wieś

JEZIERCE (OZIRCE)

gromada Jezierce, gmina Ludwipol, powiat Kostopol, województwo wołyńskie


Opracowywane w okolicy:
AdamówkaJanówkaRudnia PogorełowskaMedwedówka, Morozówka, Markowa,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


Wieś Jezierce, zwana popularnie Ozirce, powstała w XIX wieku i była zamieszkana w większości przez rodziny Bagińskich. Według spisu z 1921 roku wieś liczyła 42 zagrody z 252 mieszkańcami w tym 191 Polaków, 57 Ukraińców i 4 Żydów. Była to wieś typowo rolnicza leżąca na trasie z Kostopola do Ludwipola.

WYKAZ MIESZKAŃCÓW wg stanu z około 1942 r.
RODZINY POLSKIE 

1.

BAGIŃSKI Fabian (s. Józefa i Marii), żona Anna z d. Żygadło (c. Teofila i Barbary), dzieci: Pawełek - zmarł wcześniej w wieku 3-4 lat, Zuzanna (1939), Halina (1941) ocalały, gdyż dzień wcześniej Fabian zaprowadził je do swoich teściów mieszkających w Sołomiaku. Fabian i Anna zostali zamordowani. Halina zmarła między 1943-45r., Zuzanna 14.10.2002 r. w Jeleniej Górze. 

2.

BAGIŃSKI Roman, żona Bronisława i 3 dzieci - wymordowani

3.

BAGIŃSKI Jan z rodziną - wymordowani

4.

BAGIŃSKI Józef z rodziną - wymordowani

5.

BAGIŃSKI Adam, żona Antonina i 1 córka (I.N.) zginęły. Ocaleli: Jan, Józef i Kazimierz.

6.

BAGIŃSKI Franciszek, żona i troje dzieci - wymordowani

7.

BAGIŃSKI Ludwik, żona Teofila i 4 dzieci: córki Rozalia i Helena oraz synowie Stanisław i Tadeusz zamordowani. Ocalał ojciec Ludwik i córka Kornela.;

8.

BAGIŃSKI Feliks , żona i 10 dzieci. Z całej rodziny ocalało tylko troje dzieci: Roman i Jadwiga, którzy wcześniej zostali wywiezieni na tzw. roboty do Niemiec oraz Dominik - 9-cioletni chłopiec, uciekł do lasu w czasie pacyfikacji. Po 16 grudnia 1942 roku, Dominik znalazł schronienie i nowy dom u stryja (brata Feliksa) Czesława Bagińskiego w Budach Hruszewskich. W tej rodzinie pozostał aż do pełnoletności. Wraz z rodziną Czesława osiadł po wojnie w Żórawinie koło Wrocławia. Po latach poszukiwań około roku 1957 - 1958, rodzeństwo: Roman (który osiedlił się w Sławnie woj. Koszalin), Jadwiga (zamieszkująca w Warszawie) i Dominik spotkali się w domu Wincentego i Heleny Bagińskich w Żórawinie.

9.

BAGIŃSKA Apolonia z dziećmi - wymordowani

10.

BAGIŃSKI Józef z rodziną - wymordowani

11.

BAGIŃSKI Sylwester z rodziną - wymordowani

12.

BAGIŃSKI Robert, żona Wiktoria i małe dziecko zginęli. Ocalał Robert,

13.

ŻYGADŁO Szymon z rodziną - wymordowani

14.

BAGIŃSKI Piotr, żona i 1 dziecko - wymordowani

15.

BAGIŃSKI Karol z rodziną - wymordowani

16.

BAGIŃSKI Hipolit, żona Janina c. Ksawerego i Pauliny z. d. Lech z Rudni Pogorełowskiej, dzieci: 6-ścioro najstarsza Zesela. Matka z 6-ką dzieci zamordowana przez Niemców. Hipolit ocalał, nie było jego we wsi. Po wojnie ostatecznie zamieszkał w Grębocicach koło Głogowa.

17.

BAGIŃSKI Seweryn, żona Dioniza i córka Bronisława - zginęli;

18.

