osada

JANOWA DOLINA

gromada Hołowin, gmina Kostopol, powiat Kostopol, woj. wołyńskie


Opracowywane w okolicy:
Stawek, Złaźne, Klin Stawiecki, Korczyn, Hołowin, Berestowiec, Podłużne, Trubica,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


    Nazwa miejsca, wg lokalnych przekazów, sięga czasów króla Jana Kazimierza, który w tutejszych lasach polował, a w dolinie nad Horyniem odpoczywał. Osada Janowa Dolina powstała jako osiedle zakładowe. Miejscowość została zbudowana w latach 1920-1930 przy nowopowstałych Państwowych Kamieniołomach Bazaltu, zatrudniających ok. 1200 pracowników.  Rozrastała się w miarę rozwoju kopalni, osiągając w końcu lat 30-tych liczbę ponad 3000 mieszkańców, w tym 97% (procent) Polaków. Twórcą i dyrektorem kopalni, aż do 1940 r. był inż. Leonard Szutkowski, jego zastępcą inż. Józef Niwiński, a budowniczym osiedla inż. Urbanowicz. Dużą część załogi kopalni stanowili pracownicy dojeżdżający do pracy koleją, jak również mieszkańcy pobliskich wiosek, głównie wsi Złaźne, leżącej na lewym brzegu Horynia. Teren kamieniołomów J.D to był obszar ok. 10 ha. był lakkolitem (pozostałość powulkaniczna) eksploatowanym na głębokość 15 m (do takiej głębokości były przystosowane maszyny wiertnicze).


    Janowa Dolina była osiedlem nowoczesnym, w pełni zelektryzowanym, zwodociągowanym, skanalizowanym, zbudowanym na podstawie szczegółowego planu urbanistycznego (analogicznie jak Gdynia). Osiedle mieszkaniowe zrealizowano na terenie pięknego lasu sosnowego. Takie dorodne lasy można obecnie podziwiać w Puszczy Augustowskiej. Osiedle położone było na obszarze pomiędzy wyrobiskiem kopalnianym Nr 1, a urwiskiem zalesionym zboczem doliny Horynia. Siatka ulic, a w zasadzie alei została wytyczona w układzie prostokątnym pomiędzy istniejącymi drogami lokalnymi Złaźne - Hołowin, Złaźne - Podłużne. Dla poszczególnych alei wycięto w lesie pasy o szerokości ca 100 m. Środkiem każdego pasa biegła ulica wybrukowana kostką bazaltową. Po obu stronach ulicy, na działkach o powierzchni ok. 600 m kwadratowych (20x30 m) wybudowano domki - wille czterorodzinne. Do każdego mieszkania należała cześć działki, Wszystkie te działki były pięknie zagospodarowane i utrzymane. Dominowała hodowla kwiatów. Obserwowało się dosłownie współzawodnictwo pomiędzy poszczególnymi ogródkami.
    Części piwniczne wszystkich domów budowane były z mienia bazaltowego. Na nich wznoszono budynki drewniane, dwukondygnacyjne, z dachami dwuspadowymi, krytymi czerwoną dachówką. Wszystkie ściany drewniane z pięknie obrobionych brusów zabezpieczono od zewnątrz pokostem i lakierem bezbarwnym, dzięki czemu widoczna była faktura drewna. Całość dopełniały ogrodzenia drewniane w postaci niskich płotków sztachetowych. Poszczególne aleje nosiły nazwy: A, B, C, D.. G - główna, K - kolejowa.. Z -zamykająca od strony Horynia. Pomiędzy poszczególnymi alejami pozostawiano pas lasu szerokości 100-120 m, dzięki czemu zapewnione zostały warunki prawdziwego komfortu dla mieszkańców osiedla. Specjalnym akcentem była aleja S - spacerowa przecinająca aleje mieszkalne, równoległa do Horynia i ulic G i Z. Była to aleja szerokości ca 100 m nieprzejezdna z rabatami kwiatów, krzewów ozdobnych, ławkami, zawsze pięknie zadbana.


    W centrum osiedla, przy alei głównej wybudowano duży budynek tzw. BLOK w kształcie litery U, w którym znalazły się: sala kinowa, widowiskowa, pokoje hotelowe i mieszkalne dla specjalistów - pracowników samotnych, jadłodajnia, kioski. Obok "bloku" znajdowało się boisko sportowe piłkarskie - lekkoatletyczne. Przy kopalni działał klub sportowy "Strzelec", prowadzący wiele sekcji, z tego na dobrym poziomie sekcja piłki nożnej, boksu, zapaśnicza, kajakarska, pływacka i inne. Pomiędzy boiskami a kopalnią pozostawiono później pas zalesiony, który izolował osiedle od kopalni. W niedalekim sąsiedztwie "bloku", na istniejącym wzniesieniu, wydzielono teren pod budowę kościoła stałego, do budowy, którego nie doszło. Czasowo kościół mieścił się w obszernym baraku, wybudowanym na tym terenie. Zakłady Kamieniołomów miały swoją orkiestrę jazz-bandową, która przygrywała do zabaw tanecznych organizowanych w dźwiękowej sali kinowej i w plenerze. Wychodził tu tygodnik "JANOWA DOLINA, Głos Robotnika".
Większość budynków użyteczności publicznej i budynki dyrekcji kopalni wzniesiono w początkowym okresie przy drodze Złaźne - Hołowin, biegnącej wzdłuż skaju południowego osiedla. Były to budynki zarządu kopalni, posterunek policji, przedszkole, przychodnia lekarska, szkoła oraz kilka budynków mieszkalnych, w tym budynek mieszkalny dyrektora i jego zastępcy.
    W związku z tym, że osiedle powstało jako zakładowe, na terenie stanowiącym własność kopalni, wyniknęło szereg uwarunkowań, które miały istotny wpływ na sytuację mieszkańców. Kopalnia nie wyraziła zgody na jakikolwiek handel prywatny. Wynikało to zapewne z obawy przed infiltracją na teren osiedla Żydów, gdyż cały handel na Kresach Wschodnich był zasadniczo w rękach żydowskich. Na terenie osiedla Janowa Dolina handel prowadzony był wyłącznie przez spółdzielnię "Społem". Sklepy tej spółdzielni działały również w Złaźnem i Kostopolu. W spółdzielczym pawilonie handlowym i w sklepach filialnych można było kupić wszystko oprócz alkoholu. Najbliższy punkt sprzedaży alkoholu był w Złaźnem. Dzięki temu nie istniał w Janowej Dolinie problem alkoholizmu. W pewnych okresach kopalnia płaciła pracownikom cześć wynagrodzenia swoją własną walutą (ebonitową), którą można było wydawać przy zakupach w sklepach spółdzielczych. Nawet apteka była w Złaźnem (prywatna) w budynku wzniesionym specjalnie dla niej przez kopalnię. (fragmenty z książki Bogusława Sobonia "Wołyński życiorys")

     Piłkarska drużyna KS Strzelec została założona w Janowej Dolinie w latach 20. XX wieku.

    Nie wszyscy mogli otrzymać od razu mieszkanie, bo Janowa była jeszcze w rozbudowie. Część ludzi mieszkało w ziemiankach lub jak Stanisław Cichawa z rodzicami w wyeksploatowanej smolarni, słowem - gdzie się tylko dało.


