kolonia

STACHÓWKA

gromada Stachówka, gmina Włodzimierzec, powiat Sarny, województwo wołyńskie


Opracowywane w okolicy:
Dębówka, Jezioro, Dąbrowa, NowakiJanówkaMostyRudnia,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


W r. 1910 Stachówka miała 30 domów oraz 90 mieszkańców. Dachy domów w Stachówce były, w zależności od zamożności rodziny, kryte dachówką, blachą lub słomą. W każdym domu mieli piece chlebowe, w których palili drewnem. W Stachówce znajdowała się szkoła podstawowa, w której uczyły się dzieci ze Stachówki, Futoru i Karczemki. Gimnazjum znajdowało się we Włodzimiercu. W sercu Stachówki znajdował się większy staw, który nazywali Jęziorkiem. Miejscowi chętnie latem kąpali się w nim. Od strony Kanonicz tuż nad tym stawem znajdowały się domostwa Rudnickich. Z drugiej strony (od lasu) spokrewnionych z Rudnickimi - Bułgajewskich. Na środku tego jeziora była kępka, na której miejscowi chłopcy lubili siedzieć. Jedynie od strony Rudnickich dojście do tej kępki prowadziło po płytkiej wodzie. Mieszkańcy wiosną wyciągali z piwnic beczki i moczyli je w dużym stawie. Wieczorami młodzi zbierali się u Lebiedziejewskich, gdzie muzykanci z Karczemki grali do potańcówek. Na Stachówce było radio w szkole oraz u kogoś jeszcze. Po śmierci J. Piłsudskiego w dn. 12 maja 1935 r. dzieci zebrały się w szkole, słuchały radia i śpiewały. W Stachówce wiele osób pędziło bimber i niektórzy, głównie mężczyźni, mieli problem z nadużywaniem go. W roku 1939 Stachówka liczyła 72 zagrody.

WYKAZ RODZIN wg gospodarstw, stan w około 1939 r.  Domyślnie, jeżeli nie wpisano inaczej, wszyscy urodzeni są w tej miejscowości.