BAGIŃSKI Jan z rodziną - wymordowani;

19.

BAGIŃSKI Roman (był rolnikiem, posiadał tu ok. 5-7 ha ziemi z ogrodem i sadem. W rodzeństwie miał brata o imieniu Albin), żona I Antonina z d. Rudnicka (1897-1938, pochowana na cmentarzu w Niewirkowie) c. Stanisława i Franciszki, dzieci: Franciszek (wywieziony do Rosji ok. 1940 r., zmarł w Australii ok. 1985 r.), Stanisław (zginął w wypadku motocyklowym ok. 1955 r.), Hieronim (ur. w 1930 roku zmarł w Pszczynie ok. 1997 r.), Leontyna (ur. w 1926 r., wyszła za mąż za Stanisława Jakubowskiego z Nowej Huty - syna Antoniego i Marii z d. Rudnickiej), Teofila (ur. w 1932 r., wyszła za mąż za Franciszka Cieleckiego z Bronisławki syna Stanisława i Antoniny z d. Dziębowska/Dziembowska), Filomena (ur. w 1928 roku , wyszła za mąż za Czesława Kuriatę z Bronisławki, syna Adama i Teofili z d. Kuriata), Leokadia (Helena) (ur. w 1935 roku, wyszła za mąż za Eugeniusza Bodio z Krasnegostawu (woj. Lubelskie)). Żona II Olga z d. Radziewicz  - przynajmniej jedno dziecko; syn Stefan (ur.1942). Pacyfikację wsi z dnia 16 XII 1942 roku przeżyli: Stanisław, Hieronim, Leontyna, Teofila, Filomena, Leokadia (Helena). Nie jest pewna data śmierci Olgi z dzieckiem Stefanem, być może zginęli nieco później, w czasie ucieczki przez las do Adamówki. Rodzina w 1945 deportowana na Dolny Śląsk (pow. Kobierzyce).

20.

BAGIŃSKI Marceli z rodziną - wymordowani;

21.

BAGIŃSKI Faustyn z rodziną - wymordowani;

22.

MIKŁASZEWSKI Dominik, żona i 5 dzieci - wymordowani;

23.

TARGONI Tomasz z rodziną - wymordowani;

24.

TARGONI  Tadeusz z rodziną - wymordowani;

25.

TARGONI  Michał z rodziną - wymordowani;

26.

MIKŁASZEWSKI Jan z rodziną - wymordowani;

27.

MIKŁASZEWSKI Antoni z rodziną - wymordowani;

28.

BAGIŃSKI Antoni z rodziną - wymordowani;

29.

BAGIŃSKI Franciszek, żona Janina - wymordowani; 

30.

BAGIŃSKI Tomasz z rodziną - wymordowani;

31.

BAGIŃSKI Roman z rodziną - wymordowani;

32.

BAGINSKI Bronisław z rodziną - wymordowani; 

33.

BAGINSKI  Piotr z rodziną - wymordowani;

34.

MIKŁASZEWSKI Adolf z rodziną - wymordowani;

35.

MIKŁASZEWSKI Stanisław z rodziną - wymordowani;

36.

MIKŁASZEWSKI Dionizy z rodziną - wymordowani;

37.

BOCZKOWSKI IN z rodziną - wymordowani;

38.

BAGIŃSKI Walenty, żona Maria; córki: Zuzanna i Zofia; synowie: Bronisław i Eugeniusz oraz matka Walentego - Franciszka - wymordowani. Uratował się tylko Walenty;

39.

BAGIŃSKI Marian, żona IN i dzieci - zamordowani; 

40.

BAGIŃSKI Felicjan r.1878, żona Paulina r.1883 i synowa Olga r.1923 z 1-no roczną córka Genowefą? - zamordowani 16 grudnia 1942r. Ocalał syn Felicjana i Pauliny - Wincenty (ur. 15 listopada 1920, zmarł 21 lutego 1968). Miał przyrodnie rodzeństwo, w tym Witalis, Antoni i Michalina Boczkowscy. Wincenty Bagiński ponownie ożenił się z Heleną Bagińską (ur. 2 lipca 1922 r. w Jeziercach), córką Czesława Bagińskiego (ur. 1898 w Jeziercach) i Antoniny z d. Kamińska (ur.1898 w Nowym Pruszynie). Po wojnie osiedlili się w Żórawinie koło Wrocławia.

