Szkic pochodzi ze strony Pana Ryszarda
Jezierskiego, tam też jest więcej
o Porycku.
|
Projekt WYKAZU RODZIN, stan w około 1939 r.
|
|
1.
|
JEZIERSKI |
(I.N.), |
|
2.
|
GĄSIOROWSKI |
(I.N.), |
|
3.
|
PIWARCZUK |
(I.N.), |
|
4.
|
MIELNICZUK |
(I.N.), |
|
5.
|
DĄBROWSKI |
(I.N.), |
|
|
MUCHA |
(I.N.), |
|
|
CYBUCHOWSKI |
Julian, żona Stanisława z d. Radyszkiewicz
(ślub1904r.), dzieci: Teresa 1905, Kaliksta 1906, Helena 1908,
Julia 1911, Celina 1913, Roman 1915, Jerzy 1918, Tadeusz 1920,
Lucjan 1922. Julian był zawodowym wojskowym, rusznikarzem, Roman
i Jerzy poszli w ślady ojca. Tadeusz do wybuchu wojny był w seminarium w W-wie.
Lucjan wywieziony na roboty do Niemiec. Stanislawa wraz z synem Romanem
i synowa Kazimiera zostali zamordowani przez Ukraińców w Porycku w
1943r. - wyciągnięci z kościoła
i utopieni w studni. Taki sam los spotkał jej córkę Kalikstę, zięcia
-Tadeusza Michałowskiego i 4-letnią wnuczkę Barbarę, która
jako ze się broniła i krzyczała, Ukrainiec chwycił za nogę i głową
uderzył o framugę, z ostatnimi znakami życia rzucił do studni.
Pozostali przy życiu osiedlają się po wojnie w W-wie i Cieszynie. |
|
6.
|
SAROSIEK |
Antoni r.1885, żona Anastazja r.1895 z d.
Cybuchowska- córka Jana i Teofili z d. Dąbrowska, dzieci: Janina r.1921, Edward
(Romuald) r.1924, Jadwiga r.1928. Antoni podobno był pisarzem gminnym. |
|
7.
|
ZEMBRZYCKI |
Wacław, żona (I.N.) z
d Bocheńska, 2 dzieci. Wacław został zesłany w głąb Rosji. Wyszedł z armią
Andersa. Zmarł w 1991 r. w Bydgoszczy. Żona
i dzieci zginęły w 1943 r. z rąk Ukraińców. |
|
8.
|
FILIPOWICZ |
(I.N.), żona Katarzyna,
dzieci: Józefa, Genowefa, Stanisław (źródło) |
|
9.
|
KUŁAKOWSKI |
Wojciech, żona Ewa, dzieci: Maria r. 1908,
Zygmunt r.1910, Stanisław r.1914, Jadwiga r.1919. Rodzice z córkami Marią i Jadwigą zostali wywiezieni w marcu 1941 roku na Syberię. W bydlęcych wagonach dotarli do Nowosybirska w czerwcu 1941 roku.
Przewożono ich w różne miejsca Syberii: Nowosybirsk,
Krasnojarsk, Ałtajskij Kraj.
Wojciech zmarł w Ałtajskim Kraju. Ewa wraz z córkami wróciły do Polski w 1946 roku. Zostały "osiedlone" w miejscowości Łobez, obecne woj. Zachodniopomorskie.
Zygmunt został stracony za działalność wyzwoleńczą. Stanisław dostał się do niewoli niemieckiej w bitwie nad Bzurą. Przebywał w obozie w Łambinowicach. Po wojnie przyjechał także do Łobza.
Często spotykał się z córką Teresą. Żona Liza pozostała w
Porycku, gdzie zmarła chyba w 2005 roku. |
|
10.
|
SZNIDEL |
Maria r. ok.1883 z d. Stanisławska,
wdowa po Józefie (Czech albo Słowak) - młynarz, zm. ok. r.1937,
s. Józefa i Franciszki z Brożów,
dzieci: Władysław r.1901, Józef r.1904, Janina r.1906
(z mężem Aleksandrem Majewskim we Włodzimierzu), Stefan
r.1909, Wanda, Józefa r.1911, Roman, Marian, Jarosław r.1923, Maria r. ok.1927.
Większość dzieci pisała nazwisko SZNYDEL. Stefan - kpt. pil.,
absolwent SPL w Dęblinie, mianowany podporucznikiem obserwatorem 15.08.1934 r. W Anglii
przeszkolony na pilota, otrzymał przydział do 305 dywizjonu
bombowego w Lindholme. Uczestniczył w bombardowaniu Dortmundu.
