miasteczko

PORYCK

gmina Poryck, powiat Włodzimierz, województwo wołyńskie, parafia Poryck


Opracowywane w okolicy:
Witoldówka, Jerzyn, Zygmuntówka, Olin, Koniuchy, Iwanicze Nowe, Chorów, Poryck Stary,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


Porycka parafia świętej Trójcy i Świętego Michała Archanioła erygowana była w 1774 roku.

Szkic pochodzi ze strony Pana Ryszarda Jezierskiego, tam też jest więcej o Porycku.
Wstępny WYKAZ RODZIN, stan z w około 1939 r.

1.

JEZIERSKI (I.N.),

2.

GĄSIOROWSKI (I.N.),

3.

PIWARCZUK (I.N.),

4.

MIELNICZUK (I.N.),

5.

DĄBROWSKI MUCHA CYBUCHOWSKI (I.N.),

6.

SAROSIEK  Antoni r.1885, żona Anastazja r.1895 z d. Cybuchowska- córka Jana i Teofili z d. Dąbrowska, dzieci: Janina r. 1921, Edward r. 1924, Jadwiga r. 1928. Antoni podobno był pisarzem gminnym.

7.

ZEMBRZYCKI  Wacław, żona (I.N.) z d  Bocheńska, 2 dzieci. Wacław został zesłany w głąb Rosji. Wyszedł z armią Andersa. Zmarł w 1991 r. w Bydgoszczy. Żona i dzieci zginęły w 1943 r. z rąk Ukraińców.

 Obecnie brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu.
Osoby zainteresowane miejscowością / udostępniające informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p.

Imię Nazwisko Przekazane informacje w okresie i zakresie: E-mail - (a) zamień na @

1.

Ryszard Jezierski - dawny mieszkaniec Porycka. [2004] poz. 1-4.  Kto wie jak zginęli moi dziadkowie Jezierscy ze Starego Porycka w dniach 11-12-13 lipiec 1943r.? Proszę o wszelkie nawet przypuszczenia. Będę bardzo wdzięczny. dziadek_jez(a)poczta.fm

2.

Iwona Gołębiowska [listopad 2005]  poz. 5 ivego(a)poczta.onet.pl

3.

Barbara Sarosiek-Januszewska [listopad 2007]  poz. 6-7
Z relacji mojego śp. ojca Edwarda oraz dziadków pamiętam, że podczas pamiętnych mordów Polaków między 11. a 13. lipca 1943 r. znajdowali się w podpalonym przez Ukraińców kościele w Porycku. Cudem uniknęli śmierci. Ciocia Janina opowiadała, że udało jej się wynieść jakiś obraz. Ciocia Jadwiga ukrywała się parę dni w jakimś dole. Dzięki pomocy jakiegoś Ukraińca, dotarli do Lwowa, a potem do Krakowa, gdzie przebywali do końca wojny. W 1946 r. przenieśli się do Nakła nad Notecią koło Bydgoszczy.
Ciocia Janina wyszła za mąż za wdowca - Wacława Zembrzyckiego.
barbara.sj(a)gmail.com

11 lipca 1943 roku do kościoła pod wezwaniem św. Trójcy w Porycku na Wołyniu, podczas odbywającej się mszy, wkroczyła ukraińska sotnia Kurenia Zawidowskiego. Strzelając z ręcznych i maszynowych karabinów zamordowano kilkudziesięciu Polaków. Ludzie zgromadzeni w kościele próbowali uciekać, lecz ich wysiłek okazał się bezskuteczny. Kościół był otoczony. Po chwili napastnicy weszli do środka i zaczęli dobijać rannych strzałami w głowę. Wydawać by się mogło, że nikt nie miał szans na przeżycie. Jednakże jedną z nielicznych osób, która przeżyła był ministrant Stanisław Filipowicz. Widząc, że Ukraińcy dobijają rannych udawał nieżywego. Nie wiedział, że leżąca obok niego matka była śmiertelnie ranna. Korzystając z nieuwagi oprawców, Filipowicz przedostał się na strych, a stamtąd do sąsiadującego z kościołem banku. Leżąc kilka godzin na strychu doczekał się, że zbrodniarze odjechali. W tym czasie w kościele, oprócz jego matki, zginęła jego siostra i siostrzenica. Następnego dnia, tych co ocaleli, dobijano w domach. W sumie zamordowano ponad 200 Polaków. (z http://ofiaromwojny.republika.pl/teksty/0007.htm)

Data powstania strony:  sierpień 2004 r., ostatnia aktualizacja: sierpień 2008 r.

podstrona jest częściąwww.wolyn.ovh.org

Strony o Wołyniu przystosowane do rozdzielczości ekranu 1024 x 768