od 1554 r. do 1630 r. i które odegrały dużą rolę przy opracowywaniu późniejszych map Polski.
      O ile mapa zachodniej części Polski była przez Wapowskiego starannie opracowana, to jego mapa południowej oraz wschodniej części Polski zawiera bardzo dużo błędów, nawet w określeniu szerokości i długości geograficznej. Ponieważ następne mapy były zazwyczaj wykonywane na podstawie prac uprzednich z niewielkimi poprawkami, owe omyłki powtarzano dalej odnośnie wschodniej części Polski. Trzeba zaznaczyć, że mapa Wapowskiego — ani późniejsze jej przeróbki, nie znają zupełnie nazwy Ukrainy.
      W r. 1613 na skutek zarządzenia i sumptem księcia Krzysztofa Radziwiłła pojawiła się mapa, wykonana przez Tomasza Makowskiego, obejmująca Wielkie Księstwo Litewskie, Wołyń, część Podola i dużą część rzeki Dniepru. Odegrała ona podobną rolę w kartografii tej części Polski jak mapa Wapowskiego dla zachodniej Polski, bowiem stała się na długi czas podstawową mapą dla następnych pokoleń kartografów. Mapa ta nie uwzględniła południowo - wschodniej części ówczesnego Państwa Polskiego, położonej między Dniestrem i dolnym biegiem Dniepru tak, że ziemie te nadal pozostały bez dokładnej mapy; terenów tych nie uwzględniono również na później szych wydaniach mapy Radziwiłła z poprawkami wykonanymi przez Sarnickiego i Strubicza. Były to części województw kijowskiego i bracławskiego, ziemie ukrainne — jako położone u skrajnej rubieży Rzeczypospolitej, zwane tak, podobnie jak obecnie pograniczne województwa potocznie ziemią kresową zowią. Rozpływały się one w Dzikie Pola aż do granic z Moskwą i Morzem Czarnym, zasiedlane i zagospodarowywane były jednak przez Polskę i pozostawały pod jej wpływami politycznymi i kulturalnymi. Na tych przestrzeniach mapy Polski gdzie niegdzie pojawiał się jakiś napis, to Żółte Wody
3), to Szytomirz, zresztą zawsze z zachowaniem brzmienia polskiego i ówczesnej pisowni polskiej, tak jak napisy na mapach pozostałej części Polski. A nawet na mapach moskiewskich np. na mapie Hessalo Gerardo z r. 1613 pt. "Tabula Russiae" nazwy miast w granicach sąsiedniej Polski brzmią: Przejasław, Biała-cerkiew, Krzemieńczuk itd.
      Szczególnie zwracała na siebie uwagę część mapy między Bohem a Dnieprem, jako dalsza część Podola Dolnego, gdzie poza miastami pobrzeżnymi świeciła biała plama Dzikich Pól, zwana potocznie Ukrainą, tym bardziej bijąca w oczy, że omyłkowo mapa była w tym miejscu rozciągnięta przez uprzednich kartografów prawie na 2° szerokości. Na niektórych mapach moskiewskich tego okresu spotkać można nazwę Okraina
4) na oznaczenie pogranicznych niezaludnionych ziem nad Donem. Natomiast Kronika Ipatowska ("zapiski przechowywane w klasztorze Ipatowskim") nazwę Ukraina stosuje do środkowej części naddnieprza, opisując pod r. 1187 "żale" ludności miasta Przejasławia z powodu śmierci księcia Włodzimierza Hlebowicza. Pod r. 1189, jako określenie ziemi kresowej w stosunku do księstwa Halickiego, kronika Ipatowska nazywa kraj ten — ukrainnym. Po zniesieniu Rusi przez mongolskie i tatarskie najazdy nazwy tej nie spotykamy aż do czasu zasiedlenia i zagospodarowania przez Polskę opustoszałego kraju.
      Należy ponadto wziąć pod uwagę, że wszystkie mapy ówczesnych państw niezależnych, poza podziałem administracyjnym, zachowały poszczególne nazwy swych ziem i krajów, z których się składają. Tak na przykład Anglia składała się z krajów: Nortumbria, Cumberlandia, Ultoniae orientalis pars, Vallia itd. Jeżeli chodzi o Francję napis ten na mapach znajdziemy tylko w okolicach Paryża, inne ziemie francuskie nosiły nazwy: Normandia, Bretonia, Berry itd, Niemcy również składały się z szeregu krajów: Westfalia, Thuringia, Franconia orientalis, Bavaria itp. Podobnie na mapie Polski poza nazwami województw oznaczono nazwy poszczególnych ziem i części kraju: Livonia, ks. Litewskie, Polesie, ziemia Rzeczycka, ks. Mazowieckie, ks. Pomorskie, ks. Pruskie, Wołyń, Małopolska, Ruś Czerwona, Podole Górne, Podole Niskie, Pokucie.


