Wieś Jezierce, zwana popularnie Ozirce, powstała w XIX wieku i była zamieszkana w większości przez rodziny Bagińskich. Według spisu z 1921 roku
wieś liczyła 42 zagrody z 252 mieszkańcami w tym 191 Polaków, 57 Ukraińców i 4 Żydów. Była to wieś typowo rolnicza leżąca na trasie z Kostopola do
Ludwipola.
| WYKAZ MIESZKAŃCÓW
wg stanu z około 1942 r. |
| RODZINY POLSKIE |
|
1. |
BAGIŃSKI
|
Fabian (s. Józefa i Marii), żona Anna z d. Żygadło (c. Teofila i
Barbary),
dzieci: Pawełek - zmarł wcześniej w wieku 3-4 lat, Zuzanna (1939),
Halina (1941) ocalały, gdyż dzień wcześniej Fabian zaprowadził je do swoich teściów mieszkających w Sołomiaku.
Fabian i Anna zostali zamordowani. Halina zmarła między
1943-45r., Zuzanna 14.10.2002 r. w Jeleniej Górze.
|
|
2. |
BAGIŃSKI |
Roman, żona Bronisława i 3 dzieci - wymordowani
|
|
3. |
BAGIŃSKI |
Jan z rodziną - wymordowani
|
|
4. |
BAGIŃSKI
|
Józef z rodziną - wymordowani
|
|
5. |
BAGIŃSKI |
Adam, żona Antonina i 1 córka (I.N.) zginęły. Ocaleli: Jan, Józef i
Kazimierz.
|
|
6. |
BAGIŃSKI |
Franciszek, żona i troje dzieci - wymordowani
|
|
7. |
BAGIŃSKI |
Ludwik, żona Teofila i 4 dzieci: córki Rozalia i Helena oraz synowie Stanisław
i Tadeusz zamordowani. Ocalał ojciec Ludwik i córka Kornela.;
|
|
8. |
BAGIŃSKI |
Feliks , żona i 10 dzieci. Z całej rodziny ocalało tylko troje dzieci: Roman i Jadwiga, którzy wcześniej zostali wywiezieni na tzw. roboty do
Niemiec oraz Dominik - 9-cioletni chłopiec, uciekł do
lasu w czasie pacyfikacji. Po 16 grudnia 1942 roku, Dominik znalazł
schronienie i nowy dom u stryja (brata Feliksa) Czesława Bagińskiego w Budach
Hruszewskich. W tej rodzinie pozostał aż do pełnoletności. Wraz z rodziną Czesława osiadł po
wojnie w Żórawinie koło Wrocławia. Po latach poszukiwań około roku 1957 -
1958, rodzeństwo: Roman (który osiedlił się w Sławnie woj. Koszalin),
Jadwiga (zamieszkująca w Warszawie) i Dominik spotkali się w domu Wincentego
i Heleny Bagińskich w Żórawinie.
|
|
9. |
BAGIŃSKA |
Apolonia z dziećmi - wymordowani
|
|
10. |
BAGIŃSKI |
Józef z rodziną - wymordowani
|
|
11. |
BAGIŃSKI |
Sylwester z rodziną - wymordowani
|
|
12. |
BAGIŃSKI |
Robert, żona Wiktoria i małe dziecko zginęli.
Ocalał Robert,
|
|
13. |
ŻYGADŁO |
Szymon z rodziną - wymordowani
|
|
14. |
BAGIŃSKI |
Piotr, żona i 1 dziecko - wymordowani
|
|
15. |
BAGIŃSKI |
Karol z rodziną - wymordowani |
|
16. |
BAGIŃSKI |
Hipolit, żona Janina c. Ksawerego i Pauliny
z. d. Lech z Rudni Pogorełowskiej, dzieci: 6-ścioro najstarsza Zesela. Matka z 6-ką dzieci zamordowana przez
Niemców. Hipolit ocalał, nie było jego we wsi. Po wojnie
ostatecznie zamieszkał w Grębocicach koło Głogowa. |
|
17. |
BAGIŃSKI |
Seweryn, żona Dioniza i córka Bronisława
- zginęli; |
|
18. |
BAGIŃSKI |
Jan z rodziną - wymordowani; |
|
19. |
BAGIŃSKI |
Roman (był
rolnikiem, posiadał tu ok. 5-7 ha ziemi z ogrodem i sadem.