41.

MAJEWSKI Antoni, żona Władysława, syn Henryk ur.1939r. Antoni był właścicielem sklepu w Jeziercach. Ocalał, ponieważ powołano go do wojska zaraz po wybuchu wojny. Władysława w dniu pacyfikacji złapała 3-letniego syna Henryka na ręce i ukryła się z nim na polu kukurydzy. Modliła się cały dzień aby (głodne) dziecko nie zapłakało. Po wojnie mieszkali w Krakowie.
RODZINY UKRAIŃSKIE

42.

MAĆKIEWICZ Roman z rodziną - wymordowani wszyscy;

43.

JOWKA Anton - wymordowani wszyscy;

44.

RUDENKO Mikołaj - wymordowani wszyscy;

45.

LITWIŃCZUK Dioniza - wymordowani wszyscy;

46.

LITWIŃCZUK Aleksander - wymordowani wszyscy;

47.

JOWKA Jakub - wymordowani wszyscy;

48.

RUDENKO Wiktor - rodzina wymordowana. Wiktor ocalał, po wojnie był w Kanadzie;

49.

MIKŁASZEWSKI Iwan - wymordowani wszyscy;

50.

WADOWICKI Anton - wymordowani wszyscy;

51.

LITWIŃCZUK Karol - wymordowani wszyscy;

52.

LITWIŃCZUK Franciszek - wymordowani wszyscy;

53.

LITWIŃCZUK Roman - wymordowani wszyscy.

54.

(I.N.N)

UWAGA: wykazy sporządzane na podstawie relacji świadków, mogą zawierać drobne błędy w zakresie podanych imion i pisowni nazwisk.

 
Osoby zainteresowane miejscowością / przekazujące informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p.

Imię Nazwisko Przekazane informacje w okresie i zakresie: E-mail - (a) zamień na @

1.

Dariusz Łukowski [listopad 2004] poz. 1. darconi(a)gazeta.pl

2.

Agnieszka Smolinski i Irena Tyszler [maj-czerwiec 2006] poz. 40 i 8 - korekty i uzupełnienia oraz ZDJĘCIA powojenne agnessmolinski(a)yahoo.ca  ittoronto2000(a)yahoo.ca

3.

Leszek Bodio [maj-czerwiec 2006] poz. 19. korekty i uzupełnienia glappo(a)op.pl

4.

Józef Bagiński s.Wincentego [marzec 2007] poz. 40, ZDJĘCIA przedwojenne, [sierpień 2007] relacja matki - Heleny Bagińskiej (poz. 40)  [wrzesień 2007] poz. 41, [luty 2008] uzup. poz. 40. oraz ZDJĘCIE powojenne ZDJĘCIA przedwojenne rodziny Daniela Boczkowskiego [dan8bee(a)googlemail.com] ziutekzorawina(a)yahoo.ca

5.

Maria Chmurzyńska [marzec 2008] uzup. poz. 16 marchmu(a)o2.pl

6.

Miłosz Bagiński-Żyta [maj 2008] uzup. poz. 16 odnośnie miejsca zam. po wojnie millossek(a)o2.pl

7.

Ewa Szczepaniak [lipiec 2008] korekta w poz. 5  ewanr(a)o2.pl

 W zlikwidowaniu wsi nacjonaliści ukraińscy posłużyli się prowokacjami, ściągając na wieś represje niemieckie, w których brała też udział policja ukraińska.

W maju 1942 r. na drodze między sąsiednimi wsiami Sołomiak (ukraińską) i Jeziercami (polską) Ukraińcy ostrzelali jadących Niemców. W konsekwencji tego Niemcy, przyjechawszy do Jezierc, aresztowali trzy przypadkowo napotkane kobiety (Janinę Bagińską, Mikłaszewską i Cecylię Żukowską) wraz z ich dziećmi, w sumie sześciorgiem, wszystkich zabrali do Kostopola na przesłuchanie, z którego już nikt nie powrócił.