IV. Mapa Le Vasseur'a de Beauplan.

      W ubiegłych stuleciach najważniejszą pobudką do sporządzenia dokładnych map były wojny albo lustracje. Dla tych to celów również król Zygmunt III około roku 1631 polecił architektowi wojennemu Le Vasseur'owi de Beauplan5) wykonanie ścisłej mapy południowo-wschodniej części ówczesnego Państwa Polskiego, obejmującej obszary aż do Morza Czarnego. Na tych ziemiach ukrainnych, po których do niedawna przewalały się gromady koczujące lub najazdy watah tatarskich, Państwo Polskie zakładało osady, których ludność tworzyła konglomerat elementu polsko-rusko-tatarsko-mołdawskiego. Le Vasseur de Beauplan określał ludność tamtejszą zbiorową nazwą: "ces peuplades", "ces peuples".
      Nazwami powstałych miast i osad zapełniał Le Vasseur de Beauplan białe przestrzenie mapy. Dokonywał zdjęcia Dniepru, Bohu oraz obszarów położonych dalej na zachód, aż do lewego brzegu Dniestru. Pracując przy budowie fortec na południu Polski w ciągu przeszło 16 lat z przerwą na wyjazd do Francji oraz z kilku dłużej trwającymi przerwami dla wyjazdów do budowanych przez siebie fortyfikacji, albo do wzięcia udziału w bitwach, Le Vasseur de Beauplan przeprowadził pomiary ogromnych połaci południowo-wschodnich ziem Polski i powiązał je z istniejącymi już pomiarami, wykonanymi uprzednio przez Makowskiego, a dotyczącymi pozostałego obszaru Państwa Polskiego.
      Dla należytego oświetlenia dalszego przeglądu naszych map, wypada zwrócić uwagę na niektóre szczegóły z prac współczesnych kartografów, którzy studiują mapy i działalność Le Vasseur'a de Beauplan.
      Członek Instytutu Geograficznego U.J.K. — R. Jacyk, przeprowadzając analizę prac kartograficznych Le Vasseur'a de Beauplan, ustalił na podstawie jego notatek, że wykonywał pomiary przy pomocy ówczesnych instrumentów: astrolabii, busoli, goniometra i zegarka, miasta wiązał miedzy sobą jadąc konno z przywiązanym do siodła odometrem. W ten sposób mógł on, pomimo pracy wciąż przerywanej, jak sam podkreśla "pracuję tylko dorywczo" ("n'y pouvant travailler que par occasion") — wykonać nie tylko bezpośrednio polecone mu zadanie sporządzenia planu ziem ukrainnych, lecz powiązać swą mapę z punktami sięgającymi od Lublina do Czerniowiec i od Połtawy do Morza Czarnego. Powiązanie nowych pomiarów z południową częścią mapy Makowskiego i z dawniejszą mapą Wapowskiego umożliwiło wykonanie nowej mapy całej Polski. Pomimo ujęcia tak dużej przestrzeni, Le Vasseur de Beauplan wykonał pomiary w dwóch kierunkach, co umożliwiło mu dość dokładne zakończenie pracy i naprawienie omyłek dawniejszych map.
      Dr Karol Buczek ustalił na podstawie dat i chronologii czynności Le Vasseur'a de Beauplan, że zrobił on najprzód zdjęcie części Dzikich Pól, zwanych popularnie Ukrainą, położonych między Bohem i Dnieprem, oraz pomiary Dniepru do morza, po czym wykonał pomiary zadnieprzańskiej części woj. kijowskiego. Na samym wreszcie końcu swych prac, wracając z południa Polski, po ukończeniu prac przy budowie fortecy Baru, zdążył jeszcze wykonać owo niezbędne związanie pomiarami map dotychczasowych ze swoją. Naglony przez króla Władysława IV do sporządzenia mapy niezbędnej dla celów wojennych, wykonywał ostatnie pomiary literalnie "nie zsiadając z konia". Tym się też tłumaczy, że na niektórych "specjalnych" planszach widzimy tylko linie dróg wiążące miasta, uzupełnione szczegółowymi zdjęciami jedynie tych grup osiedli, gdzie się zatrzymywał. Na wielkiej tzw. "specjalnej" mapie Le Vasseur'a de Beauplan, sporządzonej w 8 planszach, widać, że uzupełniał i korygował dawniejsze mapy swoimi pomiarami wzdłuż dróg i biegu rzek. Tak więc poprawiał mapę Bohu, Dniepru i niektórych dopływów tych rzek. Le Vasseur de Beauplan nie objął swymi pomiarami Wołynia, ograniczając się w tym względzie do wykorzystania mapy Makowskiego.
      Ani na żadnej z 8 plansz Le Vasseur'a de Beauplan, ani w dołączonym opisie ("Description de Contrees du Royaume de Pologne") początkowo nie ma w tytule terminu "Ukraina"
6) z powodów zupełnie zrozumiałych, ponieważ nazwa ta, jak widzieliśmy uprzednio, stosuje się tylko do części pracy autora, a mianowicie do obszaru między Bohem a Dnieprem. Dopiero na mapie wydanej w 1651 r., w miejscu między Bohem a Dnieprem, właśnie tam, gdzie na wcześniejszych mapach była biała przestrzeń poza napisem Podole, pojawia się napis "Ukraina", natomiast napis Dzikie Pola znajduje się dalej na wschód.