W rodzeństwie miał brata o imieniu Albin), żona
I Antonina z d. Rudnicka (1897-1938, pochowana na
cmentarzu w Niewirkowie) c. Stanisława
i Franciszki,
dzieci: Franciszek (wywieziony do Rosji ok. 1940 r., zmarł
w Australii ok. 1985 r.), Stanisław (zginął w wypadku
motocyklowym ok. 1955 r.), Hieronim (ur. w 1930 roku zmarł
w Pszczynie ok. 1997 r.), Leontyna (ur. w 1926 r., wyszła
za mąż za Stanisława Jakubowskiego z Nowej Huty - syna
Antoniego i Marii z d. Rudnickiej), Teofila (ur. w
1932 r., wyszła za mąż za Franciszka Cieleckiego z Bronisławki
syna Stanisława i Antoniny z d. Dziębowska/Dziembowska), Filomena
(ur. w 1928 roku , wyszła za mąż za Czesława Kuriatę z
Bronisławki, syna Adama i Teofili
z d. Kuriata), Leokadia (Helena) (ur. w 1935 roku,
wyszła za mąż za Eugeniusza Bodio z Krasnegostawu (woj.
Lubelskie)). Żona II Olga
z d. Radziewicz - przynajmniej jedno dziecko; syn
Stefan (ur.1942). Pacyfikację wsi z dnia 16 XII 1942 roku przeżyli:
Stanisław, Hieronim, Leontyna, Teofila, Filomena, Leokadia
(Helena). Nie jest pewna data śmierci Olgi z dzieckiem Stefanem,
być może zginęli nieco później, w czasie ucieczki przez las
do Adamówki. Rodzina w 1945 deportowana na Dolny Śląsk (pow.
Kobierzyce). |
|
20. |
BAGIŃSKI |
Marceli z rodziną - wymordowani; |
|
21. |
BAGIŃSKI |
Faustyn z rodziną - wymordowani; |
|
22. |
MIKŁASZEWSKI |
Dominik, żona i 5 dzieci - wymordowani; |
|
23. |
TARGONI |
Tomasz z rodziną - wymordowani; |
|
24. |
TARGONI |
Tadeusz z rodziną - wymordowani; |
|
25. |
TARGONI |
Michał z rodziną - wymordowani; |
|
26. |
MIKŁASZEWSKI |
Jan z rodziną - wymordowani; |
|
27. |
MIKŁASZEWSKI |
Antoni z rodziną - wymordowani; |
|
28. |
BAGIŃSKI |
Antoni z rodziną - wymordowani; |
|
29. |
BAGIŃSKI |
Franciszek, żona Janina - wymordowani; |
|
30. |
BAGIŃSKI |
Tomasz z rodziną - wymordowani; |
|
31. |
BAGIŃSKI |
Roman z rodziną - wymordowani; |
|
32. |
BAGINSKI |
Bronisław z rodziną - wymordowani; |
|
33. |
BAGINSKI |
Piotr z rodziną - wymordowani; |
|
34. |
MIKŁASZEWSKI |
Adolf z rodziną - wymordowani; |
|
35. |
MIKŁASZEWSKI |
Stanisław z rodziną - wymordowani; |
|
36. |
MIKŁASZEWSKI |
Dionizy z rodziną - wymordowani; |
|
37. |
BOCZKOWSKI |
IN z rodziną - wymordowani; |
|
38. |
BAGIŃSKI |
Walenty, żona Maria; córki: Zuzanna i Zofia; synowie: Bronisław i Eugeniusz oraz matka Walentego
- Franciszka - wymordowani. Uratował się tylko Walenty; |
|
39. |
BAGIŃSKI |
Marian, żona IN i dzieci
- zamordowani; |
|
40. |
BAGIŃSKI |
Felicjan r.1878, żona Paulina
r.1883
i synowa Olga r.1923 z 1-no roczną
córka Genowefą? - zamordowani 16 grudnia 1942r. Ocalał syn Felicjana i Pauliny - Wincenty (ur. 15 listopada 1920, zmarł
21 lutego 1968). Miał przyrodnie rodzeństwo, w tym Witalis,
Antoni i Michalina Boczkowscy. Wincenty
Bagiński ponownie ożenił się z Heleną Bagińską
(ur. 2 lipca 1922 r. w Jeziercach), córką
Czesława Bagińskiego (ur. 1898 w Jeziercach) i Antoniny z
d. Kamińska (ur.1898 w Nowym Pruszynie). Po wojnie osiedlili się w Żórawinie koło
Wrocławia. |
|
41. |
MAJEWSKI |
Antoni, żona Władysława, syn Henryk ur.1939r. Antoni
był właścicielem sklepu w Jeziercach. Ocalał, ponieważ powołano
go do wojska zaraz po wybuchu wojny. Władysława w dniu pacyfikacji
złapała 3-letniego syna Henryka na ręce i ukryła się z nim na polu kukurydzy.