Powyższy plan proszę traktować schematycznie, gdyż nie pokazuje właściwej liczby budynków (było więcej).

Projekt WYKAZU GOSPODARSTW osady i przyległych okolic, stan z około 1939 r. (najdalej do 1943 r.)

1.

DĄBROWSKI

Jan 1909 (*Jeziorko) - s. Wincentego i Adeli z d. Dybowska, leśniczy w Kiwercach i Janowej Dolinie, żona Bronisława 1906 z d. Boguc, syn Henryk 1940. Jan w latach 1927-1929 służył w wojsku, w 27 pułku artylerii lekkiej we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie ukończył szkołę podoficerską w stopniu kaprala. Grał w orkiestrze wojskowej. 13.09.1940 r. aresztowany i wywieziony do Miedwieżegorska nad jeziorem Onega. Rodzina ukryła się w Przebrażu. Po zwolnieniu z zesłania w 1943 r. wstąpił do I Armii W.P., III Dywizji Piechoty im. R. Traugutta, walczył na Pradze, o Kołobrzeg i Wał Pomorski, dotarł do Berlina. Po wojnie odnalazł rodzinę, z którą osiedlił się w Królowej, woj. opolskie. Swoje wspomnienia z zesłania spisał wierszem i prozą, natomiast walki w I Armii WP opisał w pamiętniku.

2.

DĄBROWSKIWładysław 1913 (*Jeziorko) - s. Wincentego i Adeli z d. Dybowska, żona Władysława 1914 (*Rokitno) z d. Tuszyńska - c. Stanisława, leśniczy w Janowej Dolinie, dzieci: Anna 1936 i Urszula 1938. Rodzina 10.02.1940 zesłana do Tiesowaja obł. Archangielsk. Po tzw. amnestii w 1941 r. Władysław wyjeżdża z rodziną do Kazachstanu gdzie pracuje w miejscowości Merka. W 1942 r. w miejscowości Ługowa wstępuje do armii gen. Andersa, z którą ewakuuje się do Persji. Rodzina niestety aż do 1946 r. pozostaje w Kazachstanie gdzie żona Władysława w bardzo ciężkich warunkach pracuje w sowchozie. Władysław bierze udział w walkach o Monte Cassino, Bolonię, Porto, Lorento, Ankonę i Faenzo. Zagrożony aresztowaniem przez władze komunistyczne pozostaje na emigracji i wyjeżdża do Argentyny. Żona z córkami, po powrocie z zesłania osiedliła się w Jeleniej Górze.

3.

MISIUREWICZ

IN., syn Bohdan.

4.

SZUTKOWSKI

Leonard 1887, por. rez., inż. górnik, Dyrektor Kamieniołomów. Wywieziony na śmierć do Kijowa. Żona została zabrana na Sybir.

5.

MENDYK

Władysław 28.08.1910-16.07.1962 - s. Michała i Antoniny, żona Maria 7.03.1915 z d. Magdzińska - c. Ludwika i Bronisławy z d .Parzyńska, dzieci: Mirosława ~1935, Kazimierz 4.02.1937, Eugeniusz 4.10.1939-16.08.2008. Po wojnie Maria z dziećmi w Olsztynie, Władysław - Osieki, Zachodniopomorskie. Rodzeństwo Marii to: Edward, Leon i Jan (w poz. 45) oraz Melania (Werbolewska, w poz. 49).

6.

BOGDANOWICZ

Bronisław 1886, pracownik buchalterii dyrekcji kamieniołomów, żona Anna, syn Tadeusz

7.

BERNAT

Walenty 1896 - s. Piotra, żona Stefania, dzieci (*Grabina): Janina 1928, Irena 1929, Krystyna 1936, Leszek 1936. Zabrani na Sybir.

8.

BATOR

Józef 1897 - s. Feliksa i Marianny z d. Rozpond, żona Rozalia 1900 z d. Suwaj, dzieci: Jan 1921-1940 (na zdjęciu), Stefan, Maria, Mieczysław, Halina, Stanisław i Edward. W latach trzydziestych przybyli tu z Choczni k.Wadowic i zamieszkali przy ulicy B nr 39, na dole. Praca w kamieniołomie. Jan i Stefan aresztowani w 1940 przez NKWD, Jan zamordowany w Starobielsku, Stefan skazany na 5 lat na Kolyme. W 1941 r. pozostała rodzina, oprócz już zamężnej Marii (m.Wacław Ramult, po wojnie w Choczni), wysiedlona do Kazachstanu. Rozalia zmarła w drodze do Persji. W 1942 Józef wstąpił do tworzącego się wojska Andersa. Mieczysław, Stanisław i Edward wstąpili do Junaków. Halina oddana do sierocińca, wstąpiła w Persji do PSK i służyła w Szkocji. Żyjący bracia spotkali się w Palestynie w 1942, a w 1944 Stefan i Mieczysław znowu widzieli się pod Monte Cassino. Józef zwolniony z wojska dołączył do cywilnego obozu w Isfachanie i następnie w Indiach. Po wojnie, męska część rodziny zostali w Anglii. Halina wyszła za mąż i wróciła z mężem do Polski.

9.

KARWAN

Jan, żona Jadwiga.

10.

SOBOŃ

IN., syn Bogusław.

11.

WYSOKIŃSKI

Jan 1904, żona z d. Dolbizno, 2 synów. Mieszkała tu też siostra Jana z mężem i dziećmi. Wysokińscy mieszkali wcześniej w Złaźnem, a pochodzili z Garwolina. W 1943 r. rodzina wywieziona na roboty do Niemiec, (www)

12.

JARECKI

Kazimierz, żona Aniela z d. Żołądziewska, dzieci: Witold lat 4, Ryszard lat 3. [inf. Aleksandra Zbierska  fortfox(a)go2.pl]

13.

JANUCHOWSKIIN, komendant policji, córka Urszula. 

14.

ZARĘBSKIMarian 1910-1991, żona Bronisława 1906-1992 z d. Walczyk, syn Janusz 1936. Marian był nauczycielem historii i wychowawcą w tutejszej szkole powszechnej, po aresztowaniu przez NKWD jesienią 1939 r. więzień Kijowa, Charkowa, skazany na karę śmierci, zamienioną na dziesięć lat łagrów - Uchta n/Peczorą. Wstąpił do Armii Andersa, walczył m.in. pod Monte Cassino. Powrócił z Anglii do Polski w 1948 r. Bronisława była kierowniczką tutejszej szkoły powszechnej, po aresztowaniu męża schroniła się z synkiem u rodziny w Równem. Stamtąd wraz z bliskimi, ostatnim transportem przewieziona w czerwcu 1945 r do nowej Polski. Osiedli w Strzelcach Opolskich.

15.

PISULAIN, syn Tadeusz był drużynowym 55 drużyny Z.H.P.

16.

SAWICKIBronisław +1943, żona Ola (Aleksandra) +1943 - c. Anny Oborskiej, córka Bożena +1943.

OBORSKAAnna.

17.

HELENIN.

18.

PROBUCKIIN.

19.

MATYSIAKHenryk, żona Stanisława z d. Wasiak, dzieci: Henryka, Teresa, Jerzy 1927 (*Berestowiec). Henryk pracował w kamieniołomach, najpierw w Berestowcu.

20.