      Le Vasseur de Beauplan poza wykonaniem pomiarów robił notatki, z których po powrocie do Francji zestawił, jak wyżej wspomniano, opis południowo-wschodnich ziem Polski pod nazwą- "Description de contrees du Royaume de Pologne, contenues dcpuis les confins de la Moscovie jusqu'aux limitcs de la Transil-vanie" 1651. Rouen
7).
      Od czasu powołania do pracy Le Vesseur'a de Beauplan upłynęło sporo czasu. Umarli królowie Zygmunt III i Władysław IV, który przynaglał tego znakomitego architekta wojennego do wykończenia mapy tak niezbędnej wówczas dla celów wojennych. Wstąpił na tron król Jan Kazimierz, a zdjęcia Le Vasseur'a de Beauplan już zasłynęły jako mapa pod ogólną nazwą mapy Ukrainy. W dedykacji zwróconej do kr. Jana Kazimierza autor ofiaruje opis "tego wielkiego pogranicza, Ukrainy, położonego pomiędzy Moskwą a Siedmiogrodem". Jasno wskazuje o jakich ziemiach mówi pomimo ogólnego tytułu "Ukraina". Określając miejsce Ukrainy na obszarach między Bohem a Dnieprem Le Vasseur de Beauplan wyraźnie odróżnia i przeciwstawia ten kraj starym ziemiom polskim Świadczy o tym opis Ukrainy, w którym Le Vasseur de Beauplan podaje do wiadomości m. in., że Ukraina nie posiada na owym obszarze soli i zmuszona jest sprowadzać ten artykuł z Pokucia. Le Vasseur de Beauplan pisze: "Całą niedogodnością tego kraju ukrainnego jest brak soli i aby zaspokoić ten brak, sprowadza się ją z Pokucia, która to ziemia należy do Polaków". W dalszym ciągu Le Vasseur de Beauplan podaje, że Pokucie jest ziemią odległą o 80—100 mil
8). Opisując kraj wzdłuż Dniepru i mówiąc o zamkach tamtejszych zaznacza, że mogliby Polacy mieć tam dobre punkty oparcia przeciw Moskalom i kozakom (mowa o zaporożcach). Natomiast jest zbudowany akcją osadnictwa, którą Polska prowadziła, zwłaszcza przez kasztelana, później hetmana Koniecpolskiego, który w ciągu niewielu lat założył ponad 1000 wsi celem podniesienia i rozwoju nowych siedzib: "te ludy czynią wszystko dla dobra Twego Państwa, przesunęły dość daleko granice i przedsięwzięły wielki trud uprawy ziemi".
      Wspominając o ludności tamtejszej charakteryzuje ją tylko w ogólnych zarysach. Szlachta naddnieprzańska jest prawie bez wyjątku wyznania katolickiego, wieśniacy w woj. kijowskim przeważnie greckiego obrządku, niemniej jednak szlachta współżyje z miejscową ludnością wiejską, biorąc udział w uroczystościach wiejskich (jak pisze Le Vasseur de Beauplan: "tańczą razem, jedni z drugimi"). Większa część osiedli na Ukrainie i Podolu jest okolona lasami, gdzie znajdują się kryjówki ("cachette"), w których ludność się chowa w czasie najazdów tatarskich. Le Vasseur de Beauplan nie dzieli ludności według narodowości mówiąc o niej jako o różnorodnej: "te narody" (ces peuplades, ces peuples). Odróżnia tylko kozaków zaporoskich od regularnych, przy czym podkreśla ich męstwo, a jednocześnie odmawia im wytrzymałości.
      Le Vasseur de Beauplan dokumentuje m. in., że Polska zakładała tu osiedla, dlatego też nomenklatura miejscowości na Ukrainie, jak i w przyległych województwach oparta jest o nazwy polskie, w brzmieniu i z zachowaniem ówczesnej pisowni polskiej. Trafiają się wprawdzie nazwy o pochodzeniu ruskim, tatarskim lub mołdawskim, co znajduje wytłumaczenie w tym, że ludność tam osiedlona składała się z różnych elementów; nie mniej jednak zawsze zasadnicza pisownia nazw jest wyłącznie polska.
      Nie ulega wątpliwości, że autor mapy kierował się jedynie brzmieniem używanym wówczas powszechnie i że dalekim był od jakichkolwiek tendencji. Wskazuje na to m. in. okoliczność, że zachowywał również nazwy o brzmieniu ruskim, tatarskim lub mołdawskim. Tak więc znajdujemy u Le Vasseur'a de Beauplan następujące nazwy rzek i osad: Onczyce, Studzienka, Bystrzyca, rzeka Pszczół, Nowy Potok, Angulat Wielki itd.; miejscowości, np. Czarny Szlak, Loszczycki Bór, Chłodna Dolina, Czarny Las, Drzypole itd.; osady i miasta: Czehrin-Dąbrowa, Trocice, Grudek, Orłówka, Turkanówka, Studzienica, Ostrze, Szarygród, Przyłuka, Bialle Grudki, Jabłonów, Odzicowiec, Ostrożek, Kuczemnice, Tomaspol, Kormargród, Perkowce, Dobrepole, Nietrzeba, Targowice, Piaski, Jamny, Zawadówka, Spicinca i in.
      Tu należy przytoczyć dwa znamienne głosy w tej sprawie. R. Jacyk zwraca uwagę, że dawna nomenklatura polska jest stopniowo zmieniana, nawet w czasach współczesnych. U Le Vasseur'a de Beauplan i w przeróbkach jego map napotykamy szereg nazw rdzennie polskich, które zostały zmienione w późniejszych, porozbiorowych lub współczesnych zagranicznych wydawnictwach kartograficznych. Tak np. zmieniono:

Krzemieńczuk na Kremenczuk
Złotonosza na Zołotonosza
Przewłoczna na Perewołoczna i in.

      Na zmianę pisowni nazw zwrócił już uprzednio uwagę, co trzeba z uznaniem podkreślić, Kordt, mówiąc o zmianach, jakie następują przy przedrukach map. Przytacza on np. zmianę nazw:

Krzemieńczuk na Cremenczik
Prozory na Prohory
Rozetki na Rzezetky i in.

      Lecz najlepiej potwierdzają tożsamość nazw lustracje z początku XVII w. Np. starostwo Ostrzeckie. "Słobody-Ostrzeckiego powiatu: Nowy Ostrzec, Nadanowszczyzna, Kaleta, Zawarzyszc(z)e, Semipułki, Rżawiec, Bobrowice (Stare i Nowe"). Woj. Bracławskie: "Jastrzębiec, possesorem Pan Adam Humnicki, Fiutki, possesorem J. W- P. Iwan Czernlikowski, sędzia bracławski, Kałużyńce, Pos. Pan Marcin Chrośliński itd." albo woj. Podolskie: "Markuszowce, Kusikowce, Torczyn, Przewłoka itd."


V. Atlas Getkanta.

      Jednocześnie z Le Vasseur'em de Beauplan zatrudniony był w polskiej służbie wojskowej inny uzdolniony architekt i geograf — Fryderyk Getkant, rodem z Niemiec. Początkowo wykonywał on prace fortyfikacyjno-budowlane na Pomorzu, następnie świetnie kierował przebudową Kudaku nad Dnieprem. W r. 1638 sporządził on atlas pt. "Topographia practica". W tym atlasie znajduje się mapa zatytułowana: "Tabula Geographica Ukraińska", Zawiera ona przestrzeń Dzikich Pól od Dniepru do Bohu i część woj. bracławskiego, aż po Dniestr. Nasi historiografowie dzisiejszej doby jeszcze ostatecznie nie ustalili czy mapa ta jest oryginalna, czy też jest kopią mapy Le Vasseur'a de Beauplan. Decyzja w tej sprawie napotyka na duże trudności: po pierwsze, atlas ten został wywieziony z Zamku kr. w Warszawie do Szwecji podczas wojny szwedzkiej i znajduje się obecnie w Sztokholmie, po drugie określenie daty atlasu r. 1638 nie odpowiada dacie 1639, którą sygnowana jest mapa Sztokholmska; wielu historiografów m. in. dr Buczek skłaniają się jednak ku temu, że mapa w atlasie Getkanta jest kopią pierwszej mapy Le Vasseur'a de Beauplan. O ile na mapie Francuza są nieznaczne omyłki w pisowni jak np. zamiast polskiego ni — francuskie gn, zamiast u — ou itp., to na mapie z Atlasu Getkanta popełniono dużo więcej błędów w pisowni.
      Ale w tej chwili dla nas są ważne tytuł i przestrzeń oznaczona na mapie oraz to, że nazwy osad są w pisowni i brzmieniu polskie zarówno na jednej, jak i na drugiej mapie.
      Jeżeli analiza mapy pt. "Tabula Geographica Ukraińska" zbliża ją do kopii z pracy Le Vasseur'a de Beauplan, zgadzałoby się to z datą 1639, odpowiadającą czasowi gdy po objeździe i po pomiarach Dniepru, wykonał autor swe zadanie.
      Uzupełnienie tej mapy nastąpiło później tj. po 1639 r. Kolejność pracy autora potwierdza także tytuł następnej, szerszej mapy, wykreślonej w 1646 r,: "Mapa Dzikich Pól, potocznie (vulgo) Ukrainy oraz przyległych prowincji". Niewątpliwie tym bardziej pociągała tego wytrawnego oficera architekta i kartografa praca w kierunku rozszerzenia zasięgu zdjęć, ponieważ wiązały one jego mapę z "Mapą Radziwiłła" a wreszcie umożliwiały wydanie nowej, pełnej mapy Polski. Nie jest rzeczą znaną, czy owe uzupełnienia wykonał Le Vasseur de Beauplan za zachętą Koniecpolskiego, a może i króla, jak objaśnia dr Buczek, czy też z własnej inicjatywy. Wiadomo tylko, że w tych latach dostał odznaczenie a może tylko obietnicę odznaczenia od króla, w każdym razie otrzymał przywilej w 1645 r. na wydanie mapy. Po śmierci króla Władysława IV oraz Koniecpolskiego starania La Vasseur'a de Beauplan o uzyskanie nagrody za jego pracę nie znalazły poparcia u Jana Kazimierza. Autor mapy południowo-wschodnich rubieży Państwa Polskiego wyjechał z Polski rozżalony, a w przedmowie do drugiego wydania mapy w ten sposób pisze o swym niepowodzeniu: "...ten wielki wojownik i mąż stanu, niezwyciężony Koniecpolski, uznając starania, trudy i długi czas, jaki strawiłem układając tę mapę, był łaskaw poinformować o tym zmarłego króla, tak, że król powziął postanowienia obdarzenia mnie znaczną nagrodą; ale wraz ze śmiercią króla poszły do grobu moje nadzieje".
      Być może, że i król był niemile poruszony słowami Le Vasseur'a de Beauplan przypisującego sobie decydujący udział w dziejach rozrostu i rozkwitu osiedli ukrainnych, jakkolwiek niewątpliwie pracowitego i zasłużonego architekta wojennego. To też tak wyczuwa Al. Jabłonowski tę sprawę: "Pomierca gruntów królewskich i hetmana Koniecpolskiego, znany francuski inżynier Beauplan, mógł mieć w części pozory prawdy za sobą, gdy się chełpił z prawdziwie gaskońską emfazją iż w ciągu lat kilkunastu sam on założył 50 osad wzmocnionych".

 