15 grudnia 1942 r. między wsiami Pohorełówką (gm. Ludwipol), a Jeziercami partyzanci sowieccy (z grupy specjalnej wywiadowczo-odwetowej Nikołaja Kuzniecowa, wchodzącej w skład oddziału płk. D. Miedwiediewa) rzucili granat na przejeżdżających Niemców, raniąc kilku według jednej wersji, a zabijając jednego i raniąc kilku według drugiej wersji. [Kuzniecow to pierwowzór postaci Hansa Klossa, więcej patrz na "Stronach o Wołyniu" w historii Równego]. Rannych Niemców odwiózł do Ludwipola Stanisław Bagiński, mieszkaniec wsi Jezierce. Za pośrednictwem Bagińskiego niemiecki urzędnik ds. rolnictwa (Landwirt) miasteczka Ludwipol nakazał (według innej wersji przewodniczący Rajonu*, w służbie niemieckiej, Czech Pohoda), aby następnego dnia mieszkańcy wsi wycieli na odcinku Jezierce - Pogorełówka [Pohorełówka] drzewa wzdłuż drogi Kostopol - Ludwipol w pasie 50 m po obu stronach drogi. Tymczasem komendant policji ukraińskiej w Ludwipolu Karolczuk, postrach Polaków, zawiadomił Niemców, że napadu dokonali Polacy z partyzantami sowieckimi.

16 grudnia 1942 r. o świcie udało się do lasu kilku mężczyzn i jedna kobieta (Roman Bagiński wraz z żoną - udali się na zbiórkę zabierając konia z wozem) do wycinania drzew . Po ich odejściu do wsi wkroczyły, w celu dokonania pacyfikacji, oddziały policji ukraińskiej pod dowództwem kilku Niemców. Ukraińcy wchodzili do każdego domu i szczegółowo przeszukując, wyciągali wszystkich mieszkańców od najstarszego do niemowlęcia na ręku. Wypędzane z obejść było też bydło. Ludność polska została spędzona na plac pod krzyż, gdzie Niemcy oznajmili, że wszyscy mieszkańcy wsi są bandytami i z ich winy zginęli żołnierze niemieccy. Tłumaczem był były legionista Pospolita, który został razem z Jeziercanami rozstrzelany. Ludziom spędzonym w okolice krzyża pozwolono na modlitwę przed śmiercią, a następnie wszystkich zapędzono na łąkę pod lasem. Najpierw dokonano egzekucji przez rozstrzelanie mężczyzn, którym kazano się położyć twarzą do ziemi. Potem rozstrzelano z karabinów maszynowych stojącą gromadę kobiet i dzieci. Po zdjęciu przez ukraińskich policjantów lepszych ubrań i butów z zabitych, zwłoki wrzucono do wspólnej mogiły. Uciekających do lasu zabijali ukryci tam Ukraińcy. Większość zamordowanych stanowiły kobiety, dzieci i ludzie starsi. W trakcie egzekucji przyjechało z sąsiednich wsi kilkadziesiąt furmanek z ludnością ukraińską, która splądrowała domy.
.

Z relacji Wincentego (naocznego świadka) i Heleny Bagińskich (poz. 40 wykazu):
16 XII 1942r. pędzono mieszkańców wsi Jezierce na miejsce mordu. Szli w ciszy modląc się. Miedzy innymi szła kobieta z dziesięcioletnim synem trzymając go za rękę. Prawdopodobnie chłopak zdał sobie sprawę z grozy sytuacji i w jednej chwili wyrwał rękę z ręki matki i zaczął uciekać w stronę lasu. Jednak natychmiast zorientował się jeden z oprawców, złapał za karabin i jednym strzałem zabił dziecko. Ludzie zrozumieli że nie ma ucieczki. Kiedy doszli na miejsce padł rozkaz, aby wszyscy mężczyźni położyli się twarzą do ziemi. Rozkaz wykonano bez słowa sprzeciwu. Następnie bandyci szli i strzelali w tył głowy każdemu z nich.
Po wymordowaniu mężczyzn kazano kobietom i dzieciom aby położyły się twarzą do ziemi, ale kobiety zbuntowały się i głośno krzyczały  " n i e" . Zgrupowały się ciasno, biorąc dzieci do środka.
Nastąpiła chwila ciszy. Bandyci po krótkiej naradzie rozstawili karabiny maszynowe i strzelali, aż wymordowali wszystkie kobiety i dzieci.
Zabitych było tak wielu, ze grzebania nie dokończono tego dnia, gdyż zapadł zmrok. Grzebanie kończono dnia następnego.