1. ANDRZEJEWSKI Józef, żona Anna z d. Oczkowska (Oczeretko), syn Jan r.1941
2. BARADZIEJ Stanisław ur.1900r. w Sosnowcu. Zaciągnął się bardzo wcześnie do Legionów Płsudskiego i po zakończonych bojach z bolszewikami trafił jako osadnik wojskowy do Stachówki (przybył ze Śląska). Pełnił tutaj funkcję komendanta i instruktora Związku Strzeleckiego. Żona (wdowa) Marcelina Rudnicka z domu Bułgajewska (siostra Zygmunta). Synowie Marceliny: Eugeniusz i Bolesław Rudnicki, wspólne dzieci: Kazimierz, Wincenty i Mirosława Baradziej. Eugeniusz wstąpił do partyzantki. Najpierw służył pod Kunickim, kiedy ten zaczął współpracować z Sowietami, Eugeniusz przeszedł do oddziału im. Tadeusza Kościuszki, którym dowodził pułkownik Robert Satanowski, późniejszy generał brygady, a w cywilu dyrygent. Oddział ten liczył (w różnych okresach) 2500 - 3000 żołnierzy. W 1943 roku Eugeniusz jadąc na zwiad (na klaczy imieniem Baśka, będąca koniem swojego dowódcy) wjechał na minę przeciwczołgową. Został ciężko ranny, z pola minowego na płachcie wyciągnęli go sowieccy żołnierze. Dochodził do zdrowia 8 miesięcy w sowieckim szpitalu. Do końca wojny nie powrócił do służby. Wielokrotnie odznaczany, m.in.: Orderem Polonia Restituta, Krzyżem na Polu Chwały (Waleczny), Krzyżem Partyzanckim i kilkoma medalami. Kazimierz mając 17 lat wstąpił do Armii Polskiej i przeszedł szlag bojowy od Lenino do Berlina. Po pogromie rodzina wraz z resztą mieszkańców została wywieziona do Niemiec. Odnaleźli się na ziemiach odzyskanych, w miejscowości Parsów, pow. Pyrzyce. Z rodzeństwa żyje w Gryfinie najmłodsza siostra - Mirosława.
3. LEBIEDZIEJEWSKI (I.N.)., dzieci: Ludwika (Kubsik), Cezary (zm.2009 r. w Detroit, MI), córka (I.N.). Stachówkę opuścili w końcu czerwca 1943 r. przemieszczając się wozami ciągnionymi przez konie, najpierw do Suni, a potem do Antonówki. Częściowo byli eskortowani przez Niemieckich żołnierzy. Ktoś z Suni i Antonówki potem poinformował ich, iż widział dym i palące się domy Stachówki. W Niemczech osiedlili się najpierw w okolicy Norymbergii (Nurnberg) i czekali tam parę tygodni zanim pracodawcy ich zabrali do siebie. Po wojnie rodzina zamieszkała w Detroit, M.I. Ich siostra (I.N.) osiedliła się w Chałubkach koło Paczkowa.
4. FELIŃSKI (I.N.) - po wojnie mieszkał we Wrocławiu.
5. RUDNICKI Cylian - syn Józefa, żona Onyszka z d. Gułaj - Ukrainka z Jeziora (Oziero), córki: Janina, Danusia i Zosia. Cylian znany był z grania na skrzypcach (uczył tej gry m.in. sąsiada - Juliana Andrzejewskiego); posiadał strzelbę i chodził na polowania z bratem Aleksandrem oraz ze Szcześniewskim, a także z Kempą (nauczycielem). Był lubiany przez młodzież. Razem z Aleksandrem posiadali sporej wielkości sad z jabłoniami (3 różne gatunki), orzechem, gruszami i śliwami. Janina, najstarsza z córek zmarła jeszcze w Stachówce, Cylian również. Danusia i Zosia najpierw, podobnie jak wiele innych Stachówkowiczów, wyjechały do pracy w Niemczech, a potem wróciły do Polski i osiedliły się w Jeleniej Górze.
RUDNICKI Aleksander s. Józefa, żona Ewa z d. Kozłowska, dzieci: Gienia, Halina, Stanisława (1938-1998), Józef, Kazimierz ur. ok. 1930 r. w Stachówce (nazywany wtedy też Bernard, Boniusio). Aleksander i Ewa przez część lat mieszkali w tym samym domu z Cylianem i jego rodziną. 
6. RUDNICKI Edward, żona Maria z d. Turowska, dzieci: Jan, Józef, Michał, Bolesław, Kazimierz, Ryszard z żoną Kazimierą, Jadwiga, Józefa, Zofia r.1925., Stanisław i jeszcze mała córeczka (I.N.). Po owdowieniu (I żona - IN) już jako starszy pan ponownie się ożenił i w tym drugim małżeństwie miał wiele dzieci. On i jego brat mieszkali o trzy domy od Aleksandra i Cyliana Rudnickich po tej samej stronie drogi nieopodal stachówkowego jeziorka. W latach trzydziestych sprzedali oni swój sad dwóm Żydom, którzy prawdopodobnie na stałe mieszkali w innej miejscowości, a na tym terenie postawili sobie szopę, w której się zatrzymywali. Ok. r. 1936 jesienią, po zbiorze owoców, synek Mariana i córeczka Edwarda Rudnickich znieśli tuż obok tej szopy kukurydzę i rozpalili na niej ogień, po czym schowali się w środku (tej samej szopy lub stojącej obok budy?). Ogień się rozniósł i dzieci padły śmiertelną ofiarą pożaru.