Modliła się cały dzień aby (głodne) dziecko nie zapłakało. Po wojnie mieszkali w Krakowie. |
|
RODZINY UKRAIŃSKIE |
|
42. |
MAĆKIEWICZ
|
Roman z rodziną - wymordowani wszyscy;
|
|
43. |
JOWKA |
Anton - wymordowani wszyscy;
|
|
44. |
RUDENKO |
Mikołaj - wymordowani wszyscy;
|
|
45. |
LITWIŃCZUK
|
Dioniza - wymordowani wszyscy;
|
|
46. |
LITWIŃCZUK |
Aleksander - wymordowani wszyscy;
|
|
47. |
JOWKA |
Jakub - wymordowani wszyscy;
|
|
48. |
RUDENKO |
Wiktor - rodzina wymordowana. Wiktor ocalał, po wojnie był w Kanadzie;
|
|
49. |
MIKŁASZEWSKI |
Iwan - wymordowani wszyscy;
|
|
50. |
WADOWICKI |
Anton - wymordowani wszyscy;
|
|
51. |
LITWIŃCZUK |
Karol - wymordowani wszyscy;
|
|
52. |
LITWIŃCZUK |
Franciszek - wymordowani wszyscy;
|
|
53. |
LITWIŃCZUK |
Roman - wymordowani wszyscy.
|
|
54. |
? |
(I.N.N)
|
|
UWAGA: wykazy sporządzane
na podstawie relacji świadków, mogą zawierać drobne błędy w
zakresie podanych imion i pisowni nazwisk. |
|
|
|
|
L.p.
|
Imię Nazwisko |
Przekazane informacje w okresie i zakresie: |
E-mail - (a) zamień na @ |
1. |
Dariusz Łukowski |
[listopad 2004] poz. 1. |
darconi(a)gazeta.pl |
2. |
Agnieszka Smolinski i Irena Tyszler |
[maj-czerwiec 2006] poz. 40 i 8 - korekty i
uzupełnienia oraz ZDJĘCIA
powojenne
|
agnessmolinski(a)yahoo.ca ittoronto2000(a)yahoo.ca |
3. |
Leszek Bodio |
[maj-czerwiec 2006] poz. 19. korekty i
uzupełnienia |
glappo(a)op.pl |
4. |
Józef Bagiński s.Wincentego |
[marzec 2007] poz.
40, ZDJĘCIA
przedwojenne, [sierpień 2007] relacja
matki - Heleny Bagińskiej (poz.
40) [wrzesień 2007] poz. 41, [luty
2008] uzup. poz. 40. oraz ZDJĘCIE
powojenne i ZDJĘCIA
przedwojenne rodziny Daniela Boczkowskiego [dan8bee(a)googlemail.com]
|
ziutekzorawina(a)yahoo.ca |
5. |
Maria Chmurzyńska |
[marzec 2008] uzup. poz.
16
|
marchmu(a)o2.pl |
6. |
Miłosz Bagiński-Żyta |
[maj 2008] uzup. poz.
16 odnośnie miejsca zam. po wojnie
|
millossek(a)o2.pl |
7. |
Ewa Szczepaniak |
[lipiec 2008] korekta
w poz. 5
|
ewanr(a)o2.pl |
|
|
|
W zlikwidowaniu wsi nacjonaliści ukraińscy posłużyli się prowokacjami, ściągając na wieś represje niemieckie, w których brała też udział policja ukraińska.