VI. Późniejsze mapy z okresu Polski Niepodległej.

      Mapa wykreślona w r. 1646 przez Le Vasseur'a de Beauplan została natychmiast rytowana w Polsce przez królewskiego rytownika Wilhelma Hondiusza, pod tytułem: Delineatio Gene-ralis Camporum Desertorum vulgo Ucraina Cum adjacentibus Provinciis. Bono publico erecta per Guilhelmum Le Vasseur de Beauplan S. R. M-tis Architectum Militarem et Capitaneum. Cum privilego S. R. M-tis Polonia et Svetja. Guilhelmus Hondius fecit. Gedani 1648, lecz pomimo szerokiego jej przeznaczenia została zabrana od rytownika, nawet z kliszą, dla celów wojennych. Tym się tłumaczy, że owej mapy nie dołączono do pierwszego opisu z podróży Le Vasseur'a de Beauplan, który w r. 1648 jeszcze z druku nie wyszedł; z braku tej mapy musiał Le Vasseur de Beauplan do wydania swego opisu zamówić w Rouen rytowanie drugiej mapy, datowanej r. 1650. Nosi ona w tytule: "mapa ukrainy, zawierająca kilka prowincji, które mieszczą się między granicami Moskwy i kresami Siedmiogrodu, sporządzona przez G. Le Vasseur'a pana de Beauplan, inżyniera i kapitana Artylerii Najjaśniejszego króla Polski. W Rouen u Jacka Caillouc w podwórzu pałacu". Na mapie tej słowo "ukraina" jest jeszcze pisane małą literą, jako synonim słowa "pogranicze". Mapa ta wydana została mniej wykwintnie, jak pierwsza mapa Hondiusza, lecz zawierała już pewne uzupełnienia oraz dopisek "avec privilege du S. R. M. de Pologne" i herb Polski.
      W tym samym roku 1650 wydana została w Polsce inna mapa z plansz Le Vasseur'a de Beauplan o tytule różniącym się od poprzedniego: "Delineatio specialis et accurata Ukrainae cum suis palatinatibus ac districtibus provincysque adlacentibus. Bono publico erecta per Guilhelmum le Vasseur de Beauplan S. R. M-tis Poloniae et Sveciae, architectum milit. et capitaneum. Veri vero incisa opera et studio Wilhelmi Hondy S, R. M. Poloniae et Sveciae, calcographi privilegiati. Gedani, anno Domini MCDL.". Wykonanie tych plansz przez Hondiusza, jak i pierwszej mapy, było nadzwyczaj precyzyjne. Dopiero po śmierci króla Władysława IV powrócono do pierwszego wydania mapy, która po uzupełnieniu objaśnieniem o przyczynie przerwania wydania, opuściła prasę w r. 1651. Objaśniająca notatka mówi, że opóźnienie wydania mapy nastąpiło z powodu potrzeby zużytkowania tej mapy dla celów wojennych. Odbitka pierwszej mapy wykonana w r. 1651 posiada jeszcze inne uzupełnienie natury nieco osobistej, co wiąże się z udziałem Le Vasseur'a de Beauplan w bitwie pod Beresteczkiem. Głosi ona o rozbiciu i zmuszeniu do ucieczki "300 000 Tatarów i zbuntowanych kozaków" przez króla Jana Kazimierza w dn. 30 czerwca 1651 r.
      Doskonałe ułożenie mapy, nawiązanie z uprzednimi mapami Polski i ich skorygowanie, precyzyjne wykonanie mapy — spowodowało coraz szersze posługiwanie się pracą Le Vasseur'a de Beauplan przy wydawaniu map zagranicznych. Dużą jednak część przedruków wykonano stosując mylne pojęcia, polegające na tym, że nazwa "Ukraina" wyraża zawartość wszystkich części plansz Le Vasseur'a de Beauplan. Zresztą nazwę "ziemie ukrainne" w sensie ziem położonych na rubieży, w skrócie "Ukraina", niewątpliwie w języku potocznym stosowano bardzo szeroko w Polsce, podobnie jak dziś posługują się nazwą "Kresy". Nic zresztą nie było nielogicznego w tym, że kraj, który obejmował części województwa kijowskiego i bracławskiego oraz Podola Dolnego, przez Polskę zagospodarowywany, nie mający dotychczas własnej nazwy, gdy tymczasem wszystkie inne części miały ją, nazwano Ukrainą. A jednak dowolne operowanie "potocznie" (vulgo) słowem Ukraina bez ścisłego oznaczenia granic spowodowało nieoczekiwane następstwa, które odbiją się echem w XX wieku na nomenklaturze Rusi Czerwonej, odwiecznie polskiej prowincji.
      Nasamprzód wydano szereg map "Ukrainy". Należą tu mapy: Denkerts'a w r. 1651 w Amsterdamie, sukcesorów Sansona w latach 1663, 1672 i 1675 we Francji, Rossiego we Włoszech w r. 1688, Jakuba Vaudrata między r. 1687 a 1697 w Norymberdze i wiele innych.
      W rezultacie przedstawionego wyżej pomieszania pojęć doszło do tego, że mapy oparte na szczegółowych zdjęciach Le Vasseur'a de Beauplan poza nielicznymi wyjątkami, nazywane są ogólną nazwą map Ukrainy, bez względu na ściślejsze określenie terenu nazwanego Ukrainą przez tegoż autora na mapie Polski, oznaczonego między Bohem a Dnieprem. Wskazują na to m. in. mapy sukcesorów Sansona z 1674 r., zawierające taki tytuł: "La Russie Noire ou Polonaise qui comprend les provinces de la Russie Noire, de Volhynie et de Podolie divisees leurs Palatinats, vulgairement connus sous le nom d'Ukraine ou Pays de Cosaques".
      Powoli wytwarza się zupełna dezorientacja kartografii. Spotkać można nawet takie tytuły map: "Basse Volhynie ou Pa-latinat de Kiow tire entierement de la grandę Ukrainę de sieurle Vasseur de Beauplan"; widocznym jest, że tu przepuszczono słowo "carte" i tytuł miał brzmieć: "de la grandę carte d'Ukraine". Stwierdza to zresztą mapa drugiej części Wołynia na następnym arkuszu tegoż atlasu Sansonów, która posiada napis: "Haute Volhynie ou palatinat de Lucuck, tire de la grandę carte d'Ucraine de Sr. V. de Beauplan".
      Na mapie Le Vasseur'a de Beauplan opierał się również Wilhelm de 1'Isle przy układaniu swego atlasu Europy. Uczony ten geograf sporządził jeszcze w początku XVIII wieku syntetyczną mapę Polski, wydaną w 1734 r. pod tytułem: "La Pologne dressee sur ce qu'en ont donnę Starovolsk, Beauplan, Hartnoch et autres, rectifiee par les observations d'Havelius etc. Par Guillaume de 1'Isle de 1'Academie Royale des Sciences et premier Geographe de Roy. A Amsterdam chez Pierre Schenk". Na tej mapie znajdujemy podział administracyjny na województwa. Nazwa "Ukrainę" użyta została dia oznaczenia obszaru od górnego Bohu poza Dniepr do dawnej granicy moskiewskiej; na południe od tej linii obszar oznaczono nazwą "Dzikie Pole" (Cam-pagne deserts). Podobne mapy, sprawdzone przez ówczesne autorytety naukowe, wydały Anglia "Poland correćted from the observations communi coted to the Royal Society at London and the Royal Academy at Paris, J° Senex" i Italia "Stati delia corona di Polonia Divisa nelle sue Principali Provincie e palati-nati. Do Gugliehmo Sansone Geografo del Re Christ. 1688". Wszystkie trzy mapy wzorowane były na pierwszej, klasycznej mapie Polski Le Vasseur'a de Beauplan; jedynie odległość uprzednio wadliwie obliczona między morzami Bałtyckim a Czarnym została już na tych mapach poprawiona.