7. RUDNICKI Marian - brat Edwarda, miał córkę Wandę. Razem z Edwardem najpierw, w 1943 r. latem wyjechali do Niemiec, a potem w r. 1946 wrócili do Polski, ożenili się oraz osiedlili na gospodarstwach w okolicy Wrocławia.
8. WEINER (I.N.) - Żyd, właściciel okolicznych lasów (od Osowy po Kanonicze). W Stachówce mieszkała też inna rodzina żydowska, która posiadała tu sklepik.
9. BAGIŃSKI Piotr - syn Dominika i Anastazji z Miszkiewiczów, zmarł 7.05.1981 r. w Bydgoszczy. Żona zmarła w Stachówce. Dzieci z pierwszego małżeństwa: Eleonora, Irena (nie żyje) oraz Janusz (nie żyje). Piotr był wywieziony na Syberię, skąd wydostał się z Armią Andersa. Walczył pod Monte Casino, w Afryce, potem przedostał się do Londynu. Po wojnie osiedlił się w Jeżowie Sudeckim, a potem w Dziwiszowie k. Jeleniej Góry, gdzie mieszkali krewni oraz sąsiedzi ze Stachówki. W Dziwiszowie też spotkał Józefę Andrzejewską (córkę Franciszka i Franciszki Woźniak), wdowę po Zygmuncie (najpierw ranny z rąk ekstremistów ukraińskich, umarł w Stachówce na tyfus).
10. BUŁGAJEWSKI Paweł 1915-2000 - syn Jana i Cezarii; zmarł w Jeleniej Górze. Żona Genowefa z domu Woźniak - córka Franciszka i Franciszki, 1915-2007 r. zm. we Wrocławiu. Syn Janusz 1940-1979. Paweł i Genowefa pobrali się w dn. 19 listopada 1939 r. i rozpoczęli budowę domu pod lasem "Werbówka", nieopodal Stachówki. Z powodu jednak nasilających się napadów band ekstremistów ukraińskich powrócili do Stachówki i zamieszkali w domu rodziców Genowefy. W 1943 r. opuścili Stachówkę w ucieczce i przedostali się przez Prurwę, Janówkę i Antonówkę do Sarn. A stąd z resztą rodziny wywiezieni zostali do Niemiec na przymusowe roboty. Do Polski przyjechali w październiku 1946 r. i zamieszkali w Jeleniej Górze.
11. PIŻECKI (nazwisko pisane i wymawiane w różnych wersjach, m.in. Piżewski, Pieżecki, Pierzecki). Obecnie Imiona rodziców nieznane. Ich dzieci to: Antonina, Leon oraz Wiktoria (p.23).
12. RUDNICKA Julia (znana jako Jula), córka Józefa Rudnickiego. W 1943 r. miała prawdopodobnie ok. 50 lat. Miała jedynego syna, Stanisława (oficera Wojska Polskiego). W pewnym okresie mieszkała we Włodzimiercu, a potem u swojego syna w Warszawie. Co jakiś czas powracała z synem do Stachówki.
13. RUDNICKI Wiktor. Po II Wojnie Światowej prawdopodobnie osiedlił się w Argentynie.
14. RUDNICKA wdowa po Witalisie (zginął w I Wojnie Światowej).
15. RUDNICKI Zygmunt - syn Witalisa. Zginął w Niemczech, a jego żona osiedliła się wraz z dziećmi po wojnie w Chicago, IL.
16. BUŁGAJEWSKI Józef, żona Albina z d. Rudnicka - córka Józefa. Jej dzieci: Stanisława Mickiewicz, Antonina Rudnicka i Stanisław. Albina spłonęła podczas jednego z napadów ekstremistów ukraińskich na Stachówkę w maju 1943 r. Józef został wywieziony do Niemiec, tam zmarł.
17. MICKIEWICZ Stanisława 1923-2002 z d. Bułgajewska - córka Józefa i Albiny z d. Rudnickiej. Stanisława została postrzelona podczas tego samego napadu band nacjonalistów ukraińskich, w którym spłonęła jej mama. Uciekając straciła przytomność. Jej ojciec zdołał zbiec z ich płonącego i ostrzeliwanego domu niosąc swojego młodszego syna Stanisława na rękach. Poważnie ranną córkę Stanisławę znalazł następnego rana wpośród zboża w pobliżu domu. Miała ranę postrzałową od lica twarzy na drugą stronę szyi, po przekątnej. Mąż Seweryn - wdowiec (informacje o pierwszej rodzinie do ustalenia) pochodził ze Stachówki, ale w latach poprzedzających lato 1943 był gajowym na przedmieściach Saren i tam mieszkał. Po II Wojnie Światowej najpierw został w Sarnach, potem na pół roku zatrzymał się na wsi pod Lublinem. Stanisławę spotkał w Jeżowie Sudeckim koło Jeleniej Góry.
18. POLINKIEWICZ Stefan ur. w Krasnej Górze 1919 r., (zmarł w Toronto 1993 r.), od 24.12.1940 r. żona Maria r.1922 z d. Bułgajewska, najstarsza spośród trojga dzieci  Jana i Wiktorii z Piżewskich. Jej rodzeństwo, to Weronika 1924-2007 i Antonina r.1926. Pierwszych dwoje spośród ich siedmiorga dzieci urodziło się w Stachówce, tj. Jan (zm. w 1941 r.) oraz Agnieszka 1942. Maria  po II Wojnie Ś. osiedliła się w Toronto, Kanada. Jeden z trzech z rocznika 1919 (obok Józka i Staszka Rudnickich), którzy powołani do wojska rosyjskiego wrócili do domu.
19. KĘPA (Kempa?) I.N., nauczyciel w Stachówce, pochodził z Krakowa.
20. RABIN Weronika (dalsze informacje wciąż do ustalenia)