KORYCKI

Mieczysław ~1904-1958, żona Wiktoria Julia 1919. Dzieci: Stanisława, Regina, Bożena. Mieczysław pracował jako strażak w Zakładowej Straży Pożarnej Kamieniołomów Janowej Doliny.

21.

CICHAWA

Jakub Marian s. Pawła i Heleny, żona Anna z d. Cwelon Oborska , dzieci: Stanisław 1928, Irena 1930, Maria. Mieszkali w pobliżu osady, w miejscu zwanym Smolarnią (jak niżej - relacja Stanisława Cichawy). 

22.

HANEL

małżeństwo, córka Józefa, syn Jan. Mieszkali w ziemiance - około 3 km od Janowej w osadzie po wyeksploatowanej smolarni: 2 ziemianki, 3 drewniane budynki.

23.

TOMCZYK

IN. Mieszkali obok rodziny Hanelów (z poz. 22)

24.

MARTYNIUK

Andrzej, żona: Helena z d. Bartłomiejczyk?, dzieci: Maria, Irena-Zofia 1927 (*Maszcza, w około 1943 r. została wywieziona do Niemiec na przymusowe roboty), Lusia (zm. jako 5-letnie dziecko), Janusz, Ryszard, Katarzyna.

25.

KACPEREK

Józef, żona Stefania z d. Kołek - c Jana i Marianny, dzieci: Jadwiga 1934, Czesław 1936, (uratowani przed mordem 23.04.1943 r.) Krystyna 1938, Alicja 1940 - zginęły 23.04.1943 r. Mieszkał tu jeszcze: ojciec Stefanii Jan Kołek z synem Czesławem 1913 (uratowani przed mordem 23.04.1943 r.). Józef pracował w kopalni bazaltu..

26.

BUCZKOWSKI

IN., żona Józefa z d. Kołek (siostr Stefanii Kacprek).

27.

CHORĄŻYCZEWSKI

IN. Rodzina ocalała w całości. Zostali przez Niemców wywiezieni w Sudety (Mariańskie Łaźnie). 

28.

JASTRZĘBSKI

Roman, żona Katarzyna z d. Pindra, syn Jerzy 1939. Roman pracował w kamieniołomach. Po wojnie w Gdyni.

29.

KOZŁOWSKI

Władysław, żona Elżbieta z d. Kowal, córka i syn Stefan. Mieszkali na ul."K", ulicy która przylegała do ściany lasu. 

30.

ŁOSZEK

IN., kowal, 

31.

ZIENTALJan, żona Janina, dzieci: Ryszard.

32.

CHMIELEWSKIWacław 1896 - s. Ignacego i Walerii z d. Hartowicz, właściciel piekarni w Złaznem, żona Maria 1906 z d. Sikora, dzieci: Halina 1929, Urszula 1931, Janusz 1932.

33.

SKOWROŃSKIStanisław, żona Janina z d. Puchała, syn Jan 1941.

34.

TYSZECKIWładysław 1905 - s. Bazylego i Wiktorii z d. Jaworska, żona Waleria 1904 z d. Dzieniak, dzieci: Józef 1928, Józefa 1930, Halina, Zbigniew, Tadeusz. Pochodzili z Usicz? (na pewno z miejscowości w par.Torczyn). Władysław był sztygarem w kamieniołomie bazaltu. W Przebrażu przeżył napaść band UPA i wraz z rodziną wyjechał na zachód. Został pochowany w Malborku. Brat Władysława miał na imię Klemens (ż.Bronisława Borek).

35.

GEDJANGrzegorz, chodziarz z klubu Strzelec Janowa Dolina (20.03.1936 Warszawa - czas 1.50.51 na 20 km)

36.

PROKOPOWICZI.N., chodziarz z Strzelca. (20.03.1936 Warszawa - czas 1.50.51 na 20 km)

37.

DYMARSKIWalerian 1910 - s. Andrzeja i Franciszki z d. Tomala, żona Anna 1909 z d. Zbrug - c. Adama i Julii, dzieci: Teresa 1934, Eugeniusz 1937, Zygmunt 1939.

38.

CHROBOCZYŃSKIJerzy, żona Wiktoria 1907 (*Sandomierz) z d. Porębska - c. Juliana i Katarzyny, dzieci: Edward 23.01.1929 (*Mizocz), Danuta 06.1939 (tu ur.).

39.

ZWOLIŃSKIJan +1961, żona Helena 1905 (*Sierniawa) z d. Kolas - c. Stanisława i Antoniny z d. Kupa, dzieci: Mieczysław 1924 (*Równe), Teofil 1926 (*Sierniawa). Po wojnie: Jan, Helena, Teofil - Domecko, woj.opolskie, potem Opole, Mieczysław- szkoła w Dęblinie, Modlin Twierdza, od 1958 r. na stałe Wrocław.

40.

SPADZIŃSKIFranciszek 18.05.1908-1984 (Bohum-Katowice) - s. Franciszka i Rozalii, żona Dominika 6.01.1901 (*Kurdyban) z d. Bacinowska, dzieci: Stefan, Edward 14.05.1935 (*Kurdyban), Krystyna 17.08.1939 (tu ur.). Rodzina ocalała wyjeżdżając do Równego. Później wywiezieni przez Niemców w okolice Berlina na roboty. Po wojnie Franciszek aresztowany przez NKWD, skatowany, został zmuszony do podpisania oświadczenia, że jest wrogiem państwa radzieckiego, został wywieziony z terenu Niemiec do łagru na terenie Rosji (miejsce nieznanie) tam spędził w warunkach katorżniczych 5 lat. Dominika uciekła wraz z dziećmi z transportu na Sybir i osiedliła się na terenie Pomorza w Polsce.

41.

DOBACZEWSKIJózef 1887 - s. Adama i Agnieszki z d. Kiełbasa, żona Anna 1889 z d. Konotopska, dzieci: Walenty-Stanisław 1920, Henryk 1922, Maria 1923, Czesław 1925, Wincenty 1929. Przybyli do Kostopola z Solca Kujawskiego, pow. Bydgoszcz w roku 1935. Józef początkowo dojeżdżał do pracy w kamieniołomach w Janowej Dolinie, pracował na wyciągu. Po krótkim czasie rodzina przeprowadziła się do Janowej i zamieszkała u p.Zielińskiej nad Horyniem, przy plaży strzeleckiej. Następnie otrzymała mieszkanie w domku przy ul. B. W czasie okupacji starsze rodzeństwo nie mieszkało w Janowej Dolinie, gdyż ukrywało się (w Równem, Kostopolu, Łucku) przed wywiezieniem na roboty. Czesław poszedł do partyzantki (AK) i słuch o nim zaginął. Pozostał Wincenty z rodzicami. Cudem przeżyli rzeź ukraińskich band w pamiętną noc wielkanocną. Na drugi dzień wywiezieni na przymusowe roboty w Sudety w okolice obecnych Mariańskich Łaźni. Po wojnie: w Głuchołazach, woj. opolskie.

42.

SEWRUKPiotr 1879-1955, żona Paulina 1894-1961 z d. Paterek, dzieci: Władysław, Ryszard, Jan 23.12.1930-11.04.1999, Tadeusz 22.09.1936-12.11.1990. Wywiezieni do Niemiec na roboty, po wojnie: Burgrabice woj. opolskie.