Od Józefa Bagińskiego

16 XII 1942r. między innymi mój ojciec Wincenty Bagiński i jego brat (przyrodni) Witalis Boczkowski poszli wcześnie rano do wycinania drzew wzdłuż drogi. Wkrótce jednak zorientowali się, ze we wsi coś się dzieje. Słyszeli krzyki i pojedyncze strzały. Pełni złych przeczuć, natychmiast rzucili wycinkę i postanowili sprawdzić co się stało. Dodać tu należy, że dookoła wsi Jezierce rósł las. Krążyli dookoła wsi lasem i obserwowali z przerażeniem przebieg zdarzeń. Zdawali sobie sprawę, że z siekierką jako ich jedyną bronią nie mają szans zrobić cokolwiek by zmienić sytuację ich najbliższych.
- W tym momencie ojciec zawsze przerywał opowiadanie i dłuższą chwile milczał. Mogę jedynie domyślać się, że to rozpacz i bezsilność człowieka w obliczu tragedii najbliższych nie pozwalała mu dokończyć opowiadania.
Fakty i zdarzenia które widział, opowiadał wyrywkowo, bez zachowania ciągłości zdarzeń,
ponieważ tamte wspomnienia były dla niego zbyt bolesne, by mógł mówić o nich spokojnie. Miało to miejsce zazwyczaj podczas częstych spotkań z byłymi mieszkańcami Jezierc, po wojnie zamieszkałymi w Żórawinie koło Wrocławia.

Podawane są różne liczby ofiar: od 280 do 500. Jednakże najbardziej prawdopodobną jest liczba około 360 osób umieszczona na pomniku postawionym na mogile. 

Ofiary mordu z rodziny BAGIŃSKICH: Janina Bagińska zaginiona w 1942 roku wraz z dziećmi - imię męża nieznane, Felicjan Bagiński (ur.1878) i jego żona Paulina (ur.1883), Aleksandra Olga Bagińska (ur.1923) synowa Felicjana i Pauliny i jej dziecko w wieku 1 rok - imię męża Wincenty. Jeszcze jeden Felicjan Bagiński, jego żona i czworo dzieci w różnym wieku; Franciszek Bagiński i jego żona Leontyna i ich dzieci w różnym wieku: Jan, Wincenty, Wanda, Felicjan Bagiński jego żona Anna z d. Żygadło i czworo dzieci w różnym wieku. Janina Bagińska zastrzelona podczas ucieczki pod lasem i pochowana przez braci dopiero w marcu 1943 roku (relacja poniżej). Bronisław Bagiński i jego żona Domicela i ich dwoje małych dzieci. Imiona i wiek nieznane. Tomasz Bagiński i jego żona Janina i ich dziecko. Seweryn Bagiński jego żona Hieronima,  ich zamężna córka Bronisława i jej roczne dziecko. Córka Seweryna i Hieronimy. Innych szczegółów brak, Roman Bagiński i jego żona, 
Ponadto Z POZOSTAŁYCH RODZIN: Marianna Boczkowska, lat 25, żona Witalisa i ich dzieci: Eugeniusz lat 5 i roczna Janina; Antoni Brusiło; Chabasiński; Przechodząca przez Jezierce z Budek Kudrańskich (gm. Ludwipol) do Ludwipola Józefa Grajewska (żona Ignacego?); sparaliżowana żona gajowego Ignacego Grajewskiego z gajówki ?Klin?, ich zamężna córka Stanisława, która tego dnia urodziła dziecko i jej noworodek; sołtys Henryk Iwanicki; 5 osób z rodziny Mikłaszewskich; żona Ukraińca Józefa Ruderki i ich córka Ala; Roman Soroka w wieku szkolnym; tłumacz Pospolita.