Zginął 15.04.1942 r w wypadku podczas lotu powrotnego pod m. Wroot w pobliżu
Lindholme. Pochowany na cmentarzu w Newark (grób 308 J). Roman - żołnierz
27 WDP AK w OP „Kozaka”, ps. „Wilk", poległ
w Józefinie15-06-1944. |
|
11.
|
MŚCISZ |
Piotr, żona Stanisława z d. Chrościna,
dzieci: Kazimiera r.1923, Czesław r.1925. |
Obecnie brak
więcej informacji. Proszę
Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu.
|
|
L.p. |
 |
Informacje dostarczone w zakresie: |
 |
1. |
Ryszard Jezierski |
[2004] poz.
1-4. Kto wie jak zginęli moi
dziadkowie Jezierscy ze Starego Porycka w dniach 11-12-13 lipiec 1943r.?
Proszę o wszelkie nawet przypuszczenia. Będę bardzo wdzięczny - R. Jezierski - dawny mieszkaniec
Porycka. |
dziadek_jez(a)poczta.fm strona
www |
2. |
Iwona
Gołębiowska |
[listopad 2005] poz. 5 |
ivego(a)poczta.onet.pl |
3. |
Barbara Sarosiek-Januszewska |
[listopad 2007] poz. 6-7 |
barbara.sj(a)gmail.com |
4. |
Janina Krzysztofik |
[grudzień 2008] poz. 9. Jestem córką Jadwigi Kułakowskiej. Wszystkie fakty znam z opowieści rodziny Kułakowskich. Stanisław Filipowicz
(poz.8) jest moim wujkiem. |
elektro777(a)poczta.onet.pl |
5. |
Teresa Zaroń wnuczka Janiny |
[styczeń 2009] poz. 10. wg "Księgi Lotników Polskich poległych, zmarłych i zaginionych 1939-1946"
i przekazów rodzinnych |
t.w.zaron(a)zaron.com.pl |
6. |
Winicius Mikler |
[styczeń 2009] uzup. w poz. 5 (Cybuchowski)
z Arch KUL, przekaz rodz.- zdjęcia. Ciocia Stanisława leczyła nas dzieci na
Zamogilu. Gościła u nas przez 2 lata. Rodzina Radyszkiewicz jest
spokrewniona z rodziną Mikler. [luty 2009] poz.
11 - źródło: zapis metrykalny. |
macclair(a)t-online.de |
11 lipca 1943 roku do kościoła pod wezwaniem św. Trójcy
w Porycku na Wołyniu, podczas odbywającej się mszy, wkroczyła ukraińska sotnia
Kurenia Zawidowskiego. Strzelając z ręcznych i maszynowych karabinów zamordowano
kilkudziesięciu Polaków. Ludzie zgromadzeni w kościele próbowali uciekać, lecz ich
wysiłek okazał się bezskuteczny. Kościół był otoczony. Po chwili napastnicy
(jeden z nich miał na nazwisko Ogrodniczuk) weszli
do środka i zaczęli dobijać rannych strzałami w głowę. Wydawać by się mogło, że
nikt nie miał szans na przeżycie. Jednakże jedną z nielicznych osób, która
przeżyła był ministrant Stanisław Filipowicz. Widząc, że Ukraińcy
dobijają rannych udawał nieżywego. Nie wiedział, że leżąca obok niego matka była
śmiertelnie ranna. Korzystając z nieuwagi oprawców, Filipowicz przedostał się na
strych, a stamtąd do sąsiadującego z kościołem banku. Leżąc kilka godzin na strychu
doczekał się, że zbrodniarze odjechali. W tym czasie w kościele, oprócz jego matki,
zginęła jego siostra i siostrzenica. Następnego dnia, tych co ocaleli, dobijano w
domach. W sumie zamordowano ponad 200 Polaków. (z http://ofiaromwojny.republika.pl/teksty/0007.htm)
Z relacji bliskich. Barbara Sarosiek-Januszewska.
Z relacji mojego śp. ojca Edwarda oraz dziadków pamiętam, że podczas pamiętnych mordów Polaków między 11. a 13. lipca 1943 r. znajdowali się w podpalonym przez
Ukraińców kościele w Porycku. Cudem uniknęli śmierci. Ciocia Janina opowiadała, że udało jej się wynieść jakiś obraz. Ciocia Jadwiga ukrywała się parę dni w jakimś dole. Dzięki pomocy jakiegoś
Ukraińca, dotarli do Lwowa, a potem do Krakowa, gdzie przebywali do końca wojny. W 1946 r. przenieśli się do Nakła nad Notecią koło Bydgoszczy.
Ciocia Janina wyszła za mąż za wdowca - Wacława Zembrzyckiego.
Znalezione w sieci - ZDJĘCIA
PRZEDWOJENNE
Data powstania strony: sierpień 2004 r.,
ostatnia
aktualizacja: październik 2009 r.
podstrona jest częścią www.wolyn.ovh.org
|