21.

CIMPIRKO (dalsze informacje do ustalenia)

22.

RUDNICKA Elżbieta, córka od Kowala, wylądowała w Argentynie z rosyjskim niewolnikiem.

23.

BUŁGAJEWSKI Jan ~1892-1942, najstarszy spośród siedmiorga dzieci Narcyza, wdowiec po Wiktorii (~1895-1930) - c. Piżeckiego (pozycja 11). Dzieci: Maria r.1922, Weronika 1924-2007 oraz Antonina r.1926. Jan był gajowym u bezdzietnych Czarneckich z Włodzimierca, którzy byli właścicielami części okolicznych łąk, lasów i stawów. Dzieci po wojnie w Jeleniej Górze

24.

LEBIEDZIEJEWSKI Cezary, żona Julia Czarnecka z Brzeziny, pięcioro dzieci: dwóch synów i trzy córki (i Krystyna urodzona już w Niemczech).

25.

ANDRZEJEWSKI Jan - jedna z 22 zidentyfikowanych ofiar napadu na Stachówkę w maju 1943 r. Był już wtedy staruszkiem.

26.

BIERUTA (I.N.), syn Zygmunt, obecnie mieszkający w Chicago, na polu jego rodziców w Stachówce zginęło z rąk ekstremistycznych band ukraińskich 22 osoby.

27.

BUŁGAJEWSKI Kazimierz po II WŚ osiedlił się w Chicago.

28.

BUŁGAJEWSKI Bronisław - jedna z 22 ofiar napadu na Stachówkę w maju 1943r. - wybiegł z okopu w stronę bandy i zginął od kuli.

29.

BUŁGAJEWSKI Stanisław - jedna z 22 ofiar napadu na Stachówkę w maju 1943r.

30.

WIKTOROWICZ Jan - jedna z 22 ofiar napadu na Stachówkę w maju 1943 r. (pochodził z Hutoru).

31.

WOŹNIAK Franciszek, żona Franciszka z d. Makarewicz, dzieci: Józefa 1910-2000, Jan r.1912, Gienia 1915-2007, Stanisław r.1918.

WOŹNIAK Stanisław r.1918 - syn Franciszka i Franciszki, Zmarł w Lombard, IL (USA). Wyjechał ze Stachówki w maju 1943 r. wraz z rodzicami i rodzeństwem. W Niemczech pracował jako robotnik przymusowy, a po wojnie około r.1949 razem z rodziną Mławskich (żoną i synem) przybył do USA.

32.

RUDNICKI Józef, (dane żony do ustalenia; podobnie informacja o rodzicach). W Stachówce urodziło mu się i wychowało siedmioro dzieci: Aleksander, Witalis, Cylian, Frania, Jula, Albina oraz Joanna.

33.

MENDEL (imię do uzupełnienia), żona Derewa, Żydzi, którzy mieszkali po środku Stachówki. Prowadzili sklepik, w którym można było nabyć takie produkty, jak: sól, zapałki, cukierki, nici, guziki. Ich trzy córki Ruchla, Pesia i Michla praktykowały krawiectwo. Należeli do Synagogi we Włodzimiercu. Ze Stachówki znikli jeszcze przed napadami ekstremistycznych band ukraińskich, prawdopodobnie zabrani przez Niemców w r.1942.

34.

JĘDRZEJEWSKI (I.N.), żona, dzieci: Stanisława, Helena - po wojnie osiedliły się w Jeleniej Górze.

35.

BARADZIEJ Przyjeżdżał do Stachówki ze Szczecina.

36.

BUŁGAJEWSKI Andrzej, po wojnie osiedlił się w Szczecińskim, żona Zofia.

37.

BUŁGAJEWSKI Zygmunt, ułan, handlował końmi, dowódca obrony Stachówki, żona Bronisława Łoś pochodząca z sąsiedniej Karczemki wyszła za mąż mając 17 lat.

38.

ANDRZEJEWSKI Walenty, syn Julian (który odkupił skrzypce od Cyliana Rudnickiego).

39.

BUŁGAJEWSKA Helena, po wojnie mieszkała w Jeleniej Górze. Jej wujek, Józef Gajewski poślubił Albinę Rudnicką.

40.

RUDNICKI Franciszek, żona Wiktoria z Oczeretków, dzieci: Halina, Józefa (mąż Szymon Bułgajewski), Antoni 1923-1994, wywieziony do pracy w Niemieckim Oberkotzau/Hof/Saale? od 11.IX.1943r. do 30 IV 1945r zatrudniony w fabryce maszyn Augusta Herzoga. W 1947 r osiedlił się w Karczynie k/Wrocławia (osiedliły się tam również m.in. rodziny Bułgajewskich; Andrzejewskich; Rudnickich - Antoni i Paulina z domu Werpulewska i ich dzieci Wiktoria i Mieczysław, do Pauliny dołączyli bracia Narcyz i Felis Werpulewscy)

41.

BUŁGAJEWSKI Narcyz, żona I.N., dzieci: Jan, Zygmunt, Stanisław, Karol, Elżbieta, Leokadia i Stanisława.

42.

RUDNICKI Józef r.1919 r. jeden z trzech (obok Stefana Polinkiewicza i Staszka Rudnickiego) powołanych do rosyjskiej armii, który wrócił do domu.

43.

RUDNICKI Stanisław r.1919 - syn Edwarda (pozycja 6); jeden z trzech z rocznika 1919 ze Stachówki, który wrócił do domu po służbie w wojsku rosyjskim. Niedługo jednak po powrocie z wojska zginął na sąsiedniej wiosce.