      W innym kierunku poszła kartografia ówczesnej Rosji.
      Na mapie Rosji z 1699 r., sporządzonej przez Megdena i Brussa na rozkaz cara Piotra Wielkiego, wydanej w Amsterdamie, napis "Pars Russiae Minoris" jest umieszczony nie na wschód, a na zachód od Dniepru w granicach dawnego Państwa Polskiego. Obszary na wschód od górnego biegu Dniepru, oznaczane zawsze nazwą "Russia Alba", zostały na tej mapie przemianowane na "P.ars Russiae Maximae"; na południowej części ziem naddnieprzańskich opuszczono napis "Ukraina".
      W 1708 r., również w Amsterdamie pod wpływem tej mapy i bawiącego wówczas w Amsterdamie cara Piotra I, wydano mapę Polski, mocno zmienioną przez Karola Allarda pod nazwą: "Regni Poloniae Magni Ducatus Lituaniae", gdzie napisy "Czerwona Rossia" zamiast "Czerwona Ruś" zajmują cały południowy i środkowy wschód mapy Polski, wyrzucając napis Polesie. Car kazał przetłumaczyć nazwy na język rosyjski, po czym mapa ta została wydana w Moskwie. Jest to pierwsza mapa Polski wydana po rosyjsku i traktowana odpowiednio do zaborczych już wówczas zamiarów Rosji, powziętych przez ambitnego cara.
      Wydawcy, działający z polecenia cara Piotra I, zapoczątkowali erę polityczno-propagandowego kierunku w kartografii. Niektórzy z nich nie zdawali sobie, być może, sprawy, że w ten sposób służą przeciw polskiej propagandzie i przeciw rzeczywistości. Czynniki moskiewskie natomiast inspirowały wydawnictwo map z fałszywą terminologią i posługiwały się takimi mapami świadomie, dążąc do oderwania od Polski jej terytoriów.
      Zarówno na mapach Moskwy, caratu moskiewskiego, jak i następnie na mapach Rosji, nazwy "Ukraina" nie zamieszczano w granicach map rosyjskich. Napis "Ukraina" dla oznaczenia właściwych ziem ukraińskich na żadnych rosyjskich mapach nie jawi się już nigdy
9).
      W końcu XVII wieku i w początkach XVIII w. pojawiło się sporo atlasów, w których chętnie zamieszczano kompilacje lub przedruki nowych map, jako osobliwości. Tak zjawiła się np. mapa Ross'iego pod nazwą "Tartaria d'Europa" (1684 r.) z Ukrainą jako ..."una abitata de Cosacchi", albo w pierwszej połowie XVII w. mapa w atlasie Homanno, wydana w Norymberdze pt. "Ukraina quoe et Terra cosacorum cum vicinis Walachiae, Moldaviae provinciis exhibita". Mapy te nie są rezultatem samodzielnych studiów, lecz zlepkiem kilku innych map, odznaczającym się lichym tłumaczeniem nazw z francuskiego i wielu omyłkami. ,,Autor" — jak pisze Kordt w objaśnieniach do tej ostatniej mapy — "przedrukowywał legendy". Mapa Homanno obejmuje Polskę na wschód od Lublina i Przemyśla i sięga po Don. Podobne mapy pojawiały się nadal. Np. między 1736 a 1745 r. zamieścił w swoim atlasie Mathaei Seutteri, niby "na podstawie map Le Vasseur'a de Beauplan i Denkerts'a" mapę pod nazwą: "Amplissimo Ucraniae (zmiana pisowni) Regio Palatinatibus Kioviensem, Braclaviensem complectus". Wobec takich nieścisłości znowu musiał zaważyć autorytet Wilhelma de l'Isle. Pod jego auspicjami wydano w Amsterdamie mapę, opracowaną przez geografów Jean Covens i Corneille Mortiers pod tytułem: "The-atre de la guerre dans la petite Tartarie la Crimmee, la mer Noir, dresse sur un grand nombre de cartes, Manuscrites et d'Itineraires rectifies par diverses observations faites par Guillome de l'Isle. Na tej mapie nomenklatura ziem została z powrotem zastosowana zgodnie z rzeczywistością lecz tylko częściowo.
      W 1745 r. wydana została przez rząd rosyjski w języku rosyjskim mapa ułożona przez Delil'a, Francuza w służbie rosyjskiej i członka akademii rosyjskiej, pod tytułem: Mapa geograficzna zawierająca Smoleńską gubernię z częścią guberni Kijowskiej, Białogrodzkiej i Woronieżskiej tj. ziemi położonych na wschód i południe ówczesnej Rosji. Na mapie tej, przedstawiającej po części ziemie od Polski wówczas odrywane, nie ma już napisu "Ukraina". Napisu tego nie posiadają również mapy: 1) "Pograniczna mapa rosyjskiej i tureckiej imperii i Polski, skomponowana podług najnowszych wiadomości wiadomości przy Akademii Nauk przez docenta Szmidta" i 2) mapa wykonana przez Truskowa. Obie te mapy wydane zostały przez Rosyjską Akademię Nauk. Nazwy "Ukraina" nie ma też na mapach z 1779 r., gdzie kraj ten nazwany został "Noworosyjska gubernia", ani na mapie z 1782 r., wykonanej przez J. Jeleniewa, noszącej tytuł: "Ogólna mapa Azowskiej guberni" z napisem na zachód od Dniepru: "Małorossia". Napis "Ukraina" dla oznaczenia właściwych ziem ukrainnych na żadnych rosyjskich mapach nie zjawia się już nigdy.
      Po podziale Polski nazwa "Ukraina" znika z map, a jeżeli jeszcze pozostaje, to na mapach Polski wydawanych za granicą (jak np. w 1807 r. w Augsburgu wydano mapę z tytułem: "Mapa Polski z krajami, które niegdyś do niej należały").
      Jednocześnie z przesunięciem granic Rosji na zachód zaczęto rusyfikować nazwy. Na mapach czytamy już nazwy: nie Biała Cerkiew a Bieła Cerkow, nie Czehryń-Dąbrowa a Czehrin-Dubrowa, nie Chocim a Chotim i in.
      Najdobitniej te przemiany wykazuje pięknie pod względem technicznym wydany "Atlas Napolena"
10), zestawiony niewątpliwie na podstawie map rosyjskich, noszący tytuł: "Tableau d'as-semblage de la carte de la Russie Europeenne en LXXVII feuilles, executee au Depot General de la guerre. Paris MDCCCXII". W atlasie tym nazwy miejscowości podane są w brzmieniu rosyjskim, a w pisowni francuskiej, przy czym zaopatrzono atlas w notatkę wyjaśniającą, jak należy wymawiać wyrazy rosyjskie. Na obszarze Ukrainy znajdujemy obok dawnych osad o nazwie polskiej jak np. Adamówka lub ruskiej jak np, Fedorówka już takie nazwy rosyjskie jak Nikołaevka, Neplouew lub zrusyfikowane jak Kalinowskaia, Ingoulskaia, Bratsław. Atlas obejmuje obszary od Warszawy do Moskwy i od Zatoki Fińskiej aż po morze Czarne. Na mapach oznaczono nazwy guberni oraz ziem (Wołyń, Podole), jednak nazwy Ukrainy nie ma podobnie jak na uprzednich mapach rosyjskich.