W maju 1942 r. na drodze między sąsiednimi wsiami Sołomiak (ukraińską) i Jeziercami (polską)
Ukraińcy ostrzelali jadących Niemców. W konsekwencji tego Niemcy, przyjechawszy do Jezierc, aresztowali trzy przypadkowo napotkane kobiety (Janinę Bagińską, Mikłaszewską i Cecylię Żukowską) wraz z ich dziećmi, w sumie sześciorgiem, wszystkich zabrali do Kostopola na przesłuchanie, z którego już nikt nie powrócił.
15 grudnia 1942 r. między wsiami Pohorełówką (gm. Ludwipol), a Jeziercami partyzanci sowieccy (z grupy specjalnej wywiadowczo-odwetowej Nikołaja Kuzniecowa, wchodzącej w skład oddziału płk. D. Miedwiediewa) rzucili granat na przejeżdżających Niemców, raniąc kilku według jednej wersji, a zabijając jednego i raniąc kilku według drugiej wersji. [Kuzniecow to pierwowzór postaci Hansa Klossa, więcej patrz na
"Stronach o Wołyniu" w historii Równego]. Rannych Niemców odwiózł do Ludwipola Stanisław Bagiński, mieszkaniec wsi Jezierce. Za pośrednictwem Bagińskiego niemiecki urzędnik ds. rolnictwa (Landwirt) miasteczka Ludwipol nakazał (według innej wersji przewodniczący Rajonu*, w służbie niemieckiej, Czech Pohoda), aby następnego dnia mieszkańcy wsi wycieli na odcinku Jezierce
- Pogorełówka [Pohorełówka] drzewa wzdłuż drogi Kostopol - Ludwipol w pasie 50 m po obu stronach drogi. Tymczasem komendant policji ukraińskiej w Ludwipolu Karolczuk, postrach
Polaków, zawiadomił Niemców, że napadu dokonali Polacy z partyzantami sowieckimi.
16 grudnia 1942 r. o świcie udało się do lasu kilku mężczyzn i jedna kobieta
(Roman Bagiński wraz z żoną - udali się na zbiórkę zabierając konia z wozem)
do wycinania drzew . Po ich odejściu do wsi wkroczyły, w celu dokonania pacyfikacji, oddziały policji ukraińskiej pod dowództwem kilku Niemców. Ukraińcy wchodzili do każdego domu i szczegółowo przeszukując, wyciągali wszystkich mieszkańców od najstarszego do niemowlęcia na ręku. Wypędzane z obejść było też bydło. Ludność polska została spędzona na plac pod krzyż, gdzie Niemcy oznajmili, że wszyscy mieszkańcy wsi są bandytami i z ich winy zginęli żołnierze niemieccy. Tłumaczem był były legionista Pospolita, który został razem z Jeziercanami rozstrzelany. Ludziom spędzonym w okolice krzyża pozwolono na modlitwę przed śmiercią, a następnie wszystkich zapędzono na łąkę pod lasem. Najpierw dokonano egzekucji przez rozstrzelanie mężczyzn, którym kazano się położyć twarzą do ziemi. Potem rozstrzelano z karabinów maszynowych stojącą gromadę kobiet i dzieci. Po zdjęciu przez ukraińskich policjantów lepszych ubrań i butów z zabitych, zwłoki wrzucono do wspólnej mogiły. Uciekających do lasu zabijali ukryci tam Ukraińcy. Większość zamordowanych stanowiły kobiety, dzieci i ludzie starsi. W trakcie egzekucji przyjechało z sąsiednich wsi kilkadziesiąt furmanek z ludnością ukraińską, która splądrowała domy.
.
|
Z relacji Wincentego
(naocznego świadka) i Heleny Bagińskich (poz. 40 wykazu):
16 XII 1942r. pędzono mieszkańców wsi Jezierce na miejsce mordu.
Szli w ciszy modląc się. Miedzy innymi szła kobieta z dziesięcioletnim synem
trzymając go za rękę. Prawdopodobnie chłopak zdał sobie
sprawę z grozy sytuacji i w jednej chwili wyrwał rękę z
ręki matki i zaczął uciekać w stronę lasu. Jednak natychmiast
zorientował się jeden z oprawców, złapał za karabin i jednym
strzałem zabił dziecko. Ludzie zrozumieli że nie ma ucieczki.