44.

RUDNICKI Stefan, żona Marysia. On niskiego wzrostu, a ona duża. Ich dzieci, to "Dońka" i Bronek. Mieszkali blisko Cyliana (poz.5). Prawdopodobnie z nim spokrewnieni.

45.

RUDNICKI Bronisław r.1919 - syn Stefana i Marii. Nie poszedł do rosyjskiego wojska i ukrywał się. Potem zabrany do Niemiec.

46.

JAKUBOWSKI (I.N.) - wdowa. (małżeństwo bezdzietne?). Miała ładny sad. Latem 1943 r. uciekła gdzieś do miasta.

SZCZEŚNIEWSKI (I.N.) z rodziną. Prawdopodobnie był u Jakóbowskich administratorem majątku. Żona (I.N.) była znacznie młodsza i była narodowości ukraińskiej. Szcześniewski zmarł jeszcze przed napadami band ekstremistów ukraińskich, na początku lat czterdziestych. Żona po śmierci Szcześniewskiego opuściła Stachówkę i wróciła do swoich. Mieli jedną córkę (I.N.).

47.

BUŁGAJEWSKI Bonifacy 1921-1954 - syn Jana i Cezarii z Przyłuckich, żona Zofia; dzieci: Jerzy (zm. w wieku około 30 lat) i Stefania. Mieszkali tu rodzice Bonifacego. Matka - Cezaria zm. w 1939r. Ojciec - Jan, urodzony w Stachówce, przez 5 lat służył w wojsku carskim. W Stachówce nazywano go "Stolarz". Miał duży sad, kaszarnię i stolarnię. Zmarł w Stachówce przed II Wojną Światową. Ich dzieci oprócz Bonifacego to: Zygmunt, Weronika, Szymon, Brygida (zm. na Hiszpankę), Stanisława, Paweł i Władysław (zmarł jako niemowlę). Rodzina po wojnie zamieszkała w Jeleniej Górze, gdzie Bonifacy zmarł tragicznie.   

48.

BUŁGAJEWSKI Edward 1885-1975 - syn Jana, żona Aniela z Andrzejewskich 1888-1981. Oboje zmarli w Wojcieszowie na Dolnym Śląsku, dzieci: Genowefa, Janina, Józef i Stanisława.

49.

BUŁGAJEWSKI Zygmunt r.~ 1900 - syn Jana i Cezarii, żona Janina; dzieci: Danusia (zasztyletowana jako mała dziewczynka przez ekstremistów ukraińskich w polu, gdzie ukryła się w zbożu); kolejna córka również Danusia oraz syn Zbigniew. Po wojnie Janina mieszkała w Kruszwicy koło Gniezna.

50.

BUŁGAJEWSKI Szymon - syn Jana i Cezarii, żona Józefa z d. Rudnicka - córka Franciszka i Wiktorii (poz. 40); syn Ryszard. Szymon po wojnie mieszkał w Warszawie.

51.

BUŁGAJEWSKI Jan - syn Franciszka i Marii; żona Józefa z d. Makarewicz - córka Ignacego i Antoniny z domu Rudnickiej, dzieci: Helena (nie żyje), Janina, Józef (nie żyje) oraz Stanisława (wdowa po Julianie Andrzejewskim w poz.38). Jan był gajowym w majątku Żyda Weinera. Po wojnie Stanisława zamieszkała w Jeleniej Górze.

52.

LEBIEDZIEJEWSKI Marian, żona Stanisława z d. Bułgajewska - córka Jana i Cezarii. Dzieci nie mieli. Po wojnie mieszkali w Przystroniu koło Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku.

Obecnie brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu.

Osoby zainteresowane miejscowością / udostępniające informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p.

Informacje dostarczone w zakresie:

1.