Z grupy rozstrzelanych ocalał tylko ranny Tadeusz Bagiński, położony na wierzchu zwłoki przysypany cienką warstwą ziemi. Uratowało się ponadto około 20 osób zbiegłych podczas gromadzenia ludzi: Albin Bagiński; Dominik Bagiński; Hipolit Bagiński; Jan Bagiński; Kazimierz Bagiński; Ludwik Bagiński; Marceli Bagiński; Roman Bagiński (brat Albina); pięcioro małych dzieci Romana Bagińskiego, które schowały się do piwnicy pod konopiami i odkryte przez Niemca z karnej ekspedycji, uprosiły go o pozostawienie, zaś Niemiec wyprowadził je przed podpaleniem wsi i kazał im natychmiast uciekać do lasu (uciekli pieszo do Adamówki); Stanisław Bagiński; Teofil Bagiński; Walenty Bagiński; Wincenty Bagiński; Jadwiga Mikłaszewska, lat 14; Ukrainiec Józef Ruderko; kobieta z dzieckiem; grupa mężczyzn i kobieta, którzy poszli do lasu wycinać drzewa wzdłuż drogi, a wśród nich: Robert Bagiński; Jan Boczkowski; Witalis Boczkowski; Władysława Majewska.

Z relacji Heleny Bagińskiej odnośnie śmierci Janiny, siostry Kazimierza Bagińskiego.

W czasie pacyfikacji, Kazimierz Bagiński i jego siostra Janina ukryli się pod podłogą w komorze, jednak kiedy zabudowania zaczęły się palić, postanowili uciekać do lasu. Kazimierz złapał Janinę za rękę i biegli co sil w nogach. Zauważyli to bandyci i otworzyli do nich ogień. Jak opowiadał później Kazimierz, słyszał ciągły świst kul. Janinę zabili (pod gruszą), natomiast Kazimierz cudem dopadł lasu i tym sposobem ocalał.

Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński - syn Heleny, sierpień 2007 r.


17 grudnia 1943 r. Niemcy przypędzili ludzi z obozu pracy w Ludwipolu i kazali im pochować zwłoki we wspólnej mogile. Po pacyfikacji Niemcy przekazali sołtysom okolicznych wsi zakaz przechowywania ocalałych mieszkańców wsi, który obowiązywał do końca marca 1943 r., gdy rzekomo Niemcy uznali pacyfikację za pomyłkę. Do wsi wrócił tylko Ukraińcy, m. in. Józef Ruderko. Ocaleni schronili się w Janówce i Bystrzycach (gm. Ludwipol).

Kilka dni później w miejscowej gazecie ukraińskiej (analogicznej do wychodzących w Generalnym Gubernatorstwie gadzinowych gazet polskich) ukazała się notatka, że we wsi Jezierce za napad na Niemców rozstrzelano 280 partyzantów polskich.

13 czerwca 1943 r. (niedziela Zielonych Świąt) w lesie za Jeziercami upowcy z sotni Wiktora Rudyka zamordowali Tomasza Kuriatę s. Rozalii, z Rudni Pogorełowskiej (gm. Ludwipol) jadącego na nabożeństwo polowe do Janówki, ochrzcić dziecko. Ofiara była trzymana za ręce i kłuta bagnetami po całym ciele. Żona z dzieckiem ukryta w lesie ocalała.

W listopadzie 1943 r. upowcy zażądali, ażeby Ukrainiec Józef Ruderko zamordował swoją drugą żonę Polkę Helenę z Kuriatów, będącą w ciąży, gdy Ruderko odmówił, sami ją zamordowali.

Pod koniec 1943 r. uratowany z pacyfikacji Tadeusz Bagiński (po wyleczeniu z ran) został zamordowany w lasku przy drodze prowadzącej z Jezierc do Bystrzyc. 