Kiedy doszli na miejsce padł rozkaz, aby wszyscy mężczyźni
położyli się twarzą do ziemi. Rozkaz wykonano bez słowa sprzeciwu.
Następnie bandyci szli i strzelali w tył głowy każdemu z nich.
Po wymordowaniu mężczyzn kazano kobietom i dzieciom aby położyły
się twarzą do ziemi, ale kobiety zbuntowały się i głośno
krzyczały " n i e" . Zgrupowały się ciasno,
biorąc dzieci do środka.
Nastąpiła chwila ciszy. Bandyci po krótkiej naradzie rozstawili karabiny maszynowe i strzelali,
aż wymordowali wszystkie kobiety i dzieci.
Zabitych było tak wielu, ze grzebania nie dokończono tego dnia, gdyż
zapadł zmrok. Grzebanie kończono dnia następnego.
Od Józefa Bagińskiego
16 XII 1942r. między innymi mój ojciec Wincenty
Bagiński i jego brat (przyrodni) Witalis Boczkowski poszli
wcześnie rano do wycinania drzew wzdłuż drogi. Wkrótce
jednak zorientowali się, ze we wsi coś się dzieje. Słyszeli
krzyki i pojedyncze strzały. Pełni złych przeczuć, natychmiast rzucili
wycinkę i postanowili sprawdzić co się stało. Dodać tu
należy, że dookoła wsi Jezierce rósł las. Krążyli dookoła
wsi lasem i obserwowali z przerażeniem przebieg zdarzeń.
Zdawali sobie sprawę, że z siekierką jako ich jedyną bronią
nie mają szans zrobić cokolwiek by zmienić sytuację ich
najbliższych.
- W tym momencie ojciec zawsze przerywał opowiadanie i dłuższą
chwile milczał. Mogę jedynie domyślać się, że to rozpacz i
bezsilność człowieka w obliczu tragedii najbliższych nie
pozwalała mu dokończyć opowiadania.
Fakty i zdarzenia które widział, opowiadał wyrywkowo,
bez zachowania ciągłości zdarzeń, ponieważ tamte wspomnienia
były dla niego zbyt bolesne, by mógł mówić o nich spokojnie. Miało to miejsce
zazwyczaj podczas częstych spotkań z byłymi mieszkańcami Jezierc,
po wojnie zamieszkałymi w Żórawinie koło Wrocławia.
|
Podawane są różne liczby ofiar: od 280 do 500. Jednakże najbardziej prawdopodobną jest liczba około 360 osób umieszczona na pomniku postawionym na mogile. Ofiary mordu z rodziny BAGIŃSKICH:
Janina Bagińska zaginiona w
1942 roku wraz z dziećmi - imię męża nieznane, Felicjan
Bagiński (ur.1878) i jego żona
Paulina (ur.1883), Aleksandra Olga Bagińska (ur.1923) synowa Felicjana i Pauliny i jej dziecko
w wieku 1 rok - imię męża Wincenty. Jeszcze jeden Felicjan
Bagiński, jego żona i czworo dzieci w różnym wieku;
Franciszek Bagiński i jego żona Leontyna i ich
dzieci w różnym wieku: Jan, Wincenty, Wanda, Felicjan Bagiński jego żona
Anna z d.
Żygadło
i czworo dzieci w różnym wieku. Janina Bagińska zastrzelona podczas ucieczki pod lasem
i pochowana przez braci dopiero w marcu 1943 roku (relacja poniżej). Bronisław Bagiński i jego żona
Domicela i ich dwoje małych dzieci. Imiona i wiek nieznane. Tomasz Bagiński i jego żona
Janina i ich dziecko. Seweryn Bagiński jego żona Hieronima,
ich zamężna córka Bronisława i jej roczne dziecko. Córka Seweryna i
Hieronimy. Innych szczegółów brak, Roman
Bagiński i jego żona,
Ponadto Z POZOSTAŁYCH RODZIN:
Marianna Boczkowska, lat 25, żona Witalisa i ich dzieci: Eugeniusz lat 5 i roczna Janina; Antoni Brusiło; Chabasiński; Przechodząca przez Jezierce z Budek Kudrańskich (gm. Ludwipol) do Ludwipola Józefa Grajewska (żona Ignacego?); sparaliżowana żona gajowego Ignacego Grajewskiego
z gajówki ?Klin?, ich zamężna córka Stanisława, która tego dnia urodziła dziecko i jej noworodek; sołtys Henryk Iwanicki; 5 osób z rodziny
Mikłaszewskich; żona Ukraińca Józefa Ruderki i ich córka Ala; Roman Soroka w wieku
szkolnym; tłumacz Pospolita.