Kacper Kalin (Rudnicki) [styczeń 2007] poz. 5, [maj 2008] wspomnienia z wyjazdu, [czerwiec 2008] poz. 2-4, 7-8, 24-31 oraz informacje ogólne, na podst. tel. rozmowy dn.10.08 i 6.11.2004 r. z p.Cezarym Lebiedziejewskim z Detroit, MI. i p. Ludwiką Kubsik z d. Lebiedziejewska, poz. 9-15 i 19-23 na podst. rozmowy tel. dn.1.01.2005 r. z p.Zygmuntem Bierutą z Chicago, poz. 16-17 na podst. tel. rozm. dn.26.02.2005 r. z p.Ireną Błasiak (c.Stanisławy Mickiewicz) z Jeżowa Sudeckiego, poz.18 na podst. tel. rozm. dn. 20.02.2005 r. z p. Marią Polinkiewicz w Toronto; poz. 32, 38, 39 i uzup. w poz. 6 i 15 na podst. tel. rozmowy ze śp.p.Zofią Smyk z Jeleniej Góry (c.Cyliana i Onyszki) w dn. 7.04. i 16.10. 2005 r., poz. 33-34. na podst. e-mail'a p.. Stanisława Błasiaka z 26.05. 2005; poz. 36 na podst.e-mail. ks. Andrzeja Walczuka, proboszcza parafii rz-kat. w Sarnach dn.30.08.2005 r.; poz. 37 na podst. rozm. tel. z p.Andrzejem Bułgajewskim ze Szczecina 22.09.2005 r. [listopad 2008] poz. 41 i uzup. w poz. 11, 18, 23 z osobistej rozmowy z p. Marią Polinkiewicz w Toronto w dn. 21.10.2008 r. ZDJĘCIA przedwojenne, [marzec 2009] poz. 42-47, uzup. informacji ogólnych oraz poz. 33 na podst. relacji  tel. p. Marii Polinkiewicz w październiku i listopadzie 2008r. [sierpień 2009] poz. 49-52 i uzup. w poz. 9, 10, 31, 47 z informacji  pierwotnie spisanych na moją prośbę przez Panią Irenę Wojciechowską z domu Bułgajewską (córka Pawła i Genowefy Woźniak) i edytowane w dn. 6 stycznia 2008 r. we Wrocławiu. [listopad 2009] Fragment opracowania Zygmunta Bukowskiego "Poroda" dotyczący Stachówki. kacper_11417(a)yahoo.com

2.

Mariola Kulikowska [grudzień 2007] poz. 6. mariola44kul(a)interia.pl

3.

Artur Andrzejewski [luty 2008] poz. 1. artur.jan(a)interia.pl

4.

Witold Rudnicki s.Eugeniusza [czerwiec 2008] korekta i uzupełnienie w poz. 2 oraz informacja dot. postawienia krzyża w 1988r wrudnicki(a)poczta.onet.pl

5.

Anna Grzegorzek [listopad 2008] poz. 40, [kwiecień 2009] Metryka urodzenia i chrztu Antoniego Rudnickiego annagrzegorzek(a)op.pl

6.

Andrzej Tomaszewski [grudzień 2008] ZDJĘCIA przedwojenne Bułgajewskich gaz_tom(a)wp.pl

7.

ks. Tadeusz Pirzecki [maj 2009] poz. 48, uzup. w poz. 2 inf. o Stanisławie. pireta(a)aon.at

8.

Anka Pilecka [czerwiec 2009] uzup. w poz. 40 anka4201(a)wp.pl

W okresie poprzedzającym napady, nocami zachodzili do Stachówki to Niemcy, to partyzanci, to bandyci. Stąd trudno było wiedzieć, na kogo szczekają psy lub kto puka do drzwi. W czerwcu 1943 r. wszyscy opuścili Stachówkę w tym samym czasie, najpierw ruszając na Sunie, Perespę i Paroślę. Każdy jechał najpierw tam, gdzie miał krewnych lub znajomych. Następnie do Antonówki na pociąg. Dla wielu z nich to przemieszczanie się w okolicy zajęło parę tygodni. 
Część z nich, włącznie z Panem Cezarym Lebiedziejewskim, dotarło do miejscowości Neumart w Niemczech.

Wielu uciekinierów z różnych stron Wołynia (włącznie z tymi ze Stachówki, Włodzimierca i Porody) przebywało w 1944r. w Równem, w miejscu gdzie znajdowała się wiosną 1944 r. roszarnia lnu oraz cegielnia. (Na podstawie rozmowy telefonicznej w dniu 1 stycznia 2005 r. Kacpra Kalina z Panem Zygmuntem Bierutą z Chicago -urodzonego i wychowanego w Stachówce).

W czasie napadu nacjonalistów ukraińskich na Stachówkę w maju 1943r., na polu uprawnym państwa Bierutów - mieszkańców Stachówki, zostały zamordowane 22 osoby, w tym: Jan Andrzejewski, Albina Bułgajewska, Bronisław Bułgajewski, Stanisław Bułgajewski, Grejler z Mostów, Jan Wiktorowicz z futoru, Zygmunt Wilczyński - z innej miejscowości. Wśród ofiar napadu było też kilkoro dzieci, które przestraszone hukiem strzałów wybiegły ze schronu.