Z relacji Heleny Bagińskiej odnośnie Tadeusza Bagińskiego.

Tadeusz Bagiński opowiadał (po wyleczeniu ran), że uratował go fakt iż w momencie kiedy strzelano mu w tył głowy, miał na głowie kaptur i z tego powodu strzał był niewystarczająco celny aby go zabić. Kula wyszła ustami wybijając zęby. Pomimo, że był śmiertelnie ranny i osłabiony z upływu krwi - był przytomny. Opowiadał, że kiedy odnalazła go jego żona pomiędzy zabitymi, słyszał jak mówiła do ich małych dzieci płacząc  -Tu leży wasz zabity tatuś.

Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński - syn Heleny, sierpień 2007 r.

 

W 1944 r. ocaleni mieszkańcy postawili na mogile krzyż. Albin Bagiński, który przeżył pacyfikację, kilkakrotnie jeździł po wojnie do Jezierc i opiekował się mogiłą. Tak samo Wincenty Bagiński (s. Felicjana i Pauliny) w roku 1960 postanawia odwiedzić grób swoich najbliższych i mieszkańców wsi Jezierce. Po przyjeździe na miejsce widzi duży drewniany krzyż i wzgórek porośnięty trawą na którym pasą się krowy.
Po powrocie do Polski wszczyna energiczne działania na rzecz budowy pomnika ku czci zamordowanych. Warunkiem podstawowym władz ZSRR było zdemontowanie drewnianego krzyża. Warunek ten z ciężkim sercem spełniono. Po 4 latach uporczywych działań w 1964 roku doprowadza do oficjalnego odsłonięcia pomnika przy udziale władz miejscowych (ZSRR), pionierów oraz okolicznej ludności. Tekst na pomniku, optymalnie wynegocjowany przez Wincentego Bagińskiego z władzami ZSRR (w języku polskim i rosyjskim) brzmi:
"TU SPOCZYWA 360 OSÓB, MIESZKAŃCÓW WSI JEZIERCE ZAMORDOWANYCH 16 GRUDNIA 1942 ROKU." 
(informacja o krzyżu oraz ZDJĘCIA przysłała wnuczka Wincentego Bagińskiego - Agnieszka Smolinski)

Liczba ofiar zbr. nacj. ukr.: 3 Polaków
Liczba ofiar zbr. niemiecko-ukraińskiej : ~ 369 Polaków, 2 Ukrainki. 

*Rajon (ukr.) z sowieckiej administracji w tym przypadku był równoznaczny z polską gminą Ludwipol.

Do opracowania wykorzystane zostały materiały zebrane przez Leonarda Urbanowicza oraz późniejsze uzupełnienia Internautów.

Źródła: Archiwum GKBZpNP - INP sygn. AGK, 27WDAK VI/1, VI/4, VI/8, VI/22; Ośrodek "Karta", relacja Kuriaty Stefana, sygn. II/1594/K; Archiwum Ruchu Ludowego, relacja Wincenty Bagiński sygn. R.VIII/378, Relacja Adeli Kaczorowskiej z 1993 r.; relacja Jana Reszczyńskiego; relacja Bronisławy Murawskiej Żygadło; opracowania Józefy Marciniak (liczne); relacja Marianny Bagińskiej; relacja Anny Dragan; Relacja Kuriaty Rozalii; Listy ks. Kazimierza Gaworskiego; relacja Stanisława Dubieckiego; relacja Bronisława Kuriaty; Powiat Kostopol w "Na Rubieży" 1995 nr. 2(12); i jeszcze kilka opracowań i relacji.
II Wypis z opracowania Czesława Piotrowskiego pt. "Zniszczone i zapomniane Osiedla Polskie oraz kościoły w powiecie Kostopolskim na Wołyniu" Warszawa maj 2004 r. od str.219 do 222.


Utworzenie strony: listopad 2004 ,  ostatnia aktualizacja: lipiec 2008 r.

podstrona jest częściąwww.wolyn.ovh.org

Strony o Wołyniu przystosowane do rozdzielczości ekranu 1024 x 768