Z grupy rozstrzelanych ocalał tylko ranny Tadeusz Bagiński, położony na wierzchu zwłoki przysypany cienką warstwą ziemi. Uratowało się ponadto około 20 osób zbiegłych podczas gromadzenia ludzi: Albin Bagiński; Dominik Bagiński; Hipolit Bagiński; Jan Bagiński; Kazimierz Bagiński; Ludwik Bagiński; Marceli Bagiński; Roman Bagiński
(brat Albina); pięcioro małych dzieci Romana Bagińskiego, które schowały się do piwnicy pod konopiami
i odkryte przez Niemca z karnej ekspedycji, uprosiły go o pozostawienie, zaś Niemiec wyprowadził je przed podpaleniem
wsi i kazał im natychmiast uciekać do lasu
(uciekli pieszo do Adamówki); Stanisław Bagiński; Teofil Bagiński; Walenty Bagiński; Wincenty Bagiński; Jadwiga Mikłaszewska, lat 14; Ukrainiec Józef Ruderko; kobieta z dzieckiem; grupa mężczyzn i kobieta, którzy poszli do lasu wycinać drzewa wzdłuż drogi, a wśród nich: Robert Bagiński; Jan Boczkowski; Witalis Boczkowski; Władysława
Majewska.
| Z relacji Heleny Bagińskiej
odnośnie śmierci Janiny, siostry Kazimierza Bagińskiego.
W czasie pacyfikacji, Kazimierz Bagiński i jego siostra Janina ukryli
się pod podłogą w komorze, jednak kiedy zabudowania zaczęły
się palić, postanowili uciekać do lasu. Kazimierz złapał
Janinę za rękę i biegli co sil w nogach. Zauważyli to bandyci i otworzyli do nich
ogień. Jak opowiadał później Kazimierz, słyszał ciągły
świst kul. Janinę zabili (pod gruszą), natomiast Kazimierz cudem
dopadł lasu i tym sposobem ocalał.
Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński
- syn Heleny, sierpień 2007 r.
|
17 grudnia 1943 r. Niemcy przypędzili ludzi z obozu pracy w Ludwipolu i kazali im pochować zwłoki we wspólnej mogile. Po pacyfikacji Niemcy przekazali sołtysom okolicznych wsi zakaz przechowywania ocalałych mieszkańców wsi, który obowiązywał do końca marca 1943 r., gdy rzekomo Niemcy uznali pacyfikację za pomyłkę. Do wsi wrócił tylko Ukraińcy, m.
in. Józef Ruderko. Ocaleni schronili się w Janówce i Bystrzycach
(gm. Ludwipol).
Kilka dni później w miejscowej gazecie ukraińskiej (analogicznej do wychodzących w Generalnym Gubernatorstwie gadzinowych gazet polskich) ukazała się notatka, że we wsi Jezierce za napad na Niemców rozstrzelano 280 partyzantów polskich.
13 czerwca 1943 r. (niedziela Zielonych Świąt) w lesie za Jeziercami upowcy z sotni Wiktora Rudyka zamordowali Tomasza Kuriatę s. Rozalii, z Rudni Pogorełowskiej
(gm. Ludwipol) jadącego na nabożeństwo polowe do Janówki, ochrzcić dziecko. Ofiara była trzymana za ręce i kłuta bagnetami po całym ciele. Żona z dzieckiem ukryta w lesie ocalała.
W listopadzie 1943 r. upowcy zażądali, ażeby Ukrainiec Józef Ruderko zamordował swoją drugą żonę Polkę Helenę z Kuriatów, będącą w ciąży, gdy Ruderko odmówił, sami ją zamordowali.