- - -

Ludzie opuszczali Stachówke w czerwcu 1943 r. na osobnych furmankach, kto miał konie, a kto nie, to zabierał się z kim mógł. Furmanki jechały za czołgiem niemieckich wojsk, który je eskortował, a mężczyźni uzbrojeni byli w karabiny. Ze Stachówki udali się najpierw przez Dubówkę. Rudniccy Aleskander i Cylian wraz z ich rodzinami oraz innymi Stachówkowiczami udali się do nieopodal położonej kolonii Sunia. Tam Aleksander i Danusia Rudnicka (córka Cyliana) zatrzymali się w szkole, a siostra Danusi, Zosia zatrzymała się w sąsiednim domu, u ludzi, u których przedtem zajmowała się dziećmi. Z Suni, niektórzy przedostali się do bezpośrednio do Antonówki (i stamtąd pierwszym transportem do Niemiec), a Rudnicki Aleksander wraz ze swoją rodziną najpierw pieszo dotarli do Choromców (blisko Porody,z której pochodziła Ewa, żona Aleksandra). Gdy Zofia Rudnicka dotarła do Choromców, rozpoznała tam krowę Aleksandra Rudnickiego, który zatrzymał się tam w pierwszym domu od lasu. Dom ten został porzucony w ucieczce przez miejscowego szewca. W Choromcach były schrony i barykady. Po 23:00 nagle wszystkie domu stanęły w płomieniach. Mężczyźni uzbrojeni przez Niemców przebywali na barykadach, a kobiety i dzieci w schronach. Rano bandyci uciekli, a Niemcy przyjechali tego wieczoru i zabrali ich samochodami do Włodzimierca. Zabierając z Porody kulejącego i znacznie podeszłego wiekiem Bolesława Kozłowskiego, teścia Aleksandra Rudnickiego udali się następnie do Włodzimierca. Zofia Rudnicka dotarła do Włodzimierca osobno, z Baradziejami, przez las. We Włodzimiercu zatrzymali się na około trzy tygodnie. Stąd za drugim razem udało im się zabrać na transport niemieckimi ciężarówkami i dotrzeć do Rafałówki, skąd pociągiem zostali przewiezieni, najpierw do Saren, a potem do Równego. Ci spośród nich, którzy byli w odpowiednim wieku i zdrowiu zakwalifikowali się na wyjazd z Równego do Niemiec. Aleksander Rudnicki wraz z jego rodziną oraz teściem zostali w Równem. Zosia i Danusia Rudnickie wraz z innymi około miesiąc podróżowały pociągiem (długie postoje po drodze oraz parę przesiadek) i pod koniec sierpnia 1943 r. dotarły do Niemiec, gdzie na dwa lata osiedliły się na wiosce Frankendorf, blisko Reisendstadt. (Na podstawie piątej telefonicznej rozmowy w dn. 3 maja 2005 r. ze śp. Zofią Smyk z Jeleniej Góry (córką Cyliana i Onyszki Rudnickich - Kacper Kalin)


UWAGI: “Książka zatytułowana “Miejscowości Guberni Wołyńskiej” wydanej w r. 1910, na stronie 380 podaje informacje potwierdzające położenie Stachówki jako wsi w powiecie łuckim, gminie włodzimierskiej.
Do sprawdzenia są też “Łuckie Księgi Grodzkie” oraz “Włodzimierskie Księgi Grodzkie”. Najstarsze w nich zapisy sięgają roku 1560. 
APEL: Prosimy tych odwiedzających stronę o Stachówce, którzy mogą sięgnąć do powyższych źródeł, by się tu z nami podzielili dodatkowymi ustaleniami na ich podstawie, gdy chodzi o najwcześniejszą historię Stachówki (data i okoliczności jej powstania), jej pierwszych mieszkańców, jak również co do gminy Włodzimierzec. Dziękujemy.”


WSPOMNIENIA Z WYJAZDU DO STACHÓWKI

Żywiłem takie marzenie i w sierpniu 2004 r. dane mi było odwiedzić to miejsce. Była to dla mnie wiele znacząca wizyta. Chodzenie po tym gruncie, po którym chodziła moja mama Stanisława Rudnicka, jej rodzeństwo oraz ich rodzice Ewa i Aleksander Rudniccy, ich inni krewni, sąsiedzi oraz inni współwioskowicze. Patrzenie na niebo z tamtego miejsca, z którego w tamtych dniach oni być może widzieli podobny wyraz nieboskłonu w końcówce lata. Spacerowałem po lesie, na skraju którego było miejsce Stachówki i jej ludzi. Upajałem się rozległym widokom lekko pagórkowatych okolic, których linia prawdopodobnie uległa częściowej zmianie na skutek karczowania fragmentów drzewostanu i porośli, częściowej późniejszej melioracji terenu oraz uprawy okolicznych pól i pastwisk przez kołchoz, którego siedziba znajdowała się po drugiej stronie najbliższej wioski Kanonicze (a który, o ile mi wiadomo obecnie przekształcił się w rodzaj rolniczego kolektywu należącego do okolicznej ludności).