43.

BOMBAAntoni, żona Elżbieta z d. Zięba, dzieci: Teresa, Genowefa, Bogdan, Barbara, Krystyna, Marian... (łącznie 8-ro). W Maciejowie mieli piekarnię. 

44.

MAKOWSKIStefan, żona Olga z d. Korszyk, syn Janusz 1936 (tu ur.). Olga pochodziła ze Złaźna, gdzie jej ojciec posiadał młyn i sklep(?).

45.

MAGDZIŃSKI

Edward 1913 - s. Ludwika i Bronisławy z d. Parzyńska, żona Olga. Zabrani na Sybir.

MAGDZIŃSKI

Leon - s. Ludwika i Bronisławy

MAGDZIŃSKI

Jan - s. Ludwika i Bronisławy, żona Eugenia, dzieci: Zbigniew i Barbara

46.

GAC

Władysław, żona Helena z d. Wojtowicz, dzieci: Jadwiga i Wacław.

47.

ZAWADZIAK

Józef 19.09.1885 - s. Wincentego i Marianny z d. Zielińska, żona Feliksa 17.10.1892 z d. Jurek, dzieci: Bolesław, Wacław, Maria, Jan, Stefania, Stanisława, Janina

48.

KAMIŃSKICezary - s. Aleksandra i Anieli z d. Urbanowicz, żona Maria ~1901-1943 z d. Sawicka, dzieci: Bronisław 1919 (przed pójściem do wojska w 1939 r. pracował w warsztatach w Janowej Dolinie), Józefa 1921, Aleksander, Bolesław, Franciszka i Franek (rodzeństwo bliźniacze). Maria została bestialsko zamordowana przez nacjonalistów ukraińskich podczas masakry w 1943 r., Cezary został postrzelony, pomocy jemu i dzieciom udzielili znajomi z okol. wsi. Po wojnie w Bydgoszczy.

49.

WERBOLEWSKIAdam, żona Melania z d. Magdzińska - c. Ludwika i Bronisławy z d. Parzyńskiej, dzieci: Stanisław 1928, Mieczysław, Bolesław, Józefa 1936. Od 1946 w Kołczewie na Wyspie Wolin.

50.

SULIKOWSKIIN., syn Mieczysław (miał poślubić w 1940 r. Jadwigę Truszewicz z Rudnik w par. Kołki) 

51.

ARCZYŃSKIWitosław, żona Łucja, dzieci: Halina i Tadeusz

52.

ZAKASZEWSKIrodzice i pięcioro dzieci, wszyscy +1943. Od 1940 r. mieszkała u nich rodzina Stawskich z Małyńska.

53.

WRÓBLEWSKIrodzice i córka Wandzia, wszyscy +1943

54.

ARUDAleksander 1910 (*Ryga) - s. Godliba i Julianny z d. Petka, żona Marianna 1909 (*Czerniło) z d. Mencel z Lipnik.

55.

ROMAŃCZYKAndrzej 1909 - s. Jana i Marii z d. Fluder, żona Helena 1909 z d. Koman. Z Choczni k. Wadowic przyjechali z córeczką Jadwigą do Janowej Doliny po pracę. Przed otrzymaniem własnego mieszkania, zamieszkali u Batorów na ul. B, a potem na ul. Z. Zmienili mieszkanie na ul. A, zaraz za boiskiem szkoły. Urodziły się im Mirosława i Anna. Ocaleli i wysłani do Niemiec do pracy. Po wojnie wrócili do Choczni. Jadwiga wyjechała do Francji i wyszła za mąż za Edwarda Batora po starej znajomości i osiedlili się w USA.

56.

WRÓBLEWSKIIN., żona, dzieci: Czesław, Józef i Elżbieta (Dziunia). Zamieszkali przy ulicy B, Nr. 37, na dole, sąsiedzi Batorów za ścianą. Losy ich po 1940 r. nie są znane.

57.

KUBIAKIN., żona, dzieci: Jerzy. Mieszkali przy ul. B, Nr. 39, na górze, nad Batorami. Losy ich po 1940 r. nie są znane.

58.

SZCZECIŃSKI Kazimierz, żona Zofia, dzieci IN (dwóch synów i dwie córki). Mieszkali przy ul. B, Nr. 40, na dole, naprzeciwko rodziny Bator. Po 1940 r. Kazimierz walczył w brygadzie dowodzonej przez gen. Maczka, po wojnie zamieszkał w Warszawie, a Zofia w Nidzicy.

59.

SALWAIN., żona Anna +1959 (+Wejherowo, wróciła z Afryki), dzieci: Janina i Tadeusz. Mieszkali przy ul. B, po aresztowaniu ich syna Mariana (na zdjęciu), wywiezieni do Kazachstanu. Pan Salwa i Janina zmarli w Kazachstanie, Tadeusz wstąpił do junaków i pozostał w Anglii. Pani Salwa była w polskich obozach cywilów w Afryce. Dalsze ich losy są nieznane.

CZUCHAJIN., żona (śl.12.10.1939) Józefa z d. Salwa. Na Wołyniu bez dzieci. Po wojnie w Wejherowie.

60.

KUKLAIN., policjant aresztowany przez NKWD, żona, dzieci: syn I.N. Mieszkali przy ul. B. Ona z synem wywiezieni do Kazachstanu. Dalsze ich losy nie są znane.

61.

KOTYLAKIN., nauczycielka 1-szej klasy w szkole powszechnej w Janowej Dolinie. Losy po 1940 nieznane.

62.

WASZCZYŃSKIWładysław 1909, żona Rozalia 1911, syn Andrzej 1940. Pracowali w sklepie "Społem", Rozalia jako kasjerka. Po wojnie w Olsztynie.

63.

PIETRASIEWICZIN., dzieci: Janina 1932 i młodsza córka I.N. Po mordach, w kwietniu 1943 r. wyjechali do Włodzimierza Wołyńskiego, po wojnie w Słupsku.

64.

FURMANIUKMichał 1899 (*Bielin) - s. Włodzimierza i Olgi z d. Jarowicka, żona (śl.1920) Janina 1896 (*Hrubieszów) z d. Rzepecka - c. Wojciecha i Joanny z d. Popławska. Przybyli z Bielina. Zabrani na Sybir.

65.

CZERSKIBolesław 1899 - s. Franciszka, żona Maria 1906 - c. Romana, dzieci: Jadwiga 1927, Władysława 1928, Tadeusz 1932, Alicja 1935, Franciszek 1938. Zabrani na Sybir.

66.

RZEPECKIZygmunt, pracował w kamieniołomach i był prawdopodobnie księgowym, bądź osobą odpowiedzialną za wypłaty wynagrodzeń.

67.

KORNATOWSKIAdam - s. Walentego, żona Maria, dzieci: Bożena i Janusz. Adam był pracownikiem PKP w Janowej Dolinie, po wkroczeniu sowietów aresztowany przez NKWD, rozstrzelany w Charkowie prawdopodobnie w dniu 5.05.1940. Maria ostrzeżona przez służącą (Ukrainkę lub Rosjankę?) w nocy zabrała dzieci i w tym co mieli na sobie i przy sobie, opatuleni w białe prześcieradła przeszli przez skuty lodem Horyń. Dotarli do GG. Znajomi Adama - kolejarze, pomogli przedostać się do Warszawy, a stamtąd do Szydłówka k.Szydłowca. Po wojnie we Wrocławiu.