 

VII. Zakończenie

      Skądże znowu pojawiły się mapy z nazwą "Ukraina" i to na oznaczenie ziem w granicach obecnej Polski?
      W końcu XIX w. rozwijający się ruch ukraiński w Kijowie usiłuje propagować w wydawnictwach nazwę "Ukraina". Przy ówczesnej rosyjskiej cenzurze nie do pomyślenia było roztrząsać tę kwestię publicznie na terenie Ukrainy, nazywanej Małą Rosją lub Noworosyjskim Krajem. Natomiast panrosyjska polityka chętnie zarzucała wędkę na d. Ruś Czerwoną czyli na tzw. wówczas Galicję. W związku z tym ówcześni polityczni pisarze ukraińscy jak Hruszewskyj, Lewickyj i in. zręcznie wykorzystali to rosyjskie nastawienie w stosunku do d. Rusi Czerwonej. Nie mogąc pisać o właściwej Ukrainie, pisali zamiast tego o "Zachodniej Ukrainie", dając w ten sposób do zrozumienia, że istnieje wschodnia Ukraina. Bardzo dobrze uwydatnia się sposób, zresztą nieco naiwny, przerzucania nazwę "Ukraina" na teren Polski, który zastosował Michajło Hruszewskyj. Historyk ten napisał książkę wydaną w r. 1904 we Lwowie pod tytułem: "Istorija Ukraino-Rusi". Autor mówi o nazwie narodu "Małorossyjski" lub "Południowo-Rossyjski", który wszedł w skład imperium rosyjskiego na terenie południa Rossji. "Historyczna nazwa narodu Ruski lub Rusiński", "teraz w ukraińskim piśmiennictwie przyjmuje się nazwa ("imia") ukraińsko-ruski" podobnie jak nad Dnieprem kraj niegdyś nazywał się Ukrainą". Zatrzymawszy się chwilowo na nazwie "ukraino-ruski dalej używa nazwę tylko "ukraiński", a więc w tłumaczeniu dosłownym: "całej ukraińskiej terytorii — 750 tysięcy kim. kw" nie licząc wysp etnograficznych, w politycznym pojęciu należy ona do trzech dzierżaw: Rosji, Austrii i Węgier". Nowa nazwa "ukraińska" jeszcze wtedy nie przyjęła się we Lwowie. Pod taką szatą, po skasowaniu przez Rosję nawet słowa "Ukraina", zjawili się "Ukraińcy" raptem w obrębie obecnej Polski, gdzie Ukrainy ani na mapach Polski, ani w rzeczywistości nigdy nie było. Mało tego, literatura o bałamutnej nazwie "Zachodnia Ukraina" zapoczątkowała pomieszanie pojęć i przyczyniła się do zakłócenia odwiecznego współżycia ludności polskiej i ruskiej na terenie Małopolski Wschodniej. Narzucono współmieszkańcom Małopolski Wschodniej miano Ukraińców, którymi nigdy nie byli.
      Sprawy te nie wchodzą jednak w zakres obecnego przeglądu map. Tworzą one splot zagadnień, o których zadecydują jeszcze inne czynniki i argumenty historyczne, a co najważniejsze, głos uświadomionego polskiego ludu, gospodarza tej ziemi, osiadłego na niej od wieków.
      Powyższy krytyczny przegląd map przemawia przede wszystkim przeciwko negowaniu dawnej nomenklatury polskiej i przeciw złej woli wszystkich tych, którzy wbrew prawdzie historycznej posługują się fałszywą terminologią. Przegląd map, opracowywanych w ubiegłych stuleciach wskazuje ponadto, że:

1. Mapy Le Vasseur'a de Beauplan jako pierwsze wprowadzają nazwę "Ukraina" oznaczając ściśle miejsce tego kraju, daleko na wschód od granic Polski teraźniejszej 11),
2. Opis Naddnieprza, dokonany przez Le Vasseur'a de Beauplan, stwierdza, że zakładanie osiedli na Ukrainie było dziełem Państwa Polskiego.
3. Polskie rycerstwo, lud polski, jak i ludy przez Polskę na południowym wschodzie osiedlane pracowały wspólnie nad zagospodarowaniem tej ziemi i wspólnie broniły jej od najazdów.

      Jeśli wreszcie chodzi o próby przeszczepiania nazwy "Ukraina" i "ukraiński" na teren ziemi Czerwieńskiej — to abstrahując od argumentów — sam tylko przegląd map historycznych daje nam jasną i wyraźną odpowiedź w tej sprawie. Czy wobec powyższego przystoi nam w niepodległej Polsce przekreślać własną swoją historyczną nomenklaturę, własne nazwy, a przyjmować i posługiwać się innymi, narzuconymi nam przez obcych i bałamucącymi świat cały?  Nie.