Pod koniec 1943 r. uratowany z pacyfikacji Tadeusz Bagiński (po wyleczeniu z ran) został zamordowany w lasku przy drodze prowadzącej z Jezierc do Bystrzyc.
|
Z relacji Heleny
Bagińskiej odnośnie Tadeusza Bagińskiego.
Tadeusz Bagiński opowiadał (po wyleczeniu ran), że uratował
go fakt iż w momencie kiedy strzelano mu w tył głowy, miał
na głowie kaptur i z tego powodu strzał był niewystarczająco
celny aby go zabić. Kula wyszła ustami wybijając zęby.
Pomimo, że był śmiertelnie ranny i osłabiony z upływu
krwi - był przytomny. Opowiadał, że kiedy odnalazła go jego
żona pomiędzy zabitymi, słyszał jak mówiła do ich małych
dzieci płacząc -Tu leży wasz zabity tatuś.
Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński
- syn Heleny, sierpień 2007 r.
|
|
|
W 1944 r. ocaleni mieszkańcy postawili na mogile krzyż. Albin Bagiński, który przeżył pacyfikację,
kilkakrotnie jeździł po wojnie do Jezierc i opiekował się mogiłą.
Tak samo Wincenty
Bagiński (s. Felicjana i Pauliny) w roku 1960 postanawia odwiedzić
grób swoich najbliższych i mieszkańców wsi Jezierce. Po przyjeździe
na miejsce widzi duży drewniany krzyż i wzgórek porośnięty
trawą na którym pasą się krowy.
Po powrocie do Polski wszczyna energiczne działania na rzecz budowy pomnika ku czci zamordowanych. Warunkiem podstawowym władz ZSRR było zdemontowanie drewnianego krzyża. Warunek ten z ciężkim sercem spełniono. Po 4 latach uporczywych działań w 1964 roku doprowadza do oficjalnego odsłonięcia pomnika przy udziale władz miejscowych (ZSRR), pionierów oraz okolicznej ludności. Tekst na pomniku, optymalnie wynegocjowany przez Wincentego Bagińskiego z władzami ZSRR (w języku polskim i rosyjskim) brzmi:
"TU SPOCZYWA 360 OSÓB, MIESZKAŃCÓW WSI JEZIERCE ZAMORDOWANYCH 16 GRUDNIA 1942 ROKU."
(informacja o krzyżu oraz ZDJĘCIA
przysłała wnuczka
Wincentego Bagińskiego - Agnieszka Smolinski)
|
|
Liczba ofiar zbr. nacj. ukr.: 3 Polaków
Liczba ofiar zbr. niemiecko-ukraińskiej : ~ 369 Polaków, 2
Ukrainki.
*Rajon (ukr.) z sowieckiej administracji w tym przypadku był równoznaczny z polską gminą Ludwipol.
Do opracowania wykorzystane zostały
materiały zebrane przez Leonarda Urbanowicza oraz późniejsze
uzupełnienia Internautów.
Źródła: Archiwum GKBZpNP - INP sygn. AGK, 27WDAK VI/1, VI/4, VI/8, VI/22; Ośrodek
"Karta", relacja Kuriaty Stefana, sygn. II/1594/K; Archiwum Ruchu Ludowego, relacja Wincenty Bagiński sygn. R.VIII/378, Relacja Adeli Kaczorowskiej z 1993 r.; relacja Jana Reszczyńskiego; relacja Bronisławy Murawskiej Żygadło; opracowania Józefy Marciniak (liczne); relacja Marianny Bagińskiej; relacja Anny Dragan; Relacja Kuriaty Rozalii; Listy ks. Kazimierza Gaworskiego; relacja Stanisława Dubieckiego; relacja Bronisława Kuriaty; Powiat Kostopol w
"Na Rubieży" 1995 nr. 2(12); i jeszcze kilka opracowań i relacji.
II Wypis z opracowania Czesława Piotrowskiego pt.
"Zniszczone i zapomniane Osiedla Polskie oraz kościoły w powiecie Kostopolskim na Wołyniu" Warszawa maj 2004 r. od str.219 do 222.
|
|
|
Utworzenie strony: listopad 2004 , ostatnia
aktualizacja: lipiec 2008
r.
podstrona jest częścią www.wolyn.ovh.org
Strony
o Wołyniu przystosowane do rozdzielczości ekranu 1024 x 768
|
|