68.

SNARSKIMarian 1889-1955, żona Maria 1907-1992 z d. Stawska - s. Aleksandra z Małyńska, dzieci: Kazimiera +2008, Teresa 1939-2009, Edward. Wywiezieni na roboty do Aschaffenburga w Bawarii. Po wojnie w Łobzie, później w Łodzi.

69.

WOJCIECHOWSKIAndrzej +1941 (zginął), żona Zofia, dzieci: Kazimierz, Irena i Zenon. Po masakrze w 1943 r. uciekli transportem do Równego, a stamtąd w 1945 roku przyjechali do Wschowy.

70.

RODEK Jan, żona Bronisława, córki: Jadwiga, Irena i Bronisława. Mieszkali w domu 6-cio rodzinnym przy ulicy C 27 koło Alei Spacerowej. Wywiezieni na roboty do Niemiec (kilka dni przed rzezią)
CIOŁEK IN, syn Jan.
PRĘDKIEWICZ IN., synowie: Kostek, Heniek i Jerzy. Wywiezieni na roboty do Niemiec razem z rodziną Rodków.
OKSIUTYCZ IN., córka Barbara. Po wojnie w Kwidzynie.
KAWIECKI IN.
MIKULECWłodzimierz, żona Marja ~1909 z d. Holec, córki: Emilia 1927 i Olga 1930. Rodzina czeska. Włodzimierz był maszynistą lokomotywy na trasie Janowa Dolina-Kostopol. Po napadzie uciekli do Zdołbunowa. Po wojnie: w Czechosłowacji.

71.

HOLEC Wacław 1875 (3?) (*Podcórków, p.Równe), żona Anastazja ~1870 (*Mirotyn, p. Zdołbunów) z d. Dytrych, dzieci (*Zdołbunów): Marja ( Mikulec, w poz. 71), Antoni (poz. 72), Józef (poz. 73), Włodzimierz (poz.74), Eugenia (Łoś, poz.75), Wacław 1921-1946. Rodzina czeska. Przybyli ze Zdołbunowa w połowie lat 30-ch. Wacław był ogrodnikiem, uprawiał warzywa i kwiaty dla całej osady. Pomagały mu wszystkie kobiety z rodziny i najmłodszy syn Wacław. Po napadzie, Anastazja z Wacławem wyjechali do Zdołbunowa, stąd ostatnim pociągiem wyjechali do Czechosłowacji.

72.

HOLECAntoni 1911, żona Maria ~1913, Polka, dzieci: bliźnięta Wiktor i Elżbieta 10.05.1936. Antoni pracował w elektrowni. Po napadzie wyjechali do Zdołbunowa. Po wojnie: w Karlowych Warach.

73.

HOLEC Józef 1913, fryzjer, żona Nela, Polka. W czasie napadu uciekli do Kostopola, Po wojnie w nowej Polsce. Józef zmarł pod koniec lat 40-ch.

74.

HOLECWłodzimierz 1915-1943, żona Helena 1915-1973 (Sarny-Zdołbunów) z d. Wąsowicz, córki: Halina 1936 (Kopacz) i Krystyna 1940 (Iwaniuk). Włodzimierz był maszynistą motowoza, pracował na wyrobisku. Postrzelony w noc z 22 na 23 kwietnia podczas napadu, zmarł. Pogrzebany z innymi ofiarami w Janowej Dolinie. Helena z córkami wyjechała do Zdołbunowa, gdzie pozostali po wojnie.

75.

ŁOŚ Jan 1919, żona Eugenia 1917-2002 z d. Holec, dzieci: Henryk 1940 i Jerzy 1943. Jan był muzykiem, grał w miejscowej orkiestrze i przy zabawach w bloku. Po napadzie wyjechali do Zdołbunowa, gdzie pozostali po wojnie.

76.

NIWIŃSKI Józef 17.03.1901-13.04.1940 (+Katyn) - s. Konrada i Janiny z d. Czarnecka, inżynier, żona Irena, dzieci: Teresa, Alina 1931, Krzysztof.

77.

PARUS Jan 31.08.1904-1940 (+Kalinin, cm.Miednoje) -  s. Tomasza i Władysławy. Robotnik w kamieniołomach.

78.

SZEWCZYK IN. +1943, synowie: Edward +1943 (pracował jako tokarz), Maniek +1943 i Janek +1943. Pochodzili z Sosnowca, spokrewnieni z rodz. Rodek. Mieszkali przy ulicy "C". Po podpaleniu domu przez upowców, spalili się w piwnicy, tylko Edek wyskoczył, chciał uciec do lasku, ale Ukraińcy go zastrzelili.

79.

ANDRUSZCZYK IN. +1943, córka +1943 (z mężem INN +1943 i dwoje dzieci +1943), syn Bolesław (przebywał w bloku w którym mieszkali Niemcy i ocalał).

80.

KAPUŚNIAK Jan z Zamościa, żona Janina 1909 z d. Strzyżykowska z Półbiedy, dzieci: Ewa 1942 i Sabina 1943. Jan pracował na kierowniczym stanowisku.

81.

URBANOWICZ Michał (na zdjęciu pracowników kamieniołomu podpisał na odwrocie: "pamiątka roboty w Janowej Dolinie Michał Urbanowicz 1934 r.").

Brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu. Objaśnienie: rok w barwie niebieskiej - śmierć z rąk bandytów ukraińskich (tzw. "upa").

Osoby zainteresowane miejscowością / przekazujące informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p.

Informacje

1.

Stanisław Cichawa[kwiecień 2006] - Szukam informacji o kolegach z Janowej Doliny, zdjęć Związku Rezerwistów, moich dokumentów zostawionych koledze ze Zdołbunowa (nazwiska nie pamiętam) Moje dokumenty zostawiłem przed ucieczką z obozu Herne Westfalia Niemcy. [czerwiec 2006] poz. 21-23. Jeżeli ktoś z wymienionych żyje lub najbliżsi, proszę o zgłoszenie na mój adres (nostalgia). [wrzesień 2008] dopełnienie relacji i ZDJĘCIA przedwojennesonsiad(a)neostrada.pl

2.

Anna Budzińska[marzec 2006] W czasie wojny zamieszkała  w budynku szkoły Bronisława SŁÓJKOWSKA z córkami. Bronisława pracowała w sklepie spółdzielni jako ekspedientka. Przybyły z Nowomalina.anna_malga(a)poczta.onet.pl

3.

Beata Serocka[wrzesień 2004] poz. 1Zabrze ul. Wolności 124c

4.

Leszek Polikowski[czerwiec 2006] poz. 20. Informacje pochodzą od siostry Wiktorii.karorka(a)poczta.onet.pl

5.

wnuczka Heleny Martyniuk[sierpień 2006] poz. 24.brak

6.

Czesław Kasperek[sierpień 2006] poz. 25-26.czeihankasp(a)op.pl

7.

Wojciech Stopczański[wrzesień 2006] poz. 27. Większość rodziny żyje i mieszka obecnie w woj. opolskim.mall(a)hot.pl

8.