Stosunkowo dokładne położenie Stachówki można dziś rozpoznać po, od wschodniej strony niezmienionej linii najbliższego, dużego lasu, brukowanej drogi, z Kanonicz do Osowy i Jeziora (choć linia tej drogi została po wojnie przesunięta bliżej Stachówki), a także, albo przede wszystkim dzięki zachowanemu większemu stawowi, który znajdował się w sercu naszej wioski (dawniej był też drugi mniejszy staw). Staw ten, choć dziś nieomal dookoła porośnięty gęsto krzewami częściowo zachował swój charakter i kształt, a częściowo fragmenty jego nadbrzeża może zostały przysypane w trakcie zaorywania terenu byłej Stachówki prawdopodobnie na przełomie lat pięćdziesiątych pod okoliczny kołchoz. Dwa inne elementy pomagają trafić na trop dawnych Stachówkowiczów. Wokół, ale zwłaszcza z dwóch stron (w tym od strony Kanonicz) zachowały się oczywiście zdziczałe już dziś drzewka owocowe z sadów Rudnickich. Jabłonie, grusze. Niewiele ich, ale nawet po ich wzajemnym rozmieszczeniu można rozpoznać, że kiedyś mogły razem stanowić uprawiany sad owocowy. Jedno jabłko przywiozłem i położyłem na grobie mojego dziadka Aleksandra Rudnickiego w Kiełczowie, koło Wrocławia.

Od strony lasu, i tuż blisko tej strony nabrzeża stawu można znaleźć (przynajmniej wtedy nadal stojący) drewniany, zrochociały już krzyż, który bodajże w latach osiemdziesiątych ktoś z Baradziejów tam ustawił na pamiątkę ponad dwudziestu ofiar mordu w maju 1943 r. na ludności Stachówki przez ekstremistycznych nacjonalistów ukraińskich. (dop. Witolda Rudnickiego: W 1988r. Eugeniusz, Bolesław Rudniccy i przyrodni bracia: Kazimierz ( z synem Zbigniewem) i Wincenty odwiedzili swoją rodzinną Stachówkę i postawili krzyż ku pamięci [pomordowanych]. Byli eskortowani przez ukraińskiego milicjanta i oficera KGB, przed ewentualnym złowrogim nastawieniem mieszkańców okolicy. Na szczęście było to zbyteczne.) Jedno ze zdjęć z tej wizyty zrobiłem sobie przy tym krzyżu razem z życzliwym przewodnikiem i moim rówieśnikiem z Kanoniczny Jurijem Szydłowskim (w części Polakiem i w części Ukraińcem). Spotkałem go nieomal przypadkiem, gdy zauważył mnie błądzącego po okolicy w poszukiwaniu Stachówki. Sam do mnie podszedł i pomógł mi ją zlokalizować, a potem jego ojciec (lub dziadek?) dołączył, obszedł ze mną teren, i wskazał, gdzie na nim znajdowały się domostwa poszczególnych rodzin, których wiele nazwisk nadal pamiętał. Moment, gdy obydwaj stanęliśmy do zdjęcia przy tym krzyżu wydał mi się szczególnie znaczący i wzruszający. Oto bowiem reprezentując znacznie młodsze pokolenie staliśmy tam w przyjaźni i wzajemnej życzliwości. Choć przyznaję, iż zarówno nadal żyjący Stachówkowicze, do których udało mi się dotrzeć, jak i starsi mieszkańcy Kanonicz, z którymi wtedy rozmawiałem potwierdzali o historii spokojnego, a nawet niejednokrotnie wzajemnie pomocnego sąsiedzkiego życia za tamtych czasów. Przypomina mi to o potrzebie uczciwego odróżnienia większości okolicznej ukraińskiej ludności od skrajnych i okrutnych band, które na tych terenach wiosną 1943 r. wymordowali tylu nie-Ukraińców (głównie, ale nie tylko Żydów i Polaków).

Wszystkim zainteresowanym polecam tę wizytę oraz zapraszam do wspólnego katalogowania informacji o naszej Stachówce i jej ludziach, zdjęć, dokumentów i zachowanych przedmiotów.
Pozdrawiam serdecznie, Kacper Kalin (Rudnicki)

- - -

Pani Ludwika Kubsik (z domu Lebiedziejewska) zwróciła uwagę, iż w tamtych czasach pomiędzy Stachówką i Kanoniczami również znajdował się las (w rozmowie telefonicznej z Kacprem Kalinem).


Data powstania strony:  styczeń 2007 r., ostatnia aktualizacja: grudzień 2009 r.

podstrona jest częściąwww.wolyn.ovh.org

inne strony O KRESACH

 

.