1) Ruski historyk P. A. Kulisz, pisząc o przywróceniu przez Kazimierza Wielkiego tej ziemi z powrotem do macierzy polskiej zauważa, że "rozkład" (pod względem narodowościowym) pozostałej tam ludności nastąpił pod wpływem rolnika polskiego, wcześniej jak na Wołyniu. Przyznając więc tym samym polskość kraju zaznacza: ,...... tu poraża nas okoliczność bezprzykładna w historii polsko-ruskiej, że polska społeczność zachowała nazwę kraju "Ruś Czerwona" lub "Ruś Halicka".
2) W/g Bolesława Olszewicza mapa ta spaliła się w r. 1528 w drukarni Floriana Unglerga w czasie pożaru Krakowa.
3) Później zamieniono nazwę rzeki na Ingulat (nazwa tatarska).
4) Podobny napis znajduje się na mapie Rossi'ego z r. 1633 dla oznaczenia kresowych ziem położonych za Donem.
5) Właściwe jego nazwisko: Le Vasseur. Beauplan — miejscowość we Francji, należąca do jego pierwszej żony,
6) Napis Ukraina znajduje się na nagłówku, z 8 tablic później złożonej "wielkiej mapy Ukrainy", co posłużyło do przekształcenia nazwy na "Wielką Ukrainę".
7) Drugie wydanie, które wyszło w 1660 r., ma tytuł: "Description d'Ucranie, qui sont plusieurs provinces du Royaume de Pologne.
8) Stosownie do skali mapy odległość środkowej części Pokucia do środkowej części Ukrainy między Dnieprem a Bohem. 
9) Jedynie na mapie "Novissima Russiae Tabula Isaaco Massa" spotykamy napis podobny: "Okraina", lecz za Donem.
10) Tak nazywa legenda, a może prawdziwa tradycja, zbiór map z okresu napoleońskiego, przechowywanych w Wilnie, Ponieważ zbiór ten nie był dotąd publikowany, wydaje się, iż byłoby wskazane, by współczesna historiografia zainteresowała się tymi mapami. Skala map: 1:500000.
11) Kronika Ipatowskiego klasztoru stosuje nazwę Ukrainy do środkowego Podnieprza, opisując pod r. 1187 "żale" ludności m. Przejasława z powodu śmierci księcia Włodzimierza Hlebowicza. W drugim miejscu kronika nazywa ziemię ukrainną, jako określenie ziemi kresowej w stosunku do księstwa Halickiego. Po zniesieniu Rusi przez najazd tatarski, nazwy tej nie spotykamy aż do czasu zagospodarowania tam Polski. 

ŹRÓDŁA.
Katalog wystawy zbiorów kartograficznych Biblioteki Narodowej w Warszawie, Warszawa. 1934.
*) W, Kordt — Materiały po istorii Russkoj Kartografii 1899 T. I. 1906. T, II. 1910.
*) W. Kordt — Materiały do istorii Kartografii Ukrainy, Kijów 1931,
*) Gerardi Mercatoris — Atlas, 1630.
J. Janssonius — Atlas scholasticus. Amsteldami. b. r.
Dr Karol Buczek — "Z dziejów Kartografii Ziem Ruskich", Lwów 1936.
Dr Karol Buczek — "Ze studiów nad mapami Beauplana", Wiadomości Służby Geograficznej. Warszawa 1933.
Dr Karol Buczek — "Beauplaniana", Wiadomości Służby Geograficznej. Warszawa 1934.
R. Jacyk — "Analiza mapy Ukrainy Beauplana". Wiadomości Służby Geograficznej, Warszawa 1933,
Le Vasseur de Beauplan — "Description de l'Ukranie". Nauvelle edition, Paris 1861. 
Naruszewicz J. U. — "Zbiór Pamiętników". Warszawa 1822. 
K. Szajnocha — Dwa lata dziejów. 1646 — 1648. Lwów 1865,
Al. Jabłonowski — Polska XVI w. pod względem Geograficzno-Statystycznym. T. VIII. Warszawa 1889.
Al. Jabłonowski — Lustracje Królewszczyzn w pierwszej połowie XVII w. Wołyń, Podole, Ukraina, Warszawa 1877,
P. A. Kulisz — "Istorja Wozsojedinenja Rusi", Petersburg 1874.
Michajlo Hruszewśkyj — "Chmelniczczyna w rozewiti", Kijów — Wiedeń 1922.
Volumina Legum.
      *) Źródła oznaczone gwiazdkami znajdują się w dziale kartograficznym Biblioteki Narodowej Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

SPIS MAP
1. Mapa Środkowej Europy kardynała Mikołaja z Kuzy z drugiej połowy XV wieku.
2. Mapa Polski Gródeckiego z 1557 r.
3. Mapa Polski z atlasu Gerarda Mercantora z 1630 r.
4. Mapa północno-wschodniej części Polski wydana przez Krzysztofa Radziwiłła w 1631 r. wykonana przez Makowskiego.
5. Mapa Polski du Val'a pocz. XVII w,
6. Mapa Rossii Hesel'a Gerardo 1613.
7. Mapa Rosji Izaaka Massy z 1639 r.
8. Mapa Dzikich Pól vulgo Ukrainy Le Vasseur'a de Beauplan z 1646 roku.
9. Mapa Polski Le Vasseur'a de Beauplan z 1651 r.
10. Mapa Ukrainy z atlasu Getkanta (1638 — 1634).
11. Jedna z tablic ..Specjalnej Mapy" Le Vasseur'a de Beauplan.
12. Mapa Polski Wilhelma de l'Isle z początku XVIII w.
13. Angielska mapa Polski J. Senex'a z początków, XVIII w.
14. Część mapy J. Senex'a przedstawiająca Podole, Wołyń i Ukrainę.
15. Włoska mapa Polski Rossi'ero z 1688 r.
16. Mapa Rosji Megdena i Brussa z 1699 r.
17. Mapa Polski wydana w Moskwie z polecenia cara Piotra I. 1708 r.
18. Mapa "Ukrainy" podług Homanno (około połowy XVIII w.).
19. Mapa południowej części Rosji J. Jeleniewa wydana w 1779 r.
20. Mapa południowej części Rosji z końca XVIII w.


 Historyczne mapy Polski