Katarzyna Kreczko[listopad 2006] poz. 28. Bardzo interesują mnie losy, okolice i dawni znajomi moich dziadków. Chętnie poznam opinie tych, którzy ich pamiętają, a może mają zdjęcia.kkgdyn(a)o2.pl

9.

Małgorzata Borowska[grudzień 2006] poz. 29-30. Wspomnienia ojca - Stefana Kozłowskiegom_borowska1(a)wp.pl

10.

Zdzisław Ziental[luty 2007] poz. 31.red57(a)op.pl

11.

Urszula Chmielewska[marzec 2007] poz. 32.hekubra(a)hotmail.com

12.

Dariusz Skowroński[kwiecień 2007] poz. 33.adams15(a)op.pl

13.

Krzysztof Tyszecki[październik 2007] poz. 34.k.tyszecki(a)wp.pl , tel. 0126540108

14.

Ewa Skrzynecka[listopad 2007] dopisanie imion i korekta nazwiska Mejksztan, dopisanie niani.skrzyneckae(a)wp.pl

15.

Teresa Dymarska[listopad 2007] poz. 37, [listopad 2008] WSPOMNIENIAsmokbmw(a)poczta.onet.pl

16.

Leszek Wojciech Chroboczyński[listopad 2007] poz. 38. Dziadek (Jerzy Chroboczyński) został powołany do wojska we wrześniu 1939r i wszelki ślad po nim zaginął, nie figuruje na żadnych listach, poległych, więźniów obozów, czy zakatowanych przez okupantów. Nie wiem w jakiej jednostce służył. Nie mam pojęcia skąd pochodził, podobno był elektromonterem?, inżynierem? i również pracował przed wojną w Janowej Dolinie (?).leszek.chroboczynski(a)googlemail.com

17.

Joanna Zwolińska-Noga- c. Mieczysława. [styczeń 2008] poz. 39. ZDJĘCIA z wycieczki.joasia_zwolinska(a)tlen.pl

18.

Janusz Spadziński[styczeń 2008] poz. 40 janusz(a)ett.net.pl

19.

Wincenty Dobaczewski [styczeń 2008] poz. 41 [kwiecień 2008] poz. 42 wiciok1929(a)o2.pl

20.

Leszek Rześniowiecki[maj 2008] poz. 43lrzesniowiecki(a)gmail.com

21.

Waldemar Makowski[czerwiec 2008] poz. 44vercyngetoryx4(a)wp.pl

22.

Mieczysław Malinowski[wrzesień 2008] poz. 2, uzup. w poz. 1. na podst. relacji Jana i Władysława Dąbrowskich, ZDJĘCIA przedwojennebm.malinow(a)gmail.com

23.

Antoni Stupka -wnuk[grudzień 2008] poz. 46. Szukam informacji o rodzinie Gac.a_stupka(a)o2.pl

24.

Władysław[styczeń 2009] poz. 47.- z pamiętnika ojca.vladiss(a)op.pl

25.

Magdalena Antoszczak[marzec 2009] poz. 48. Uprzejmie proszę o inf. osoby, które być może kojarzą rodzinę Kamińskich. ZDJĘCIAmagda.ant(a)vp.pl

26.

Ewa Duczymińska[kwiecień 2009] poz. 49, uzup. poz. 5 i 45,duczymin(a)gmail.com

27.

Andrzej Mielcarek[maj 2009] poz.50 i poz. 54 dzięki "Wykazom osób..." -opr. ks. W.W. Żurek. Strony o Wołyniu

28.

Tadeusz Bogdanowicz[sierpień 2009] poz.51-53, uzup. poz. 6bis1908(a)o2.pl

29.

Zofia Werbolewska[wrzesień 2009] uzup. w poz. 49werbolewska1(a)wp.pl

30.

Edward i Jadwiga Batorz d. Romanczyk. [listopad i grudzień 2009] uzup. w poz. 8 oraz dodane pozycje 55-61. [październik 2012] edycja poz. 8.edijadzia(a)yahoo.com

31.

Marek Zarębski wnuk[kwiecień 2010] uzup. w poz. 14marmerc(a)interia.pl

32.

Andrzej Bendyk[październik 2010] W 1939 r. rodzina BENDYK przenosi się z Rudeńskiego Majdanu do Janowej Dolinyandrzejbendyk(a)gmail.com

33.

Andrzej Waszczyński[październik 2010] poz. 62andrzejw(a)hotmail.com

34.

Marek Kijewski[październik 2010] poz. ZDJĘCIE z 1939 r. (23)marek.kijewski66(a)wp.pl

35.

Andrzej Czuchaj[luty 2011] uzup. poz. 59 i rozpoznanie na na zdjęciu, Mariana Salwy.Endriucz(a)wp.pl

36.

Joanna Neczajewska[luty 2011] poz. 63 na podst. artykułu na stronie www.enea(a)poczta.onet.pl

37.

Renata Niemczykz d. Sewruk. [maj 2011] uzup. w poz. 42.ola_n269(a)o2.pl

38.

Zbigniew Bryl-Rzepecki[czerwiec 2011] poz. 64. Szukam informacji o osobie.zbigniew.bryl.rzepecki(a)gmail.com

39.

Czesław Kamiński[październik 2011] poz. 76. z listy represjonowanych.czkamyk(a)op.pl

40.

Adam Kornatowski[styczeń 2012] poz. 67. Poszukuję też wszelkich informacji o mieszkających na Wołyniu osobach noszących nazwisko Kornatowski.adamkornatowski(a)gmail.com

41.

Bogusława Stawska-Kaszczyniec[luty 2012] poz. 68, uzup. poz. 52.bogda252(a)wp.pl

42.

Irena Szymanowska(Wojciechowska) [październik 2012] poz. 69.justyna.ugniewska(a)gmail.com

43.

Henryka Matysiak[styczeń 2013] poz. 19. Proszę o jakiekolwiek informacje o rodzinie.plamica(a)wp.pl
44. Irena Jehorowa[czerwiec 2013] poz. 70-75 z relacji babci Haliny Kopacz. mirum(a)ukr.net
45. K. Rybczynski[lipiec 2013] uzup. poz. 58. k.rybczynski(a)ibicon.pl
46. Henryk Główka[sierpień 2013] poz. 78-79, uzup. poz. 70. z relacji Mamy Ireny z d. Rodek. WSPOMNIENIA. ZDJĘCIA przedwojenne (24-32) henryk.glowka(a)mondigroup.com
47. Janusz Horoszkiewicz[październik 2013] poz. 80 janusz-huta-stepanska(a)wp.pl 

ZDJĘCIA z Janowej Doliny

Relacja Stanisława Cichawy:
W latach 30-tych po wyjściu z ziemianki w której mieszkaliśmy koło Janowej Doliny, jako jedyna Polska rodzina zamieszkaliśmy we wsi Hołowin u gospodarza Czyguna, jedynego uczciwego z cała swoją rodziną Ukraińca. Reszta to bandycka wieś (z tej wsi mordowali w Janowej Dolinie). W Hołowinie ukończyłem 2 klasy zanim przenieśliśmy się do Smolarni pod Janową Dolinę. Z rówieśnikami ze wsi Hołowin miałem stale kontakty i bójki, bo musiałem chodzić do jedynego sklepu, który był w tej wsi. Starsi zawsze napuszczali na mnie młodszych: bij Lacha. Bili mnie i ja ich. Wiem że z tej wsi zlikwidowali naszych ze Smolarni. Do dziś nie wiem kto z nich uszedł z życiem.

Smolarnia i Janowa Dolina.
Wykarczowane pieńki pod teren kopalni były przerabiane na dziegieć i smołę. Żyd, właściciel terenu sprzedał plac, który kupili pracownicy kopalni i pierwotnie zamieszkali w ziemiankach. Janowa Dolina była w trakcie budowy Finskich domków. Hanel obok ziemianki postawił drewniany domek, myśmy u niego zamieszkali. Ta nazwa po smolarni pozostała, ja chodząc do szkoły w Janowej Dolinie do wybuchu wojny 1939 ukończyłem 5 klas. Ojciec uciekając do Zdołbunowa przed Sowietami w 1940 roku ściągnął nas do swojej Mamy, naszej Babki. Co się stało z Hanelami, Tomczykami, Probuckimi, nic mnie nie wiadomo, oprócz tego ze mieszkający w Janowej Dolinie Sawicki Bronisław - mąż mojej mamy siostry Oleksandry, ich córka Basia, babcia mojej mamy zginęli zamordowani (podobno spaleni) w bloku Z (ulice oznaczone były alfabetyczne).

Fragment relacji Władysława Kobylańskiego
(...)
Janowa Dolina - kwiecień 1943 r.
Janowa Dolina znana była powszechnie z bogatych złóż kamienia bazaltowego. Masakry ludności polskiej dokonali nacjonaliści ukraińscy spod znaku tryzuba w Wielki Piątek 1943 r. Nożami, siekierami, kulami z broni palnej zamordowano w bestialski sposób około 600 osób bez względu na wiek, płeć i stan zdrowia.
Polacy z Janowej Doliny nie byli w najmniejszym stopniu przygotowani do obrony. Dobrze uzbrojeni mordercy pastwili się nad życiem bezbronnej ludności, nawet psychicznie nieprzygotowanej do stawiania oporu. Świadkowie tej masakry - byli mieszkańcy Janowej Doliny, Jan Karwan i jego żona Jadwiga, z którymi zapoznałem się w Chicago w 1988 r. - mimo tak dużego dystansu czasu jeszcze z trudem, ze łzami w oczach po przeżytym szoku opowiadali o przebiegu masakry ludności polskiej w Janowej Dolinie.
"W Wielki Czwartek 1943 r. na ulicach Janowej Doliny pojawiło się bardzo dużo schutzmanów (policji ukraińskiej w służbie niemieckiej). Miejscowa ludność ukraińska, jak i my, Polacy, była bardzo zaniepokojona ich przybyciem.
Niektórzy Ukraińcy radzili Polakom ucieczkę do lasu, inni zabierali Polaków do swoich domów i przechowywali ich w ukryciu. Między innymi nas i nasze dzieci przechowywał w swoim domu Ukrainiec Wasyl. Atmosfera zagęszczała się. Do Janowej Doliny przybywały dalsze jednostki policji na służbie niemieckiej. Pojawił się nawet oddział policji składającej się z Litwinów i Łotyszy. Była też widoczna obecność miejscowych służb wojska niemieckiego. Wasylowie informowali nas na bieżąco, że policja chodzi i zbiera informacje, w których domach mieszkają Polacy, a w których Ukraińcy. W Wielki Piątek po zmierzchu rozpoczęła się rzeź bezbronnych. Po wymordowaniu Polaków w ich domach zaczęto również sprawdzać, czy w domach ukraińskich nie ma Polaków. Polacy wykryci (zadenuncjowani) w domach ukraińskich byli mordowani na miejscu, w obecności rodziny ukraińskiej. Były też przypadki, że wraz z Polakami zamordowani zostali Ukraińcy, którzy przyznali się, iż wiedzieli o obecności w ich domu Polaków i nie wydali ich z własnej inicjatywy. Znany nam jest przypadek, że wykryta w domu ukraińskim pani Świderska z trojgiem dzieci musiała wcześniej oglądać mord swoich opiekunów Ukraińców, a potem dopiero odebrano życie jej i jej dzieciom.
Mimo tej bezwzględności policji ukraińskiej Wasyl przechował nas przez cały dzień jeszcze w sobotę, a po zapadnięciu nocy wyprowadził nas do lasu i pożegnał. Przedostaliśmy się lasami do Kostopola. W Kostopolu szacowano na gorąco, że w Janowej Dolinie w Wielki Piątek wymordowano co najmniej 570 Polaków. (...) Garnizon niemiecki w Janowej Dolinie liczył około tysiąc żołnierzy Wehrmachtu, wobec masowych morderstw i pożarów zachował się biernie. Nie opuścił swoich koszar.

Wspomnienia Stefana Kozłowskiego
Nazywam się Stefan Kozłowski. Urodziłem się 27 lipca w 1940r w Janowej Dolinie. Mój ojciec Władysław Kozłowski urodził się w Busku koło Lwowa. Był absolwentem szkoły rzemieślniczej w Busku posiadając dyplom ślusarza artystycznego. Po odbyciu służby wojskowej (służył we flocie Pińskiej jako marynarz) rozpoczął pracę w kamieniołomach Janowej Dolinie. Bardzo szybko awansował i na dziale mechanicznym został mistrzem na dziale mechanicznym kamieniołomów. W 1943r w czerwcu ożenił się z moją matką Elżbietą z domu  Kowal ur. w 1912r. Oboje rodzice już nie żyją. W czasie napadu na Janową Dolinę miałem 3 lata. Jednak pewne fakty utkwiły mi w pamięci. Pamiętam krzątaninę przedświąteczną. Napad był przecież przed Świętami Wielkanocnymi. Sam napad musiał być jakoś zasygnalizowany, na pewno był spodziewany. Pamiętam noc napadu; "idące snopy słomy" (banderowcy mieli je na sobie) następnie rzucane pod domki i podpalane. Gdy rozległy się strzały, ojciec położył nas na podłodze (mnie i starszą siostrę), a sam ostrzeliwał się z broni maszynowej. Nie wiem kto uzbroił mieszkańców Janowej Doliny. Byli tam wtedy na pewno Niemcy. Pamiętam ranek. Nie wiem czy to był dzień po napadzie czy może dwa. Wszędzie było czuć woń spalenizny.
Ojciec został ranny w czasie napadu. Kula weszła w policzek i wyszła za uchem. Opatrzony w miarę, doskonale się trzymał. Dzięki niemu przetrwaliśmy. Przygotowywał nasz wyjazd do Kostopola. Tam mieszkali moi dziadkowie ze strony matki. Wagony i ciągnik (lokomotywa parowa była nieczynna) stanowiły skład pociągu.18 kilometrów dzielące nas od Kostopola jechaliśmy bardzo długo. Zamieszkaliśmy u dziadków w Kostopolu przy ul. Kopernika 69. Tuż przy samej fornierni. W 1945 ewakuowano nas na ziemie odzyskane do Szczecinka. Obecnie mieszkam w Drawsku Pomorskim. Pamiętam jeszcze jak po masakrze szliśmy w stronę stacji. Widziałem dopalające się domy, widziałem trupy leżące przy domach. Pamiętam trzy ciała, kobietę i dwoje dzieci - częściowo spalone. Były to zwłoki pani Starskiej i jej dwójki dzieci .Była ona moja chrzestną, a chrzestnym był kowal w kamieniołomach pan Łoszek. On przeżył, pracował w Kostopolu w M.T.S. 
Okazało się, że biorąc udział w różnych spotkaniach "na szczycie" w dyrekcji kamieniołomów spotykał się z ludźmi, którzy zgotowali później taki właśnie los Janowej Dolinie. Tam w Janowej Dolinie mój ojciec dorobił się wszystkiego, ale i wszystko stracił".

Z historii rodziny Anny Budzińskiej, fragment dotyczący Janowej Doliny
...Niestety zaczęły się pogromy ludności polskiej. Dowiadywały się o rzeziach w sąsiednich wsiach i wszyscy bardzo się bali. Szczególnie nocami. Babcia nie miała żadnej męskiej opieki i dlatego każdej nocy chodziła z dziećmi spać do sąsiadów- razem raźniej. Było to jednak stresujące i bardzo męczące na dłuższą metę- spać byle gdzie w tłoku u kogoś. W końcu którejś nocy babcia miała dość- powiedziała sobie: - tu, czy gdzie indziej, co ma być to będzie- i nie poszły spać do sąsiadów. I wtedy właśnie przyszli Ukraińcy. Babcia zdążyła tylko z dziećmi uciec do piwnicy. Mama opowiadała, że widziała wszystko przez okienko piwniczne. Siedziały skulone, przytulone do siebie w kącie piwnicy. Serce mamie kołatało, nie mogła oddychać ze strachu. Pierwsze co zobaczyła w okienku to dziesiątki nóg przebiegających obok. Choć potem widziała rzeczy o wiele straszniejsze to w nocnych koszmarach najczęściej wracał ten tupot, a raczej szmer biegnących nóg. Mamy pierwszy wizerunek wroga i śmierci to te nogi bez butów. To byli obdarci, nędzni chłopi, ziejący szałem zabijania i nienawiścią. Na nogach zamiast butów mieli pozawijane szmaty, oplecione rzemieniami. Poruszali się po cichu, z jakimś przerażającym szmerem. Do tego dochodziły przerażające krzyki ludzi. Okazało się, że podpalili co drugi dom, wiedząc, że drewniane domy i tak się zajmą ogniem wszystkie.. Oni stali obok i siekierami rąbali wszystkich, którzy chcieli uciec z płonących domów. Okazało się, że podpalili właśnie ten sąsiedni dom, gdzie babcia z dziećmi chodziły spać, a ich to był ten co drugi, nie podpalony. Siedziały zdrętwiałe, bez ruchu, zahipnotyzowane rzezią, która widziały przez maleńkie piwniczne okienko. Tylko mała Renia (Teresa) wtuliła się w swoją mamę i nie patrzyła. Bała się ognia. Zaczęła wołać: - Nie chcę spalić, wole rosscelać. Babcia zakryła jej buzię, uspokoiła i potem nawet już nie zapłakała. I to je ocaliło. Doczekały bez ruchu do rana, potem jeszcze bały się wychodzić. Ukraińcy odeszli zostawiając spalona wieś i pomordowanych mieszkańców- niewielu ocalało. Na szczęście dom babci Broni nie całkiem się spalił i w końcu, ostrożnie babcia wychyliła się z kryjówki. Nic ze wsi nie zostało. Dokumenty mówią, że działo się to w Wielki Piątek przed Wielkanocą, 23.04.1943r. Zginęło wtedy 600 osób w tej wsi...

 

Wykaz części osób, które zginęły w Janowej Dolinie 23 IV 1943 r. Ze względu na to, że większość ludzi przebywających w czasie napadu w Janowej Dolinie pochodziła spoza osady i przeważnie nie znali się oraz ze względu na duże rozproszenie po wojnie bezpośrednich świadków wydarzeń, dotychczas udało się zebrać tylko niewiele nazwisk ofiar mordu z 23 IV 1943 r.. Są to (dane z czasopisma NA RUBIEŻY, uzupełnienia przez Internet):

BATOŃ - rodzina, 3 osoby;
BOGUCKI Jan;
DĘBORUK Włodzimierz i 2 członków rodziny;
DĘBSKI - rodzina, 3 osoby;
KOWALSKI I.N. (technik budowlany);
KOWALSKI - rodzina, 3 osoby;
KOZŁOWSKA Ewa i 4 członków rodziny;
ROGALIŃSKA Jadwiga;
SNARSKI - rodzina, 5 osób;
SIERAKOWSKI I.N.;
SENIUK I.N.;
WILCZOPOLSKI Stanisław;
WALIŃSKI - rodzina, 3 osoby;
WYRZYKOWSKA Krystyna z d. Jakubowska, żona inż. Henryka W.;
JAKUBOWSKI małżeństwo lat ok. 50  I.I.N., (rodzice Krystyny po mężu Wyrzykowskiej);
SZANIAK I.N. (emerytowany st. sierżant);
ZAGÓRA - małżeństwo i 6 dzieci;
MEJKSZTAN - małżeństwo: Włodzimierz i Józefa,
PLUTA Stanisław lat 33 (pracownik kopalni), żona Helena lat 39, syn Janusz lat 5;
HOLEC Włodzimierz 1915-1943 - s. Wacława, Czech. (korekta, było: "HOLC Władysław, ogrodnik...")
JAWORSKA I.N. (żona Jana) z dzieckiem;
GABRYŚ I.N. (teściowa p. Zioła);
ZUCHOROWSKA Aniela lat 20 i jej syn 1 rok;
JASIŃSKA I.N. lat 40;
FURS IN. - ojciec i syn lat 10;
BAKINOWSKI Aleksander (lekarz dyżurujący w szpitalu) i żona Elżbieta; (źrodło)
BORYSOWICZ Jan lat 21, student medycyny; (źrodło)
SAWICKI Bronisław, żona Ola z domu Oborska, jej mama Anna Oborska, córka Bożena
KACPEREK Krystyna 1938 i Alicja 1940 - córeczki Józefa i Stefanii (inf. Czesław Kasperek)
SALEJ Dorota - niania u państwa Mejksztan
Pacjenci szpitala - kilka osób spłonęło w wyniku podpalenia budynku szpitala.
Uzupełnienia przez Internet
BOGDANOWICZ Bronisław (inf. syn Tadeusz Bogdanowicz, bis1908(a)o2.pl)
BOGDANOWICZ - rodzice i córka Wandzia (inf. Tadeusz Bogdanowicz)
ZAKASZEWSKI - rodzice i 5 dzieci (inf. Tadeusz Bogdanowicz)
KUPIEC Elżbieta z d. Chorążyczewska i trzy córki. (patrz: Krągłe Błoto)
SZEWCZYK - rodzice i synowie: Edward, Maniek i Janek. (inf. Irena Główka)
ANDRUSZCZYK - rodzice i córka z mężem i dwójką dzieci. (inf. Irena Główka)
Uwaga: osoby, które znają nazwiska ofiar nieujętych na liście, proszone są o przysyłanie informacji w celu uzupełnienia listy.

Data powstania strony: grudzień 2005 r., ostatnia edycja: sierpień 2013 r.

podstrona jest częściąwww.wolyn.ovh.org

inne strony O KRESACH

 ros. (Memorial): Янова-Долина, Иванова Долина